Oblicz swoją zamożność

Jak obliczyć swoją zamożność?

Czy zastanawiałaś się nad tym, czym jest zamożność i jak ją obliczyć? Powiesz, że zamożność jest równoznaczna z posiadaniem dużej ilości pieniędzy… Nie byłabym tego taka pewna. Posłużmy się przykładem Michaela Jacksona. Nikt nie nazwałby go osobą biedną – posiadał kilka bogato wyposażonych nieruchomości, zarabiał krocie na swoich płytach i trasach koncertowych. Jednak po jego śmierci okazało się, że oprócz posiadania wielu cennych dóbr, pozostawił po sobie horrendalne długi, opiewające na kwotę kilkuset milionów dolarów! Dopiero w 2012 bilans jego zadłużenia został wyzerowany (małe pocieszenie…). Jego historia najlepiej obrazuje, że posiadanie dużej ilości pieniędzy nie zapewnia niezależności finansowej i nie świadczy o faktycznej zamożności. Jak więc określić swoją zamożność, co się na nią składa?

Tak naprawdę zamożność jest wskaźnikiem, dzięki któremu możemy określić, jak długo będąc pozbawionymi stałych przychodów jesteśmy w stanie przetrwać utrzymując obecny poziom życia. Załóżmy, że tracisz pracę, nie dostajesz żadnej pensji ani nie dorabiasz na żadnej dodatkowej działalności (ew. liczymy tylko dochód pasywny). Rodzina też Ciebie w żaden sposób wspaniałomyślnie nie wspiera (przyjmijmy, że zapomnieli o Twoim istnieniu – jesteś sama, zdana tylko na siebie). Nie chcesz rezygnować z dotychczasowego komfortu życia, dlatego nie zamieniasz mieszkania na mniejsze, nie rezygnujesz z zajęć z tańca towarzyskiego dwa razy w tygodniu, masz zamiar nadal chodzić w środy do restauracji na obiad w postaci sushi itd.

Teraz odpowiedz sobie na pytanie, jak długo pociągniesz przy obecnych, niezmienionych kosztach życia i codziennych wydatkach? Na jak długo starczy Ci pieniędzy? Tydzień? Miesiąc? Dwa? A może pół roku lub rok?

Zamożność mierzona jest nie ilością posiadanych aktualnie przez Ciebie pieniędzy, tylko czasem, jaki Ci został do momentu, kiedy stwierdzisz: wyczerpałam wszelkie swoje oszczędności i nie mam za co normalnie żyć.

Przy czym ta „normalność” jest bardzo subiektywna – chodzi tu o wspomniane zachowanie naszego dotychczasowego poziomu życia. Dla jednych to będzie możliwość regularnego chodzenia na fitness, bez uszczerbku dla ich finansów, dla innych możliwość odbywania wojaży po świecie przynajmniej kilka razy w roku, bez zaciągania w tym celu pożyczki.

Obliczenie zamożności jest banalnie proste. Ilustruje je poniższy wzór:

Wzór na obliczenie swojej zamożności
Prosty wzór na obliczenie swojej zamożności

Przy czym do zasobów pieniężnych wliczamy nie tylko posiadaną przez nas gotówkę, ale także pieniądze ulokowane na kontach oszczędnościowych i lokatach, posiadane obligacje, akcje i udziały, konta emerytalne, złoto, przepływy pieniężne generowane z tzw. źródeł pasywnego dochodu itp.

W miesięczne koszty wrzucamy wszystkie nasze stałe wydatki (opłaty za telefon, bilety komunikacji miejskiej, utrzymanie samochodu i paliwo, edukację dzieci, kulturę i rozrywkę, wydatki na żywność i ubrania itp.), rachunki za czynsz i media, karty kredytowe, kredyty (hipoteczne, gotówkowe), zakupy dokonane w systemie ratalnym, ubezpieczenia, podatki itp.

Wynik jest wyrażony w miesiącach. Jeśli z obliczeń wyszło Ci np. 3, znaczy to, że przez tyle miesięcy po odcięciu głównego źródła dochodów (przypominam, iż założyliśmy, że pracowałaś dotychczas na etacie i niespodziewanie straciłaś pracę 😉 ) jesteś w stanie wytrwać bez obniżania standardu życia. Trzy miesiące to zasadniczo granica; jeśli wynik wyszedł mniejszy, powinno Ci się zapalić czerwone światełko: pora popracować nad zwiększeniem zabezpieczenia finansowego.

