O blogu

Blog Kobiece Finanse prowadzony jest na platformie WordPress, a hostowany na serwerach HostingHouse.pl:
HostingHouse.pl
Korzystam z pakietu brązowego (15zł/rok), który oferuje do 20 GB transferu miesięcznie. Póki co, starcza mi to w zupełności 🙂 Bardzo miła i szybka obsługa techniczna, zawsze informacja zwrotna przychodzi od nich w ciągu 24h. Panel klienta intuicyjny, naprawdę banalny w obsłudze. Firma w grudniu 2013 wprowadziła kilka bardzo fajnych usprawnień:

[orb-notice]1. zwiększyliśmy limit transferu dla kont Srebrnych i Złotych – z odpowiednio 40GB i 60GB na 50GB i aż 100GB. Dla wszystkich pakietów został także podniesiony średniodobowy limit użycia procesora – z 2 do aż 5%.
2. jako jedna z nielicznych firm w Polsce mamy czystą politykę odnośnie satysfakcji klienta – została ona uregulowana w naszej gwarancji satysfakcji, czyli jest aż 30 dni na podjęcie decyzji o chęci uzyskania zwrotu pieniędzy za hosting!
3. m.in. przy wykorzystaniu baz danych stopforumspam.com ulepszyliśmy naszą autorską ochronę przed atakami botów przez co np. znacznie zmalała ilość spamu we wszelkiego rodzaju forach i blogach klientów.
4. najbardziej jesteśmy jednak dumni z wprowadzenia instalatora oprogramowania wordpress, dzięki któremu możliwe jest zainstalowanie polskojęzycznej wersji skryptu wordpress za pomocą zaledwie dwóch kliknięć. [/orb-notice]

Na blogu był wykorzystywany hiszpański szablon Orbit (od kwietnia 2013 do marca 2015), aktualnie użytym szablonem jest GeneratePress. Bardzo łatwy w konfiguracji i przejrzysty, a kolorystyką akurat odpowiadający moim zdaniem tematyce finansowej. Kanał RSS możecie natomiast czytać dzięki usłudze FeedBurner. Ruch na blogu analizuję z pomocą Google Analytics, a pozycję strony w wyszukiwarkach dzięki Free Monitor for Google oraz Free SEO Software.

5 przemyśleń nt. „O blogu

  1. Hej, cześć.

    Właśnie trafiłem na Twój blog. Przede wszystkim jest przejrzysty co już zachęca mnie do czytania. Odnośnie tematyki również widzę, że ciekawe tematy poruszasz, zamierzam je więc śledzić.

    Jedno mnie tylko zastanawia. Nie obawiasz się, że podając wtyczki których używasz na talerzu będziesz ofiarą jakiegoś włama na bloga ? Dziś wiele młodocianych pseudohakerów poluje na takie info.

    Pozdrawiam gorąco i do zobaczenia 😉

    • Cześć Adrian, dzięki za ciepłe słowa! Cieszę się, że spodobały CI się treści, które tworzę. Natomiast co do wtyczek – hmm, przyznam, że nie pomyślałam o tym od tej strony 🙂 To raczej miał być ukłon w stronę innych, początkujących blogerów, by mogli podejrzeć narzędzia, które są efektywne i które polecam. Ale fakt, teraz muszę się poważnie zastanowić nad publikacją informacji dotyczących wtyczek. Dzięki i pozdrawiam, Dana.

Dodaj komentarz