Co warto wiedzieć o BIK i zdolności kredytowej

Co warto wiedzieć o BIK i historii kredytowej?

Planując zakup mieszkania decydujemy się często na wsparcie w postaci kredytu bankowego, a konkretnie – kredytu hipotecznego. Dla wielu osób taki zastrzyk pieniędzy to jedyny sposób na to, by szybko spełnić swoje marzenie o własnych czterech kątach. Razem z moim przyszłym mężem również postanowiliśmy sięgnąć po to rozwiązanie. Jeśli i Wy planujecie skorzystać z opcji kredytu hipotecznego, warto zadbać o swoją historię kredytową w BIK.

Czym jest BIK? Na pewno nie jest to BIG, z którym często bywa mylony 😉

BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej, to instytucja, która otrzymuje z banków i SKOKów i jednocześnie udziela im informacje dotyczące zobowiązań kredytowych klientów indywidualnych i przedsiębiorców.

Biuro Informacji Kredytowej zbiera więc dane o naszych zobowiązaniach. W momencie, gdy składamy w banku lub SKOKu współpracującym z BIK wniosek kredytowy lub ów kredyt zostaje nam udzielony, dane te trafiają do BIKu. Informacje, jak nam idzie spłacanie zaciągniętego zobowiązania, aktualizowane są minimum raz w miesiącu.

Do rejestru trafiają więc i te dobre informacje o nas jako kredytobiorcach, jak i nasze „wpadki” – zaleganie ze spłatami trwające dłużej niż 60 dni (informacja o tym będzie widoczna dla banków i SKOKów przez okres 5 lat od chwili zamknięcia takiego pechowego zobowiązania). Dzięki temu powstaje historyczny, finansowy profil klienta.

Z tego powodu niektórzy raz na jakiś czas decydują się na wzięcie niewielkiego kredytu po to tylko, by sumiennie go spłacając tworzyć swoją pozytywną historię kredytową. Dzięki temu w momencie, gdy składają wniosek o przyznanie kredytu hipotecznego, bank może zweryfikować ich wiarygodność. Brak historii kredytowej w BIK wcale nie musi więc działać na naszą korzyść. Bank rozpatrując nasz wniosek na pewno zajrzy do BIKu. Jeśli nie będzie wiedzieć, czy i jak solidnie regulujemy nasze zobowiązania finansowe, może odmówić nam udzielenia kredytu lub zaoferować go na gorszych warunkach, niż byśmy tego chcieli.


Pozytywny profil finansowy może skłonić bank do potraktowania nas jako klientów godnych zaufania, a co się z tym wiąże, może on udzielić nam lepszych warunków kredytowych np. uda się nam wynegocjować niższe oprocentowanie, obniżyć prowizję i inne opłaty, uzyskać dłuższy okres kredytowania. Ogólnie możemy też otrzymać decyzję kredytową szybciej i z ograniczeniem formalności do niezbędnego minimum w porównaniu do osób, które nie figurują w BIK.

Historia kredytowa w BIK tworzona jest nie tylko na podstawie informacji o spłacanych kredytach:

  • mieszkaniowych i pracowniczych,
  • na zakup towarów, usług i papierów wartościowych,
  • kredytów studenckich i niecelowych,
  • kredytów odnawialnych,

ale bazuje także na informacjach dotyczących:

  • zakupów ratalnych,
  • debetów na koncie (limitu debetowego w ROR),
  • kredytów poręczonych,
  • limitów i spłat kart kredytowych i detalicznych.

Informacje o terminowych spłatach widoczne będą w BIK aż do całkowitego uregulowania zobowiązania. Jeśli chcemy, by po spłacie były one dalej dostępne, musimy wyrazić zgodę na przetwarzanie naszych danych osobowych po spłacie kredytu.

BIK na podstawie historii kredytowej klienta przeprowadza mu tzw. ocenę punktową ryzyka kredytowego – scoring. Im jest ona wyższa, tym lepiej. W każdej chwili możemy poznać naszą ocenę poprzez złożenie w BIK wniosku o tzw. Raport PLUS i po dokonaniu za niego zapłaty. Można to zrobić tradycyjnie, wypełniając druk i odsyłając go listem poleconym na adres BIKu lub złożyć go w siedzibie BIK osobiście.

My jednak poszliśmy z duchem czasu i całość przeprowadziliśmy elektronicznie. Na stronie internetowej BIK można zamówić tzw. Profil Kredytowy Plus (wcześniej trzeba mieć utworzone w BIK konto podstawowe lub premium – wybraliśmy to drugie, co wiązało się z opłatą 79zł za rok), który zawiera następujące dane klienta:

  1. Imiona, nazwisko, numer PESEL, serię i numer dowodu osobistego.
  2. Informację o ocenie punktowej.
  3. Podsumowanie zobowiązań kredytowych w trakcie spłaty.
  4. Szczegółowe informacje związane ze zobowiązaniami i zapytaniami.