Idealna sytuacja to posiadanie zasobów finansowych pozwalających nam na „beztroską” egzystencję w okresie sześciu miesięcy i dłuższym. Wtedy możemy mówić, że jesteśmy naprawdę bogate 😉

W świecie finansowym specjaliści posługują się oczywiście mądrzejszymi terminami. Operują pojęciem współczynnika płynności (ang. current ratio, w skrócie CR). W gruncie rzeczy to jedno i to samo, bo otrzymujemy jako wynik taką samą informację: jak łatwo/trudno jest nam spłacić zobowiązania. Gdyby ktoś jednak potrzebował dokładnej definicji, to dość powiedzieć, że CR to stosunek bieżących aktywów obrotowych do bieżących pasywów (zobowiązań).

I tak twierdzi się, że CR < 1 oznacza spore problemy, ponieważ jednorazowo nie jesteśmy w stanie spłacić naszych zobowiązań. CR na poziomie 1-1,25 pozwala nam spłacić zobowiązania i wyjść na zero. CR w przedziale 1,25-3 oznacza, że jednorazowo możemy spłacić zobowiązania i jeszcze zostanie nam w zapasie ok. 1/5 zasobów finansowych. CR > 3 to stan idealny – w zanadrzu pozostaje nam przynajmniej dwa razy tyle pieniędzy, ile byłyśmy zmuszone oddać.

Jest jeszcze jedna nieskomplikowana metoda, która pozwoli Ci określić Twój poziom bogactwa. Jest to tzw. wartość netto (ang. net worth). Otrzymasz ją, odejmując od całego posiadanego przez Ciebie majątku wszystkie Twoje zobowiązania. Im większa liczba nam wyjdzie, tym lepiej. Jeśli natomiast wyjdzie Ci liczba ujemna, to cóż – raczej nie ma czego zazdrościć – minus z przodu oznacza bankructwo. Ważne jest, by przy szacowaniu własnego majątku brać pod uwagę rzeczywistą wartość rynkową posiadanych przez nas dóbr, a nie cenę, po jakiej zostały one przez nas nabyte. Jeśli dziś kupimy samochód, to za pięć lat, gdy będziemy chcieli go odsprzedać, dostaniemy za niego o wiele mniej pieniędzy.

Istnieje szereg sposobów na to, jak zwiększyć swoją wartość netto:

  • zwiększenie wartości majątku (np. akcje, które nabyliśmy, idą w górę; oprocentowanie lokat zmieniło się na naszą korzyść; ceny posiadanych przez nas nieruchomości podskoczyły – ha, nie osiągnie się tego wszystkiego, bez mądrego inwestowania)
  • wzrost zarobków (zmiana miejsca zatrudnienia lub podwyżki i premie u aktualnego pracodawcy, czy też podjęcie pozaetatowej aktywności zarobkowej zwiększają nasze oszczędności);
  • zasilenie budżetu dodatkowymi dochodami (np. wygenerowanie dochodu pasywnego – o nim co nieco napiszę w jednej z kolejnych notek);
  • zmniejszenie wydatków i kosztów życia (zaoszczędzone w ten sposób pieniądze możemy przesunąć do inwestycji, które generują większą stopę zwrotu);
  • redukcja długów (zwiększamy możliwości reinwestowania pieniędzy, zmiany naliczanego oprocentowania na korzystne dla nas to wszystko powoduje poprawienie miesięcznych przepływów finansowych).1)

Wyposażona w powyższą wiedzę, wiesz już, co trzeba robić, by zbadać swoją kondycję finansową i poziom zamożności. Warto cyklicznie wrócić do tych prostych rachunków, by sprawdzić, czy podąża się we właściwym kierunku, jeśli nie – skorygować swoją strategię oszczędzania i inwestowania.

1) Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o wartości netto i współczynniku płynności, z całego serca polecam książkę „Jakie decyzje finansowe podejmują bogaci i dlaczego biedni robią błędy, działając inaczej” Andrzeja Fesnaka.

pieniadze-dla-pan-lead

3 przemyślenia nt. „Jak obliczyć swoją zamożność?

  1. Hej Dan_Daki. Dobry artykuł. Dobry wzór. Ja ten wzór stosuję już od dawna choć podstawiam do niego nieco inne dane: Nad kreską znajduje się suma moich finansowych zysków (zarobione odsetki, zyski z inwestycji w miesiącu), a pod kreską to co u Ciebie – miesięczne koszty. Osiągnięty wynik pomnożony przez 100 wskazuje mi w procentach, ile już osiągnąłem w dążeniu do uzyskania statusu niezależności finansowej. Im szybciej zbliżam się do 100% tym lepiej wiem , że podążam właściwą drogą. Pozdrawiam

Dodaj komentarz