Białogóra

Przerwa urlopowa

Panie i Panowie, znikam z uwagi na urlop 🙂 nareszcie wymarzone dwa tygodnie totalnej laby! Czuję, że bez tego bym była już baaardzo nieefektywna w pracy. Wierzę, że podładuję baterie nad polskim morzem (mam w planach zahaczyć po drodze o koncert Bon Jovi w Gdańsku – będą grać pierwszy raz w Polsce! Ktoś jeszcze ich tutaj słucha i może się wybiera? Impreza droga, ale warta moim zdaniem swej ceny 😉 ). A co po koncercie? Za sprawą przyjaciółki po raz pierwszy w 2010 roku trafiłam w bardzo ciche, urokliwe miejsce, gdzie i tym razem mam zamiar się zaszyć 🙂

Z tego też względu na blogu do końca czerwca będzie pustawo – nie biorę laptopa, od elektroniki też chcę odrobinę odpocząć. Chyba że nie wytrzymam i dorwę się do sieci w jakiejś kafejce internetowej na plaży 😉 Wszystkich tych z Was, którzy trafili tu po raz pierwszy, gorąco zachęcam do zapoznania się ze wcześniejszymi notkami 🙂 zaś stałych czytelników proszę o odrobinę cierpliwości, nim pojawią się kolejne wpisy. W międzyczasie wszystkich bez wyjątku zachęcam też do pozostawienia komentarza przy dotychczasowych artykułach, jak i do kontaktu mailowego, a także do odwiedzenia (i polubienia) Kobiecych Finansów na Facebooku oraz Google+. Wasze uwagi są dla mnie cenne i stanowić mogą źródło inspiracji do pisania kolejnych notek 🙂 słonecznych dni wszystkim!

4 thoughts on “Przerwa urlopowa

  1. Czekam z niecierpliwością na następne wpisy.
    Ta Czarnogóra wygląda tak jak Mozambik z tymi kapeluszami z trawy. Mam nadzieję że nie ma tam malarii.
    Pełna egzotyka. Mogę tylko pozazdrościć tak drogiego urlopu.

    • Cześć Wild Dog 🙂 widzę, że „dałeś się nabrać” 😀 nie byłam bowiem w Czarnogórze, lecz w Białogórze – czyli urlop spędziłam nad polskim morzem 🙂 🙂 🙂 pozdrawiam!

    • Dopiero co wróciłam, a teraz w sobotę czeka mnie wesele znajomego 😉 więc najbliższe notki plus odpowiedzi na maile – najwcześniej po weekendzie 🙂 proszę o cierpliwość 🙂

Dodaj komentarz