3 nawyki, które ułatwią Ci oszczędzanie

3 sztuczki, które ułatwią Ci oszczędzanie

Minął nam pierwszy kwartał 2015 roku. Ciekawi mnie, jak po tych 3 miesiącach wygląda u moich Czytelników i Czytelniczek sytuacja z postanowieniami noworocznymi, szczególnie tymi, które dotyczą nauki oszczędzania. Odkładacie pieniądze regularnie? A może napotykacie co i rusz nowe przeszkody: brak czasu, brak dyscypliny, nawał codziennych obowiązków, kolejna ratka spłaty telewizora w supermarkecie, kolejne wydatki świąteczne… „W takich warunkach nie da się oszczędzać!” – oho, wydaje mi się, że dobiegły mego ucha takie właśnie tłumaczenia. Bez obaw, opanujemy sytuację. Czasami najlepsze rozwiązania są najprostsze. Przekonaj się, czy moje propozycje mają szansę sprawdzić się w Twoim przypadku 🙂

Zaokrąglaj, a resztę wrzucaj do świnki skarbonki

Banalny sposób na to, by świnka skarbonka z biegiem czasu pęczniała, szczególnie jeśli wolisz dokonywać płatności gotówką niż kartą.

Po każdych zakupach zaokrąglaj wydane kwoty w górę do pełnych złotówek, a groszowe różnice między zaokrągleniem a faktyczną ceną odkładaj. Czyli jeżeli w markecie płacisz 27,40 zł, powiedz sobie, że wydałaś 28 zł, a 60 groszy wrzuć do świnki. Nie odczujesz braku tej kwoty, ale za to po roku takiego oszczędzania zauważysz ze zdumieniem, że drobniaki w śwince skarbonce już się nie mieszczą. Nagle okaże się, że odłożyłaś w ten sposób pieniądze na drobne zachcianki, np. wyjście do kina czy wizytę u fryzjera. Mała rzecz, a cieszy.

Wersja dla bardziej zdeterminowanych: zaokrąglaj w górę do pełnych piątek. Czyli jeśli wydasz w sklepie 21,80 zł, zaokrąglaj do 25 zł, a różnicę odłóż. Postępując w ten sposób zaoszczędzisz większe kwoty na bardziej konkretne wydatki, np. zakup nowych okularów korekcyjnych.

Jest jeszcze jedno bardzo podobne działanie z tym, że w grę mogą wchodzić naprawdę konkretne pieniądze. Sprzedawca wydaje resztę – zaoszczędź ją! Gdy należność wynosi 30 zł, a Ty płacisz banknotem 50 zł, to 20 zł odkładasz na poczet oszczędności.

Świnka skarbonka oszczędzanie
Źródło: pefertig / Pixabay.com

Wprowadź „karne” złotówki

Tak jak zwykle nagradza się dzieci za dobre zachowanie, tak zachowania niepożądane są karane – a to zakazem gry na komputerze albo zakazem wyjścia na dwór. Podobną strategię wypróbuj z domownikami przy oszczędzaniu. Sama musisz jednak stwierdzić, czy bardziej w przypadku Twojej rodziny zadziała taktyka kija, czy też może marchewki.

W przypadku karniaków możesz ustalić, że każdy z domowników będzie zobowiązany do wrzucenia do świnki skarbonki symbolicznej złotówki, jeżeli dopuści się jednego z przewinień, np.:

  • znów nie opuści deski w toalecie
  • nie posprząta swojego pokoju pomimo trzykrotnego napomnienia
  • nie wyniesie śmieci, nie pozmywa naczyń itp.
  • znów będzie przeklinać
  • skłamie
  • uderzy siostrę/brata

Przewinieniom możesz nadać też odmienną rangę i tak np. o ile za niewyniesienie śmieci trzeba oddać złotówkę, o tyle za używanie niecenzuralnego słownictwa będą to 2 zł lub więcej, za bójkę 5 zł itp. Ważne, by wspólnie ustalić „cennik” i trzymać go w widocznym dla domowników miejscu. Kwoty nie powinny być jednak zbyt wygórowane – w końcu to bardziej zabawa i próba wyrobienia w sobie dobrych nawyków niż samobiczowania.

