Trzeci filar, IKE, IKZE

Czym jest trzeci filar, czyli dodatkowe pieniądze na emeryturę

Medialny szum wokół rządowej reformy OFE jakby odrobinę przycichł – prezydent podpisał, mleko rozlane, w zasadzie obecnie tylko rozpaczliwe spoty reklamowe w TV przypominają o konieczności wyboru między umieszczeniem wszystkich składek emerytalnych w ZUS a odkładaniem 1/7 części z nich na OFE. Przyszłość OFE widzę tak, że pewnego dnia cały ten system zrobi sru! i rządowi przeciwnicy otwartych funduszy emerytalnych będą zacierać ręce, a widzicie, pakowanie kasy w OFE było bez sensu i nic nie dało. Faktem jest, że obecna reforma OFE to i tak wyrok odroczony w czasie

Jeśli zdecydujemy się zostać przy OFE, to część pieniędzy na nie odprowadzana będzie śmiesznie mała (chociaż teoretycznie w długim okresie czasu dochodowość OFE będzie większa niż stopa waloryzacji w ZUS), a na 10 lat przed przejściem na emeryturę i tak te pieniądze zaczną spływać do ZUSu. Pomiajając cały ten teatr z emeryturami (ach, gdyby ekipa rządząca tak szybko, sprawnie i ochoczo przeprowadzała pozostałe reformy!),  wychodzę z założenia, że nikt inny nie zadba o moją emerytalną przyszłość lepiej, niż ja sama. Stąd też rozsądnym posunięciem jest samodzielne odkładanie pieniędzy na przyszłą emeryturę.

W zbudowaniu takiego zabezpieczenia pomóc może tzw. trzeci filar, czyli konta IKE (Indywidualne Konto Emerytalne), IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia emerytalnego) oraz PPE (Pracowniczy Program Emerytalny). Są one uzupełnieniem powszechnego systemu emerytalnego, dzięki czemu możemy gromadzić dodatkowe pieniądze niezależne od naszej głównej emerytury z ZUS (pierwszy filar) i OFE (drugi filar).

Obecna sytuacja w III filarze

Jak wynika z badania SMG/KRC dla Deutsche Bank PBC przeprowadzonego trzy lata temu, ponad 70% wykształconych mieszkańców dużych miast ograniczało się wyłącznie do opłacania obowiązkowych składek i nie szukało dodatkowych rozwiązań. Wiosną 2013 okazało się, że jedynie 5,2% osób aktywnych zawodowo odkładało pieniądze na IKE, a na IKZE tylko 3,2%.

Jak sytuacja wygląda dziś? Na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej znaleźć można materiały z mającej miejsce w lipcu minionego roku debaty emerytalnej, podczas której na pierwszy plan wysuwały się postulaty dodatkowych ulg podatkowych dla osób, które zdecydują się odkładać pieniądze w trzecim filarze. Innym miarodajnym i w miarę świeżym dokumentem dotyczącym trzeciego filaru jest raport Komisji Nadzoru Finansowego pt. Indywidualne konta emerytalne oraz indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego w I połowie 2013 roku. Nie znalazłam dotychczas innego wiarygodnego, aktualnego opracowania na ten temat, coś jednak intuicja mi podpowiada, że nie jest zbyt różowo…

My, kobiety, szczególnie musimy być na kwestie przyszłych emerytur wyczulone. Jeśli chcemy po przejściu w zasłużony stan spoczynku utrzymać dochód na poziomie sprzed emerytury, będzie to wymagało od nas odkładania znacznie wyższych kwot od tych, które odkładają mężczyźni. Co ciekawe, IKE ogólnie cieszą się coraz większą popularnością wśród kobiet niż mężczyzn, mimo zmniejszenia się liczby kobiet posiadających IKE w zeszłym roku. Niepokoi jednak, że na lokowanie kapitału w IKE decydują się chętniej panie po 40 roku życia, a nie młode kobiety. W młodszych grupach wiekowych więcej mężczyzn prowadzi IKE.

Więcej mężczyzn niż kobiet w wieku do 40 lat posiada IKE
Źródło: raport KNF, 2013.

