Trendsetting

Na czym polega praca trendsettera?

Jeśli dotychczas nie natknęłaś się nigdzie na pojęcie trendsettingu, nie masz w zasadzie powodu do wstydu. Anglicyzmy w języku polskim zadomowiły się na dobre, trendsetting stanowi tego najlepsze potwierdzenie. Pod tym tajemniczo brzmiącym terminem kryje się dość młoda gałąź marketingu szeptanego, która pozwala na znaczne zwiększenie zainteresowania konkretnym produktem czy usługą. Jej siła opiera się na zaufaniu i relacjach, które zazwyczaj występują wśród członków rodziny, najbliższych znajomych z pracy i nie tylko – konsument wychodzi z założenia, że skoro jego bliski przyjaciel używa i poleca produkt konkretnej marki, znaczy to, że faktycznie produkt ten musi być dobrej jakości i jest wart uwagi, a co za tym idzie – zakupu.

Trendsetter, inaczej ambasador marki, jest więc wybraną ze społeczeństwa osobą, której zadaniem jest kreowanie trendów i mody na dane produkty i usługi. Taka osoba musi być na czasie, jeśli chodzi o tendencje panujące na rynku, musi orientować się, jakie nastroje panują w środowisku, w jakim się obraca. Wśród marketingowców funkcjonuje stwierdzenie, że trendsetter jest dosłownie naganiaczem konsumpcji.

Trendsetterem niekoniecznie musi być ktoś sławny, celebryta z pierwszych stron gazet, jednak osoba taka musi posiadać pewne cechy charakteru, które są bardzo pomocne, wręcz niezbędne w tej pracy. Trendessterem zazwyczaj zostają osoby młode, pewne siebie, cieszące się popularnością w dość szerokim kręgu znajomych, które wiedzą, na czym polega „lans” (ech, ta nowomowa 😉 ). Muszą posiadać wyczucie smaku, a jednocześnie wyróżniać się z tłumu. Osoby takie są lubiane i podziwiane – ich zdanie cieszy się sporym poważaniem. Dzięki temu, że wierzą w siebie i nie mają oporów przed wyrażaniem własnej opinii, dla wielu młodych ludzi stanowią wzór do naśladowania.

Ludzie identyfikują się z trendsetterem i jego stylem życia i chcą się do niego upodobnić, choćby poprzez zaopatrzenie się w te same ubrania, które on nosi. Działa więc tu dobrze znany mechanizm psychologiczny, czyli naśladownictwo społeczne; poszukiwanie „lidera stada” podparte odrobiną zazdrości… Dobre skojarzenia i dążenie ludzi do bycia kimś lepszym robią już dalej swoje – kierują nas do kasy w sklepie z takim, a nie innym produktem w ręce. Bo przecież nie chcemy być gorsi.

Trendsetterzy w ramach współpracy dostają od firm różnego rodzaju produkty i gadżety za darmo. Zazwyczaj są to drogie wyroby wysokiej jakości, kojarzone z luksusem. Ambasadorzy mają je testować, używać i rekomendować, w większości przypadków nie mogą jednak się zdradzić z tym, że tak naprawdę współpracują z daną firmą i ją promują (chociaż i tutaj są wyjątki od reguły, niektóre firmy oczekują, że trendsetter otwarcie będzie mówił, skąd ma różne przedmioty). Wszystko ma wyglądać bardzo naturalnie i spontanicznie – jeśli słowa i zachowanie trendsettera zostaną rozszyfrowane i odebrane jako działania marketingowe, wtedy klops. Siła przekonywania i wiarygodność takiej osoby spada. By do takiej sytuacji nie dopuścić, trendsetter powinien skupić się nie tyle na promocji konkretnego produktu, co siebie samego i swojego sposobu bycia, wciąż poszerzać swoją strefę wpływów, zawierać nowe znajomości i pielęgnować dotychczasowe kontakty.

Największą zaletą w byciu trendsetterem jest to, że pracę wykonuje się przy okazji, w każdym miejscu i czasie, nie wymaga to jakiś dodatkowych nakładów sił. Co więcej, dostaje się dobrej jakości produkty na własny użytek bezpłatnie, bezzwrotnie. Można też zdobyć nieosiągalną dla „szarego konsumenta” wiedzę odnośnie działań firmy i jej produktów i funkcjonowania branży, którą się interesujemy. Poprzez testowanie i opiniowanie możemy mieć realny wpływ na dalszy rozwój produktu, jego ulepszenie. Niektóre firmy oferują dodatkowo system punktowy, np. im bardziej jesteś aktywna i bierzesz udział w kampaniach marketingowych, tym więcej dostajesz punktów, które później możesz wymieniać np. na bony zniżkowe w różnych sklepach.

Jak wspomniałam, trendsetting to u nas w Polsce raczkująca branża. Niewiele osób wciąż o niej słyszało, więc świadomość i „odporność” społeczeństwa na marketingowe chwyty trendsetterów jest ograniczona. W internecie działa już kilka firm zajmujących się trendsettingiem, największe to General Trends, Rekomenduj.to oraz Usta-Usta. Trendsetting prężnie rozwija się w branży odzieżowej, kosmetycznej, elektronicznej, spożywczej i kulturalnej (można np. promować konkretne imprezy, festyny, wystawy). Skoro firmy coraz częściej sięgają po tę metodę, to coś musi być na rzeczy – może faktycznie jest to bardzo skuteczny rodzaj marketingu? Zdarzyło Wam się spotkać jakiegoś trendsettera w gronie Waszych znajomych? Zastanawiałyście się nad tego typu dodatkowym zajęciem?

2 przemyślenia nt. „Na czym polega praca trendsettera?

Dodaj komentarz