Jeżeli wydzielasz dzieciakom kieszonkowe i będą one łamać postanowienia ustalonego regulaminu, to zabawa w karniaki będzie miała też aspekt nie tylko oszczędnościowy, ale i wychowawczy. Dzieci nauczą się w ten sposób, że bycie niegrzecznym po prostu się nie opłaca.

Poznaj moc automatycznych przelewów

Główną Twoją bolączką związaną z oszczędzaniem jest to, że nie masz do niej głowy? Że w natłoku innych spraw zapominasz o tym, że masz zrobić przelew na konto oszczędnościowe? Jest na to sposób, a na imię mu „automatyczne przelewy”.

Kobieta planuje wydatki
Źródło: Kaboompics.com

Wynalazek ten nie tylko pomoże Ci w budowaniu oszczędności, ale także w opłacaniu rachunków, np. za telefon, prąd itd. Jeżeli jesteś posiadaczką konta internetowego, możesz ustawić w nim opcję automatycznej płatności określonej kwoty. I tak np. możesz utworzyć zlecenie płatności raz w miesiącu na kwotę 200 zł, która powinna być wykonywana każdego 5 dnia miesiąca na wskazany przez Ciebie rachunek. Jest oczywiście jeden warunek: na swoim koncie musisz mieć wystarczającą liczbę środków. Dlatego najlepiej ustawić automatyczne płatności 2-3 dni po terminie, w którym zazwyczaj dostajesz wypłatę – może się przytrafić jakieś opóźnienie z otrzymaniem pensji, dlatego dobrze założyć sobie kilkudniowy bufor bezpieczeństwa.

Dzięki automatycznym przelewom absolutnie nie musisz sobie zaprzątać głowy tym, czy i kiedy „odłożyłaś drobne” na oprocentowany rachunek. To bardzo duże ułatwienie. Oprócz niego niektóre banki oferują też nieco inną opcję: w chwili osiągnięcia na koncie zdefiniowanego limitu, środki powyżej niego automatycznie są przelewane na konto oszczędnościowe.

Ciekawa jestem, czy powyższe drobne zmiany w nawykach oszczędnościowych Wam pomogą – dajcie znać. Święta już lada moment się skończą, więc i wydatki spadną w dół, jest więc promyczek nadziei, że gdy teraz wprowadzicie u siebie proponowane zasady, odniesiecie sukces.

8 przemyśleń nt. „3 sztuczki, które ułatwią Ci oszczędzanie

  1. U mnie najlepiej sprawdza się metoda odkładania do skarbonki mojego męża, którą próbuję naśladować – nie używa on portfela a w kieszeni trzyma tylko „papierkowe” pieniądze. Zawsze po zakupach wrzuca do skarbonki całą resztę. W ten sposób w ciągu miesiąca można uzbierać całkiem sporą sumkę 🙂

  2. Ja mam troszkę inny sposób. Nie odkładam reszty z zakupów ale odkładam każde 2 zł które znalazło się w moim portfelu. Też można uzbierać 🙂 Już niejeden ciuszek za moje dwójki kupiłam 🙂

  3. Najlepsze są automatyczne przelewy, nie tylko do oszczędzania ale i płacenia rachunków, dzięki temu w magiczny sposób budujemy na koncie oszczędnościowym ładną górkę, ale także zyskujemy czas, kiedy rachunki się same płacą.

  4. Pod kątem oszczędzania znalazłoby się wiele rzeczy na których można byłoby przyoszczędzić, szczególnie w dzisiejszych czasach w których większość z nas wydaje więcej niż zarabia.

    Kredyt – jeśli już przymierzamy się do zaciągnięcia kredytu bankowego to wybierzmy taki który zaproponuje nam najkorzystniejsze warunki a więc najniższą ratę, najniższe ubezpieczenie. Pamiętajmy że z takim kredytem związujemy się na kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat w przypadku tych mieszkaniowych.

  5. Takie proste, a jakie skuteczne te triki. Będąc małą dziewczynką odkładałam groszówki, nieco większa odkładałam właśnie kwoty zaokrąglone do 5 złotych. Bardzo fajny patent i skuteczny.
    KarolB24 masz rację, wybierając kredyt należy patrzeć na te aspekty, a z racji tego, że z kredytem niejednokrotnie wiążemy się na więcej niż połowę naszego życia. Więc niech to będzie choć trochę przyjemny „związek”

Dodaj komentarz