Ogółem na prowadzenie IKE zdecydowało się w I połowie 2013 roku 32,6 tys. osób, czyli o 8,9 tys. mniej niż w I połowie 2012 roku. Tendencja jak widać spadkowa, dlatego nasz rząd w porę się obudził – lepiej późno, niż wcale – i zapowiedział we wrześniu działania mające zachęcić Polaków do inwestowania w III filar. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział uproszczenie systemu ulg podatkowych dla oszczędzających w IKE oraz IKZE poprzez wprowadzenie bardziej zrozumiałej i łatwiejszej w wyliczeniu ulgi kwotowej, a nie, jak to miało miejsce dotychczas – procentowej (więcej na ten temat nieco dalej).

IKE oraz IKZE – podobieństwa i różnice

Zasadnicza różnica między tymi dwoma kontami leży w sposobie naliczania i odprowadzania podatku:

  • każda nasza wpłata na IKE jest opodatkowana, natomiast wypłata środków w momencie przejścia na emeryturę nie podlega opodatkowaniu (zwolnienie podatkowe dotyczy zryczałtowanego podatku od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki, przy nieprzekroczeniu limitu kwotowego; możliwe jest ono, jeśli w momencie wypłaty środków z IKE mamy skończone 60 lat lub 55 lat z uwagi na nabyte uprawnienia emerytalne; dodatkowym warunkiem jest dokonywanie wpłat na IKE co najmniej w 5 dowolnych latach kalendarzowych lub zgromadzenie ponad połowy wartości wpłat nie później niż na 5 lat przed wypłaceniem wszystkich środków);
  • wpłaty dokonywane na IKZE są zwolnione z podatku, ale w momencie wypłacenia zgromadzonych składek potrącany jest podatek dochodowy (dotychczas działo się tak, ponieważ osoba oszczędzająca w IKZE miała możliwość odliczania w zeznaniu podatkowym wpłaty na to konto od podstawy opodatkowania PIT, czyli od swojego dochodu; niestety, opodatkowaniu PIT podlega za to finalna kwota, którą poleciliśmy sobie wypłacić, w zależności od widełek, w które wpadaliśmy, było to 18% lub 32%. Jednak w tym roku Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej poinformowało o korzystnych zmianach w formie opodatkowania: wypłaty z IKZE oraz wypłaty na rzecz osób uprawnionych będą opodatkowane zryczałtowanym podatkiem dochodowym w stawce 10%).

Ważną różnicą jest także fakt, że z konta prowadzonego w ramach IKZE możliwa jest wyłącznie wypłata wszystkich zgromadzonych na nim środków. Nie można z niego wycofać części zgromadzonych środków, tak jak z konta IKE. Również nie ma możliwości przeniesienia pieniędzy z IKZE na IKE, taka możliwość istnieje tylko w drugą stronę.

Cechy wspólne obu kont są następujące:

  • założenie obu rachunków jest dobrowolne;
  • środki zgromadzone na nich są wypłacane niezależnie od środków emerytalnych z ZUS i OFE;
  • wpłacać na IKE oraz IKZE może każda osoba, która ukończyła 16 rok życia;
  • pisemną umowę o otwarcie IKE/IKZE osoba oszczędzająca może zawrzeć z funduszem inwestycyjnym, zakładem ubezpieczeń, bankiem, dobrowolnym funduszem emerytalnym lub podmiotem prowadzącym działalność maklerską;
  • można założyć niezależnie oba typy kont, nieistotne jest też, czy jest się uczestnikiem pracowniczego programu emerytalnego, czy nie;
  • oba typy kont objęte są rocznymi limitami wpłat (dla IKE jest to trzykrotność prognozowanego na dany rok przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej, dlatego w 2013 roku limit wyniósł dla IKE 11 139 zł; w przypadku IKZE wraz ze zmianami wprowadzonymi ze strony Ministerstwa, od 2014 roku limit stanowi max. 1,2-krotność przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok; w 2013 limit osiągnął odpowiednio 4 231,20 zł, w tym roku wynosi on 4 495,20 zł; więcej o tegorocznych zmianach odnośnie gromadzenia pieniędzy na IKZE można znaleźć w komunikacie MPiPS);

Pracowniczy Program Emerytalny dla wybranych

PPE w Polsce też należy do trzeciego filaru, natomiast w większości krajów zachodnich PPE tworzy drugi filar, czyli zajmuje miejsce objęte u nas przez OFE. PPE to najbardziej opłacalna opcja (według KNF, jest najtańszą w prowadzeniu i najbardziej efektywną formą oszczędzania), ale równocześnie nie jest dostępna dla każdego.