Dane te są aktualne na moment ich wygenerowania.

Założenie konta w BIK wiąże się z koniecznością potwierdzenia tożsamości (w końcu nie chcemy, by ktokolwiek zakładał sobie na nasze dane osobowe konto, prawda?). Weryfikację można przeprowadzić na 3 sposoby: przesyłając skan lub zdjęcie dowodu osobistego, korzystając z kwalifikowanego podpisu elektronicznego (e-podpisu) lub wypełniając specjalny formularz rejestracyjny, który wysyłamy listem poleconym z potwierdzeniem odbioru (ta metoda zabiera najwięcej czasu).

Dodam, że w przypadku zdecydowania się na konto premium dostępną mamy przydatną opcję tzw. alertów BIK – dzięki temu gdy np. wpłynie wniosek kredytowy na nasze dane, BIK wysyła od razu powiadomienie przez SMS lub mail (można wybrać, który kanał komunikacji preferujemy). Dzięki alertom wiedzieliśmy, że właśnie do BIKu spłynęło zapytanie o naszą historię kredytową z konkretnego banku. Ale nie jest to jedyne zastosowanie tych alertów – umożliwiają one również ochronę przed próbą wyłudzenia kredytów na nasze nazwisko. Alerty otrzymamy też, jeśli na naszym lub poręczonym kredycie pojawi się opóźnienie.

W jednej z nadchodzących notek opiszę, jak budować swoją zdolność kredytową i co zrobić, by bez problemu otrzymać kredyt na upragnione mieszkanie. 

17 myśli na temat „Co warto wiedzieć o BIK i historii kredytowej?

  1. Hej,
    ja chyba nie całkiem nadążam. Jako jedną z metod budowania dobrego wizerunku w BIK-u wymieniasz wzięcie kredytu tylko po to, by go spłacić. Historia historią, ale co z moimi pieniędzmi – wezmę x złotych, żeby za nie zapłacić bankowi x + x% złotych. Trudno mi znaleźć uzasadnienie, że taki zabieg się w efekcie opłaci. Kwota za dostęp do swojego profilu do BIK-u też mnie trochę przerosła…
    Pozdrawiam
    Karo

    • Hmm, zależy od sytuacji i tego, co stawiasz sobie za cel. Jeżeli sam pozytywny wpis w BIK może zaważyć na ostatecznej decyzji, czy zostanie Ci przyznany kredyt hipoteczny, a Twoim celem jest zakup mieszkania – to pod tym względem tak, opłaci się. Bank stwierdzi, że może i nie masz np. bardzo wysokich zarobków, ale w BIK zobaczy, że jesteś rzetelnym kredytobiorcą, spłacasz terminowo. Nie jest to jednak pod żadnym pozorem jakaś konieczność 😉 np. ja mam tylko aktywną kartę kredytową, żadnych kredytów nigdy nie brałam, a M. w ogóle ma czystą historię (kiedyś miał kartę kredytową, ale od ponad roku już jej nie posiada).

      Co do dostępu do profilu – my wybraliśmy wersję full, ale są też inne kombinacje: https://www.bik.pl/porownanie-kont-bik przy założeniu podstawowego konta i jednorazowym wygenerowaniu raportu Profil Kredytowy Plus, płacisz 36 zł. Ale myślę, że gdy się bierze kredyt na X tysięcy zł, to tak naprawdę jest to jedna z najniższych opłat, jakie wokół całego procesu się ponosi – a dzięki kontu premium można mieć m.in. dostęp do aktualnych danych i powiadomień.

      Poza tym zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych, raz na 6 miesięcy można pobrać z BIK tzw. Informację Ustawową, która zawiera Twoją historię kredytową, ale nie zawiera oceny punktowej, wyliczanej przez BIK na potrzeby banków. Jest to opcja minimum dla tych , którzy nie chcą w ogóle płacić, nie są zainteresowani scoringiem i dodatkowe usługi też ich nie interesują 🙂

  2. Dzięki za bardzo wartościowe informacje, a zwłaszcza o tej pełnej wersji profilu w BIK, wydaje się, że naprawdę się opłaca. Ja też zapewne będę musiała wziąć kredyt na mieszkanie w perspektywie kilku lat. O ile mój chłopak regularnie spłaca kredyt studencki, o tyle ja nigdy nie miałam żadnego długu ani nic nie kupowałam na raty. Czasem właśnie myślę o takim rozwiązaniu, aby jakąkolwiek historię w BIK zbudować.

