Dobre i tanie jedzenie

Gdzie można dobrze i tanio zjeść we Wrocławiu?

Siedzę, piszę, a w brzuchu mi burczy… Nie bez powodu. Dzisiejszy wpis potraktujcie bardziej z przymrużeniem oka. Poprzednia notka na blogu była poważna, wręcz powiało z niej wizją demograficznej apokalipsy, więc teraz dla odmiany przygotowałam dla Was coś lekkostrawnego. Gdzie we Wrocławiu można kupić niedrogi obiad? Które punkty gastronomiczne kuszą niskimi cenami? Wbrew pozorom i powszechnie panującej opinii, że Wrocław to drogie miasto, da się znaleźć w stolicy Dolnego Śląska punkty gastronomiczne, które nie rujnują mieszkańcom kieszeni. Zapraszam wszystkich głodomorów do stołu 😉

W zestawieniu zamieściłam wrocławskie bary i restauracje, których menu wypróbowałam osobiście i jak dotąd się na nich nie zawiodłam. Lista jest bardzo subiektywna i doskonale zdaję sobie sprawę, że moje typy nie wszystkim muszą przypaść do gustu.

Jedzenie we Wrocławiu
Źródło: JESHOOTS / Pixabay.com

Bar Słoneczny, ul. Komandorska 147

Bar, który wypisz-wymaluj i klimatem i wystrojem zatrzymał się w czasie gdzieś między rokiem 1970 a 1980. W środku czekają na gości stare, duże ławy ustawione równolegle. No i te kolejki przy ladzie. Co tu ukrywać – piękne to to miejsce nie jest. W dodatku w chwili oblężenia go przez studentów z pobliskiego Uniwersytetu Ekonomicznego (w godzinach od 11 do 14) stoły wyglądają nieraz jak pobojowisko – coś się komuś rozleje, coś spadnie – obsługa czasem nie nadąża z ogarnianiem.

Bar Słoneczny we Wrocławiu
Nie ukrywajmy – z zewnątrz bar nie wygląda zachęcająco 😉 ale zawartość bufetu i cennik to rekompensuje.

Jednak taniej się na Krzykach chyba zjeść nie da (jeśli się da, proszę o info!). Ceny „Słoneczko” ma bezkonkurencyjne. Dań tutaj serwowanych raczej nie można nazwać ukoronowaniem sztuki kulinarnej, ale oprócz cen mają też tą zaletę, że są pożywne. I o to chodzi.

Przykładowe menu:

  • Zupa (np. krupnik) – 1,50 zł
  • 2 naleśniki z serem i owocami (np. z truskawką, ananasem, brzoskwinią) – 3,80 zł
  • Pierogi ruskie (300 g) – 4,90 zł
  • Filet z kurczaka (100 g) z mizerią (100 g) i ziemniakami (200 g) – 9,50 zł

Plackarnia, al. Armii Krajowej 2a/1

Niewielki, niepozorny lokal, ale za to co można znaleźć wewnątrz… Jeżeli uwielbiasz placki ziemniaczane, to obowiązkowo musisz odwiedzić to miejsce. Tylko ostrzegam, najlepiej bądź tam na czczo od kilku godzin, w przeciwnym razie istnieje ryzyko, że nie zjesz całej porcji. Bo porcje tu serwowane są BYCZE. Nie żartuję. Każda ma 550 g. Przeważnie gdy jem w Plackarni, to i tak zabieram część na wynos i jem następnego dnia lub dojadam na kolację. Tak więc w rzeczywistości poniższe ceny radzę dzielić na pół 😉

Wybór placków jest imponujący. Oprócz tradycyjnych są różne warianty smakowe, dla mięsożerców i wegetarian. Obok Plackarni jest prowadzona przez tego samego właściciela Pierogarnia, ale nigdy się tam nie stołowałam, więc póki co jej nie umieszczam w tym zestawieniu.