Owszem, PPE też jest dobrowolne, jednak opiera się na grupowym ubezpieczeniu emerytalnym w zakładzie pracy, a pojedyncza wpłata nie może przekroczyć 7% wartości pensji danego pracownika. Program ten otworzony może być na wniosek pracodawcy za zgodą pracowników (ale nie musi, nie każda firma oferuje PPE), którzy np. godzą się na odkładanie środków na PPE zamiast otrzymania w danym roku podwyżki. Z punktu widzenia pracodawcy plusem jest również fakt, że wpłaty dokonywane na PPE stanowią dla niego koszt uzyskania przychodu. Kwoty zasilające PPE nie wliczają się do podstawy składki ubezpieczeniowej ZUS.

Podstawowa składka finansowana jest przez pracodawcę i może zostać określona w sposób procentowy, kwotowy lub „mieszany” – procentowy z kwotowym ograniczeniem. Oprócz tego, sam pracownik może zadeklarować odprowadzanie we własnym zakresie składki dodatkowej. Pracownik może przystąpić do programu, jeśli pracuje w firmie ponad 3 misiące. W przypadku zmiany miejsca pracy, pieniądze może przenieść do innego PPE, jeśli nowy pracodawca je oferuje, a jeśli nie, może zgromadzonymi w dotychczasowym PPE pieniędzmi zasilić np. swoje konto IKE.

Przyszłe świadczenie emerytalne z tytułu PPE jest zwolnione z podatku dochodowego. Szczegółowe zasady funkcjonowanie Pracowniczych Programów Emerytalnych opisane zostały przez KNF w broszurze „Poradnik uczestnika pracowniczego programu emerytalnego”.

Na co się zdecydować?

Sporo możliwości, człowiek aż dostaje zawrotów głowy, gdy o tym myśli. Ja sama zdecydowałam się na otwarcie w tym roku rachunku IKE, zastanawiam się też nad prowadzeniem równolegle konta IKZE, szczególnie te korzystne zmiany w opodatkowaniu mnie przekonują. Trzeba konsekwentnie co miesiąc konta takowe zasilać, by to całe odkładanie na emeryturę miało sens, jednak będę twarda 😉 najwyżej kupię sobie mniej książek czy ciuchów.

Odkładanie na emeryturę to wyzwanie, bo tak naprawdę korzyści są mocno odroczone w czasie – cieszyć się kasą będziemy po 60-tce. Mniejszy konsumpcjonizm dziś gwarantuje złotą jesień życia… Wielu Polaków jednak takie podejście nie przekonuje i wolą wydawać pieniądze na bieżące sprawy, wyznając filozofię carpe diem. Jeszcze inni celują w przejście na emeryturę przed 50-tką. Ha, fajnie by było zasilić szeregi tak finansowo niezależnych ludzi. A jak odkładanie pieniędzy na emeryturę wygląda u Was? Korzystacie z III filaru? 

pieniadze-dla-pan-lead

7 myśli na temat „Czym jest trzeci filar, czyli dodatkowe pieniądze na emeryturę

  1. Ja o IKE czy IKZE myślę już od jakichś 2 lat, ale ciągle boję się, że te pieniądze za bardzo stracą wartość, dlatego moim planem jest kupno mieszkania pod wynajem (oczywiście jak tylko spłacę obecny kredyt), a jak się uda, to i jeszcze jedno.

  2. To ile trzeba odkładać na tą emeryture?Tylko za rok 2013 moja składka wpłacona na konto emerytalne do ZUS (bez składki rentowej i składki opłacanej przez pracodawcę)wyniosła 11 384 zł.Mam 54 lata.Nie wydolę więcej odkładać,z czegoś trzeba teraz żyć.

Dodaj komentarz