Sklepowe pułapki, część pierwsza. Jak kupować z głową?

Sklepowe pułapki, część pierwsza. Jak kupować z głową?

Czy zdarza Ci się iść do sklepu z zamiarem kupienia jednego produktu, a wracasz do domu obładowana kilkoma torbami? Jeśli tak, zastanów się, jak możesz zwiększyć swoją samodyscyplinę i zaoszczędzić na nieplanowanych wydatkach. Dzisiaj przedstawiam pierwszą część cyklu poświęconego racjonalnym zakupom.

  • Prowadź arkusz z budżetem domowym. Zobaczysz, gdzie wydajesz najwięcej – te miejsca odwiedzaj sporadycznie;
  • wyznacz sobie finansowy cel; określ, ile maksymalnie w miesiącu jesteś w stanie wydawać na żywność, kosmetyki, odzież itp. – i trzymaj się założonego planu;
  • miej ze sobą listę zakupów (jeśli posiadasz smartfona, możesz skorzystać z pomocnych aplikacji) – dzięki temu unikniesz sytuacji, że zakupisz coś, czego kompletnie nie potrzebujesz;
  • zakupów w sklepach spożywczych nie rób, będąc głodną – udowodniono, że „na głodzie” kupujemy więcej;
  • warzywa i owoce staraj się kupować na lokalnych bazarach – wyjdzie taniej, smaczniej, zdrowiej; zawsze też możesz potargować się o upust!
  • jeśli zdarzy Ci się zrobić zakup na nadmiarową, surową żywność, np. mięso – zamrażaj je, jeśli wiesz, że nie będziesz w stanie przygotować z niego posiłków w ciągu najbliższych 3 dni;
  • w marketach unikaj stoisk z hostessami zachęcającymi do poczęstunku – często dajemy się im namówić na zakup promowanego produktu, działając pod wpływem tzw. mechanizmu wdzięczności (bo pani tak się ładnie uśmiecha… bo taka miła… bo częstuje nas naprawdę dobrym jogurtem… ZA DARMO częstuje… itp.);
  • zawsze uważnie sprawdzaj cenę, a gdy jej nie jesteś pewna – zapytaj kogoś z obsługi lub poszukaj czytnika cen;
  • rozejrzyj się – na wysokości Twojego wzroku zazwyczaj umieszczane są produkty droższe, szeroko reklamowane; czasem warto się schylić, by odkryć tańszy zamiennik;
  • gdy przy kasie usłyszysz cenę inną, niż była umieszczona przy produkcie na półce – prawo stoi po Twojej stronie: powinnaś dostać produkt w cenie, która widniała na półce/metce;
  • unikaj robienia wielkich zakupów w soboty czy niedziele, raz lub dwa razy w miesiącu. Na pewno zapełnisz wózek masą niepotrzebnych rzeczy „na zapas” – i wielu z nich nie zdążysz skonsumować przed upływem terminu ważności. Lepiej kupować po trochę, uzupełniać braki w lodówce na bieżąco;
  • jeśli łatwo ulegasz promocjom, przed wyjściem na zakupy odłóż na bok kartę płatniczą i zabierz ze sobą wyliczoną gotówkę – kupisz to, co potrzeba, za tyle, ile masz w kieszeni;
  • gdy przy kasie dopadną Ciebie wyrzuty sumienia, bądź dojdziesz do wniosku, że jednak aktualnie nie potrzebujesz jakiegoś produktu, nie wstydź się i poproś o jego odłożenie; niech argument kasjerki „ale już nabiłam na kasę” Ciebie nie zmyli – póki rachunek nie zostanie zamknięty i nie zapłacisz, nabity towar zawsze można wycofać;
  • bądź czujna, jeśli jakiś produkt jest dostępny w ramach tzw. sprzedaży wiązanej – np. kupując X produktów, kolejny dostajesz gratis. W efekcie na kasie zostawiasz więcej… Czy naprawdę musisz kupić teraz 4 serki wiejskie, by 5 móc zjeść za darmo? Czy nie miałaś przypadkiem ochoty na niego tylko dzisiaj?
  • w marketach chwytaj za koszyk, nie za wózek. Koszyk szybko się zapełni (nie będziesz odnosić wrażenia pustki, że „zostało tyle miejsca, a może dobiorę jeszcze kilka rzeczy”). Poza tym do koszyka włożysz tyle, ile jesteś w stanie faktycznie unieść (aspekt zdrowotny – chronisz kręgosłup!). Z ciężkim koszykiem nie będziesz miała ochoty zbyt długo chodzić sklepowymi alejkami, które kuszą tyloma pysznościami…

pieniadze-dla-pan-lead

4 myśli na temat „Sklepowe pułapki, część pierwsza. Jak kupować z głową?

Dodaj komentarz