Plackarnia we Wrocławiu
Źródło: plackarniawroclaw.pl

Przykładowe menu:

  • Placek ziemniaczany diabelski podawany na ostro z warzywnym gulaszem i surówką – 13,40 zł
  • Placek ziemniaczany z grillowanym kurczakiem, fasolką szparagową z sosem beszamelowym i surówką – 13,90 zł
  • Placek ziemniaczany ze szpinakiem, grillowanym kurczakiem w sosie śmietanowo-czosnkowym, posypany żółtym serem i surówką – 15,40 zł
  • Placek ziemniaczany z sosem meksykańskim (fasolka, kukurydza, mięso mielone), serem żółtym i surówką – 15,40 zł
  • Placek ziemniaczany z tuńczykiem, pieczarkami, serem żółtym, sosem beszamelowym i surówką – 15,90 zł (najdroższy spośród wszystkich dostępnych placków)

Tostoria, Galeria Dominikańska – przejście podziemne

W przejściu podziemnym łączącym Galerię Dominikańską z ul. Oławską znajduje się klaustrofobiczny lokal, który zawsze jest po brzegi wypełniony ludźmi. Ściśnięci niczym sardynki, cierpliwie czekają na swoją kolej odebrania cieplutkich zapiekanek, czy jak kto woli – tostów. Smaków jest zatrzęsienie, a wszystkie tosty łączy jedno – niziutka cena. Jeśli nie masz czasu na rozsiadanie się po królewsku do posiłku i przeważnie żyjesz w biegu – Tostoria zaspokoi Twój głód.

Wadą tego miejsca prócz ciasnoty jest jeszcze jedno – zapachy. Czasami niemiłosiernie zanosi się z wnętrza lokalu sosem czosnkowym, aż trudno go zdzierżyć. Jeśli idziesz na ważne spotkanie firmowe lub czeka Cię randka – omijaj. Przesiąkniesz mieszanką aromatów czosnkowo-gyrosowo-wszelakich.

Tostoria w przejściu podziemnym Galerii Dominikańskiej
Źródło: www.tostoria.com

Przykładowe menu:

  • Tostini czosnkowe – 4,50 zł
  • Tostini carbonara – 5,50 zł
  • Tostinit MAX – 6 zł
  • Tost Gyros – 6 zł

Kim Ngan Oriental Bar, ul. Widok 2/4

Żeby nie było, że wykluczyłam z zestawienia kuchnię azjatycką – polecam Kim Ngan. W ścisłym centrum, a jednak tanio… Można? Można! Porcje są duże, ale nie przesadzone. Są dania zarówno dla mięsożerców, jak i roślinożerców. W środku jest przestronnie, jasno. W godzinach szczytu „możliwe korki” 😉

Przykładowe menu:

Kim Ngan Bar Orientalny we Wrocławiu
Źródło: kim-ngan.com
  • 3 sajgonki + ryż – 8 zł
  • Zupa z krewetkami – 5 zł
  • Kurczak w cieście – 11 zł
  • Indyk z warzywami – 13 zł
  • Tofu w sosie słodko – kwaśnym – 11 zł
  • Golonka z bambusem i grzybami mun – 13 zł

Yammi Wraps, ul. Ruska 51 oraz Rynek Ratusz 15/1B

Yammi Wraps Wrocław
Źródło: www.yammi.pl

Dwa punkty Yammi Wraps uratowały życie już zapewne niejednemu imprezowiczowi we Wrocławiu. Czy przed imprezą, czy też po niej – choćby się zaszło tam z samego rana – znaleźć można w ofercie świeże składniki. Więc mamy niby do czynienia z fast foodem, ale jednak w wersji „slow”.

Za niewielką opłatą zaaplikujesz sobie zdrowy posiłek, bogaty tak w białko, jak i witaminki. Wrapy są przyjemnie pękate, mięsko i warzywa aż się z nich wysypują. Większość wrapów kosztuje niecałe 13 zł, ale istnieją też warianty XXL, dla ludzi na konkretnym głodzie. Te są już adekwatnie droższe – koszt ok. 18 zł.