    • Cześć Justyna! Najpierw odpowiedz sobie na pytanie, czy to naprawdę konieczne 🙂 Jeśli jesteś w stanie wykazać ciągłość zatrudnienia, masz bardzo dobrze płatną pracę, spory wkład własny i nie zalegasz z żadnymi rachunkami – może okazać się, że wpis w BIK nie jest u Ciebie potrzebny, bo i tak kredyt na mieszkanie dostaniesz 😉 Jak wspomniałam, sprawa budowania historii jest do indywidualnego rozważenia. Pozdrawiam!

  3. Przy okazji tego artykułu można by również poruszyć sprawę samych zapytań do BIK. Często czyta się że decydując się na kredyt, najlepiej sprawdzić kilka ofert jednocześnie, w kilku różnych bankach. Dzięki temu możemy poznać warunki udzielenia kredytu czy wysokość raty miesięcznej nie tylko w jednym banku ale kilku. Problem jednak w tym, że robiąc takie zapytanie, robimy również za każdym razem zapytanie w BIK przez co może dojść do sytuacji że ostatecznie żaden bank nie da nam kredytu, ponieważ zrobiliśmy zbyt dużo zapytań do bazy BIK…

    • Dokładnie – zbyt dużo zapytań może dać sygnał bankowi, że klient może nie posiadać zdolności kredytowej – bo pozostałe banki nie chciały przyznać klientowi kredytu, stąd musiał on wysyłać wnioski do kolejnych placówek… 🙂

    • Bank, sprawdzając BIK, inaczej podchodzi od zapytań o kredyt hipoteczny, a inaczej jeżeli chodzi o kredyt gotówkowy. W przypadku kredytów hipotecznych nie obniża nam wiarygodności kredytowej, ponieważ wychodzi z założenia, że jednak szukamy najlepszej oferty. Kredyt hipoteczny z reguły bierzemy tylko raz w życiu, natomiast kredyt czy pożyczkę gotówkową nawet i kilkakrotnie.
      Poza tym ubieganie się o kredyty jest ostatnią kategorią braną pod uwagę przy wyliczaniu oceny scoringowej w BIK i wpływa na nią zaledwie w 5%

  4. A czy w BIK odnotowywane są pożyczki pozabankowe? Moja historia w BIK nie istnieje ale ostatnio odziedziczyłam spadek i zastanawiam się czy go przyjąć ze względu na ewentualne obciążenia finansowe.

    • Tak, są odnotowywane, ale tylko te, które pożyczamy w firmach pożyczkowych współpracujących z BIK. Lepiej historii kredytowej nie budować na pożyczkach pozabankowych, bo banki w szczególności źle na to patrzą.

  5. Na chwilę obecną historia kredytowa w odniesieniu do kredytu hipotecznego na któregoś tam rzędu znaczenie. Można rzecz że praktycznie żadne o ile nie ma opóźnień powyżej 30 dni. Nawet brak historii kredytowej jest praktycznie neutralny. Tylko jeden z banków nie udziela kredytów takim osobom(Getin), ale ten bank od2 lat nie istnieje na rynku. Reszta co najwyżej uwzględnia scoring BIK w scoringu wewnętrznym. W dalszym ciągu skala oddziaływania jest niewielka. BIK a kredyt hipoteczny to obszerna historia więc trudno dyskutować w poście. Zapraszam na mój blog celem weryfikacji 🙂
    http://blogkredytowy.pl/2013/05/kredyt-hipoteczny-a-bik/

    • „Tylko jeden z banków nie udziela kredytów takim osobom(Getin), ale ten bank od2 lat nie istnieje na rynku.” Nie rozumiem do końca sformułowania. „Nie istnieje” – w tym sensie, że nie udziela kredytów hipotecznych?

  6. Nie istnieje w takim sensie że zupełnie nie liczy się ze swoją ofertą. Oferta jest fatalna i trudno sobie wyobrazić sytuację w której klient składa wniosek do GNB. Praktycznie rzec można że nie udziela kredytów hipotecznych. Po wielu latach, gdy hipoteki mocno napędzały sprzedaż banku GNB zmienił strategię i ukierunkował się na gotówki. Hipoteka z różnych powodów est niechcianym produktem na chwilę obecną.

  7. Giełda to wypadkowa wielu różnych parametrów w tym wyników finansowych banku. Te nie są już napędzane tak jak kiedyś przez hipoteki. Dużym obciążeniem jest tragiczny portfel kredytów w walucie i niepewność co rząd zaserwuje.

Dodaj komentarz