Przykładowe menu:

  • Dijon: świeżo grillowany kurczak w marynacie ziołowej, mix sałat, pomidor, kukurydza, cebula, sos mayo, musztarda Dijon – 12,90 zł
  • Greco: świeżo grillowany kurczak w marynacie gyros, mix sałat, pomidor, oliwki, feta, sos yogo czosnkowy – 12,90 zł
  • Grill Vege: świeżo grillowane warzywa (pieczarki, cebula, papryka, cukinia), mix sałat, pomidor, ser mimolette, sos yogo ziołowy – 12,90 zł
  • Camembert: świeżo grillowany camembert, mix sałat, rukola, gruszka, orzech włoski, żurawina – 15,90 zł

Restauracja Brajt, ul. Odrzańska 18/19

Mam niesamowity sentyment do Brajta. Dość często stołowałam się tu w czasie moich studiów, obecnie lubię do Brajta zachodzić bardziej z uwagi na piwo (jak oni to robią, że ciągle mają je tak tanio???). Co nie zmienia faktu, że nadal można tu zjeść porządny, acz tani posiłek. Szczególnie polecam ofertę pierogów. Zapiekane pierogi zbójnickie podane ze śmietaną uchodzą u nich za najlepsze w mieście. Nie bez przyczyny – są po prostu wyśmienite 🙂

Zastanawiam się nad fenomenem tego miejsca. Wystrojem w niczym się nie wyróżnia. Ba, nakrycia stolików bardziej przypominają bar mleczny niż restaurację (zresztą – rzućcie okiem na foto poniżej). Lokal umiejscowiony jest na uboczu, nie znajduje się w samym rynku, a mimo to ludzie schodzą tu tłumnie. Bez względu na wiek i wykonywany zawód. Zawsze jest tu gwarno i wesoło. Cena i jakość widocznie czynią cuda i łączą ludzi 😉

Restauracja Brajt we Wrocławiu
Źródło: brajt.pl

Przykładowe menu:

  • Kopytka w sosie – 5,00zł
  • Barszcz z krokietem z kapustą – 6,50zł
  • Pierogi zbójnickie pieczone ze śmietaną (8 szt.) – 9 zł
  • Placki ziemniaczane z trzema sosami lub śmietaną – 8 zł
  • Sałatka wiejska – warzywa, kurczak, jajko, sos – 10,50 zł

Bar Jedzonko, ul. Grunwaldzka 86

Lokal powstał w samym studenckim zagłębiu, otoczony jest przez akademiki. I ponoć funkcjonuje od dawna. Aż dziw mnie bierze, że trafiłam tu po raz pierwszy… W tym tygodniu. To jakieś nieporozumienie. Udało się mi do Jedzonka przyjść w chwili większego luzu, ale wyobrażam sobie, jak sytuacja wygląda w tym barze na co dzień.

Bar Jedzonko - makaron piłkarza
Ten makaron mnie pokonał – nie zmieściłam za jednym razem 😉

Menu jest bogate, a właściciel wypracował sobie ciekawy sposób na przyciągnięcie klientów. Bar oferuje zestawy obiadowe w cenach 12-19 zł, a na każdy z nich składa się: składnik główny (niekoniecznie mięsny, choć wybór mięs mają spory jak na bar – jest nawet królik!), ziemniaki lub ryż lub kasza lub kluski śląskie (!!!), surówka do wyboru, sos według uznania – no i zupa na start.

Wybrałam sobie tzw. makaron piłkarza i poległam, musiałam wziąć na wynos. Taka moja oszczędność, że będę miała obiad jeszcze na jutro i pojutrze, bo porcja była faktycznie jak dla jakiegoś wygłodniałego sportowca! Żeby coś zjeść tutaj za jednym zamachem, trzeba albo przychodzić tu po całym dniu głodówki, albo parami – i jeść jeden posiłek we dwoje.

Ciekawostka: można wykupić karnet na 23 posiłki w cenie 255 zł, do wykorzystania w ciągu 40 dni. Wychodzi 11 zł za wypasiony obiad

Przykładowe menu:

  • Smażony ser camembert z żurawiną + dodatki + zupa – 13,50 zł
  • Kartacze, tj.trzy duże pyzy z mięsem i sosem pieczarkowym + dodatki + zupa – 14 zł
  • Makaron piłkarza – sos śmietanowy, kurczak, brokuły, makaron penne, ser żółty + zupa – 15 zł
  • Kotlet arbitra, tj. panierowana pierś z kurczaka zapieczona ze szpinakiem i żółtym serem + wcześniej wspomniane dodatki i zupa – 15 zł
  • Pstrąg świeży w całości + zupa i dodatki – 16 zł.

Bar Kleks, ul. Piastowska 37

Położony z dala od zgiełku panującego przy Rondzie Regana, Bar Kleks jest cichym, czystym barem mlecznym oferującym typowe dania kuchni polskiej. Napisałam, że jest czysty nie bez powodu. Obsługa dba o to, by w środku było schludnie i przytulnie, by panowała domowa atmosfera. Krzesła przy wolnych stolikach zawsze są dosunięte, stoją równo, blaty są przecierane na bieżąco. Ceny z uwagi na lokalizację są skrojone na studencką kieszeń. Okoliczni mieszkańcy przychodzą tu też robić zakupy garmażeryjne – w ofercie są m.in. smalec, pierogi, bigos. Ale inne dania też się dostanie 🙂

Jeśli masz ochotę na tradycyjnego schabowego czy placki ziemniaczane, to miejsce w sam raz dla Ciebie.

Przykładowe menu:

  • Barszcz z kołdunami – 5 zł
  • Gołąbki w sosie pomidorowym – 3 sztuki – 9 zł
  • Kopytka z sosem pieczeniowym i bukietem surówek – 7 zł
  • Kotlet de Volaille z kiszoną kapustą – 11 zł
  • Żeberka wieprzowe z ziemniakami i buraczkami + kompot 200 ml – 15 zł
Gdzie można dobrze zjeść - Wrocław
Źródło: stokpic / Pixabay.com

Bar T&J w Pasażu Grunwaldzkim, Plac Grunwaldzki 22

Podczas gdy wszyscy w godzinach obiadowych pędzą na najwyższy poziom Pasażu Grunwaldzkiego, gdzie znajduje się centrum gastronomiczne i fastfoodownia, mało kto wie o małym barku na poziomie -1, tuż przy wejściu na teren Delikatesów T&J. I dobrze, bo można sobie spałaszować obiad we względnej ciszy i spokoju 😉 Rarytasów tutaj nie uświadczycie, co nie znaczy, że jedzenie jest złe. Jest dobre, ale proste, dzięki temu jest też bardzo tanie. Ten punkt to moje wybawienie, gdy zorientuję się, że już za dużo wydałam w miesiącu na jedzenie i wypadałoby przystopować 😉

Przykładowe menu:

  • Zupa dnia (np. cebulowa, pomidorowa, ogórkowa) – 3,50 zł
  • Lazania 250 g – 5,99 zł
  • Bigos ze śliwką 250 g – 4,99 zł
  • Pierogi ze szpinakiem, 8 sztuk – 9 zł
  • Kluski śląskie z pulpetami w sosie koperkowym, 450 g – 10 zł

Znacie inne tanie punkty gastronomiczne we Wrocławiu?

Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać w komentarzach! Najlepiej wraz z podstawowym info: co, gdzie, plus kilka dań z menu z cenami. Może wspólnymi siłami uda nam się stworzyć taką bazę danych najtańszych stołówek w mieście?

Nie znam całego Wrocławia i jeszcze wieeeelu barów i restauracji nie odwiedziłam. Dlatego byłabym wdzięczna za namiary, Czytelniczki i Czytelnicy bloga też! 🙂

38 przemyśleń nt. „Gdzie można dobrze i tanio zjeść we Wrocławiu?

  1. Dzięki za zestawienie! 🙂 Zawsze mam problem ze znalezieniem smacznego jedzenia we Wrocławiu. Choć byłam zaskoczona, że nie napisałaś o Misiu, podobno to kultowe miejsce, wczoraj nawet był w dzienniku TVN 😛 😉

    • Przyznam szczerze, że w Misiu stołowałam się tylko raz w życiu i źle się to dla mnie skończyło 😉 Może akurat tak pechowo trafiłam, ale samo wspomnienie problemów żołądkowych skutecznie mnie do tego punktu zniechęciło i już więcej moja noga tam nie postała 😉

  2. Super zestawienie!

    A ja dla szukających okazji do odwiedzenia (i opisania 🙂 ) fajnych restauracji w dobrych cenach polecam festiwal Apetyt na Miasto (www.apetytnamiasto.pl).
    Za 39 zł możecie spróbować 3 dań w wybranej restauracji i najeść się do syta 🙂

    Festiwal trwa cały tydzień, od 20 do 26 kwietnia, bilety na stronie internetowej.
    Zapraszamy! 🙂

  3. Jestem z Wrocławia i wszystkie te miejscówki już zwiedziłam oprócz plackarni, może to dlatego, że często robię placki w domu, ale na pewno tam zawitam 🙂
    Tanie i dobre punkty gastro kojarzą mi się z pizzami, które uwielbiam… Ostatnio zmieniłam swój ulubiony lokal i chodzę do Party Pizza – polecam, tanio, smacznie.

  4. Z tanich a dobrych restauracji dodałabym do zestawienia Bar Misz Masz.
    Mieści się przy ul. Nożowniczej 14-16. W menu znajdują się głównie proste, domowe obiady, np. schabowy, filety drobiowe w różnych wariacjach, gulasz, żeberka itp. plus oczywiście ziemniaki/frytki, surówki i napój. Jeśli chodzi o ceny to chyba żaden zestaw nie przekracza 13zł. Ogromny plus jedzenia w Misz maszu to świeżość.

  5. Bardzo fajne to zestawienie, i w związku z tym mam wielką prośbę, czy możecie mi polecić jakieś fajne miejsce, gdzie można zjeść dobrze i w miarę tanio, ale w okolicy ZOO, bo wybieram się tam w najbliższym czasie i pewnie zgłodniejemy po wizycie u zwierzaczków, a z trójką maluchów nie chcę szukać czegoś w centrum. Z góry dziękuję i pozdrawiam

  6. Przy zoo, a dokładnie pod przejściem nad torami, jest maleńka pizzeria. Nawet nie mam pewności czy można tam usiąść, ale pizza jest bardzo smaczna! 🙂

  7. Bar Jedzonko to wielkie nieporozumienie!Na wejsciu czuc sam zapach oleju!Mało miejsca!A jedzenie mało przyprawione.Ja nie polecam.Jedyny chyba plus tego miejsca to przystepne ceny chodz wolałabym dopłacic i zjesc smaczniej.Lokal dla mniej wymagających osób.

  8. wyznaję zasadę, ze dobre wino niestety ale musi kosztować – po kosztach można zrobić słabe, niskiej jakości. dlatego też jak już mam zamiar jeść na mieście to wybieram fajne miejsca np. ok wine bar. nie dość, ze fajne jedzenie to jeszcze super wino! dla mnie cudo!

  9. musze koniecznie odwiedzic to miejsce z wrapami – jestem ich wielka fanką! poza tym sama moge wam polecic pyszne jedzonko w ok wine bar o ktorym widze ze wspominała juz kamila – ja tam winka nie piłam ale jedzenie maja na 6

  10. racja w OkWineBar – świetne wino mają, szczególnie bułgarskie – miód na zranione serce 😀 lokalizacja świetna, blisko rynek, słynna wyspa wrocławska, koncerty 🙂 polecam

  11. ja wcinam obiadki na Tęczowej 57. Jest tam taki nowy bar bez nazwy i facebooka 🙂 i dobrze bo nie ma tłumów ale pewnie długo to nie potrwa. Ceny do 14 zł za zestaw ale jadło naprawdę zacne. Codziennie cośinnego , generalnie kuchnia domowa , wszystko gotowane na miejscu przez Panią Danusię 🙂 Pycha, polecam

    • Ale do przejścia 😉 Za taki komfort uważam że ceny nie są wygórowane, a wino i jedzenie mają świetne. Ogólnie uważam zestawienie za trafne 😉

  12. Lubię w przerwie w pracy wyskoczyć do Express Oriental w galerii dominikańskiej. mam ostatnio faze na orientalną kuchnie i mogę sobie popróbować rzeczy, które potem jakoś odtwarzam w domu ( z marnym skutkiem :D) Cenowo stoja bardzo fajnie, często sa jakieś rabaty

  13. Ja się najadłem ostatnio w barze Nadwaga na Odrzańskiej. W przerwie w robocie zaszedłem tam z kumplem i jak zobaczyliśmy ceny to początkowo myślałem, że to żart. Ale faktycznie – mało biorą, a jedzenie jest pierwsza klasa! Smaczne, świeże, jak u mamy! Konkretniej o tym jak do nich trafić i co mają w menu to jest na stronie barnadwaga.pl.

  14. Ja proponuję Marche (róg Świdnickiej i Piłsudskiego – znak wielka krowa przed drzwiami). Zawsze można sobie coś wybrać, od surówek, sałatek po mięso, chińczyka i ciasta. Samo Marche jest też obecne w Arkadach, w Dominikańskiej i Magnolii, jednak po stanie jedzenie zdecydowanie można stwierdzić, że tylko w tym na rogu wspomnianych ulic wszystko jest przyrządzane pod nosem kupującego – w pozostałych jest mocne wrażenie, że to odgrzewane i znacznie gorsze jedzenie.

  15. O, jaka fajna lista! 🙂 Szkoda, że nie wpadłam na nią wcześniej. No i ciekawe ile się zmieniło od zeszłego roku 😉 Dodałabym tu jeszcze restaurację Questa – niby znajduje się w QHotel, ale nie ma nic wspólnego z „hotelową stołówką”. Byłam tam wczoraj, bo usłyszałam od znajomej, że wprowadzili jesienne menu – przepadam za dynią w każdej postaci, więc nie mogłam nie sprawdzić 😀 No i się nie zawiodłam. Krem z dyni – poezja. I wcale nie jakoś strasznie drogi – zdecydowanie wart swojej ceny. Będziecie tworzyć nowe zestawienie? 🙂

  16. Ja chętnie polecę restaurację w centrum Wrocławia – OK wine bar, piękne miejsce, klimat, świetna obsługa, doskonałe posiłki. Jak będziecie mieć okazję, to zdecydowanie polecam

  17. Także w QHotel można zjeść coś bardzo dobrego, niedawno jadłam tam pyszną rybę, ogólnie okolica bardzo fajna, jedzenie dobre, porcje spore. Karta zmienia się tam c kwartał co jest bardzo dobrym pomysłem, bo odwiedzając to miejsce możemy się zaskoczyć czymś nowym 🙂

  18. Tanio i dobrze można zjeść przede wszystkim w Party Pizza, ja lubię tam jeść, bo pizzą zawsze się najem, a nie wydam na nią fortuny 🙂

  19. Zawsze, kiedy idę na kebab do Sevi Kebab w Pasażu, wychodzę najedzony na pół dnia. A i satysfakcja z jedzenia duża, bo po prostu jest dobre

  20. Super zestawienie. Ja dodałabym jeszcze Ok WineBar, gdzie mają pyszne jedzenie, ciekawe oferty na lunch i oczywiście bardzo klimatyczny lokal w dobrej lokalizacji we Wrocławiu 🙂

  21. Jem często w Party Pizza, z tych samych względów co Pelagia, po prostu jest tanio i smacznie, a ja, jako młoda studentka zważam na finanse. Fajny blog, dzięki za wskazówki 🙂

  22. Muszę przyznać, że od dawna np. na żeberka chodzę tylko i wyłącznie do Setki – są najlepsze w mieście, a staram się być w temacie w miarę na bieżąco 😛 Tak więc polecam!

  23. Przyłączam się do pozytywnych wypowiedzi na temat Świętej Racji! 😀 Byłem, piwo piłem, żeberka pyszne jadłem <3

Dodaj komentarz