Cena smogu

Cena smogu - smog we Wrocławiu

Nie lubię zimy. Nie tylko dlatego, że źle znoszę niskie temperatury i nigdy nie jest mi wystarczająco ciepło. Również dlatego, że zimą w dużych polskich miastach nie da się po prostu oddychać. Jako mieszkanka Wrocławia, alergiczka, doświadczam szczególnie nieprzyjemnych skutków zanieczyszczonego powietrza. Pobudki z uporczywym kaszlem to moja codzienność. Dzisiaj z kolei bardzo ciężko mi się oddychało. I nic dziwnego – wszystkie wrocławskie media donoszą, że powietrze mieliśmy wyjątkowo zapaskudzone – gorsze nawet niż w cieszącym się złą sławą z powodu smogu Pekinie!

Czytaj dalej

Wakacje nad Bałtykiem – podsumowanie kosztów

Koszt pobytu nad Bałtykiem w 2014

W końcu udało się mi zasiąść to podsumowania kosztów naszego urlopu nad Bałtykiem. Miało być wcześniej, ale kolejne wesele w miniony weekend plus choroba skutecznie przesunęły moje plany. W sumie na wakacjach we dwoje spędziliśmy tydzień, ale były to bardzo aktywne dni. Poniższe podsumowanie będzie nieco nietypowe, ponieważ nie skupię się w nim tylko i wyłącznie na podliczeniu wakacyjnych wydatków, ale również na moich „życiowych rekordach” – zapraszam do lektury!

Czytaj dalej

Studentka w wielkim mieście, czyli 8 podpowiedzi, jak oszczędzać na studiach

Studentka w wielkim miejście - jak oszczędzać i zarabiać na studiach?

Studia… Dla jednych czas beztroski, imprezowania, podróży przerywanych sesją i swobody, bo w końcu człowiekowi udało się wyrwać z gniazda rodzinnego, a dla innych swoista szkoła przetrwania. Skąd wziąć pieniądze na utrzymanie się, naukę i rozrywki, gdy rodzice wcale nie podsyłają zbyt wiele grosza? Jak się odnaleźć w wielkim mieście, gdy jest się zdaną na samą siebie? Bez obaw – od czego macie blog Kobiece Finanse 😉 Początek roku akademickiego już za rogiem, dlatego postanowiłam Wam podpowiedzieć, jak oszczędzać podczas studiów. W dzisiejszym wpisie znajdziecie niezawodne sposoby oszczędzenia pieniędzy skrojone „na żaka kieszeń”.

Czytaj dalej

Planowanie budżetu domowego na nowy rok

Budżet domowy

Nowy Rok oznacza oczywiście nowe plany, także w kwestiach finansowych. Jak wspominałam we wpisie podsumowującym mijający rok, preferuję strategię małych kroków, ale konsekwentnie wdrażanych. Nie uznaję jednorazowych zrywów, bo wiem, że przystąpienie do ich realizacji to często li tylko objaw słomianego zapału. Ludzie nastawieni na szybkie osiąganie efektów zniechęcają się już po kilku dniach. Jeśli w ciągu roku przytyło się 15 kilogramów, to w miesiąc się tyle nie schudnie 😉 Jeśli całe życie paliło się papierosy, to nie rzuci się tego nałogu tak o, od jutra, bez nieprzyjemnych dolegliwości i głodu nikotynowego. I podobnie jest też w innych dziedzinach życia. Nagromadzonych długów w okamgnieniu się nie spłaci, a dziury w budżecie domowym raz dwa nie załata itp., chyba że los się do nas uśmiechnie i wygramy w lotka, ale umówmy się, że to mało prawdopodobny scenariusz. Można jednak powoli zmieniać swoje podejście do pieniędzy na lepsze, bo na to bezsprzecznie mamy bezpośredni wpływ. I najlepiej zacząć od początku, czyli od przygotowania i systematycznego uzupełniania domowego budżetu.

Czytaj dalej

Ile kosztuje utrzymanie kota?

Ile kosztuje utrzymanie kota?

Sezon wakacyjny to dla jednych okres błogiego „nicnierobienia” lub dalekich wojaży, dla innych – czas niepewności, czy przypadkiem nie utraci się dachu nad głową. I niezupełnie chodzi mi tu o problem czysto ludzki – a bardziej… Zwierzęcy. Niestety, przykra prawda jest taka, że to właśnie latem, w czasie urlopów, większość ludzi decyduje się „pozbyć” niewygodnego balastu, jakim okazują się ich czworonogi – dotychczasowi ulubieńcy, tudzież nietrafiony prezent z okresu Świąt Bożego Narodzenia, który nagle zaczyna krzyżować plany. No bo jak tu jechać do Grecji na dwa czy trzy tygodnie, gdy ma się psa? Gdy ma się kota? Nie da rady. I nie pomyślą, że można oddać delikwenta do zwierzęcego hoteliku (a nawet jeśli – ojej, ile to kosztuje!). Trzeba wyrzucić. Ludzka bezmyślność i brak odpowiedzialności są porażające…

Czytaj dalej

Wakacyjne podsumowanie

Koncert Bon Jovi w Gdańsku, 2013

Co za szalony tydzień! Człowiek wraca po urlopie od razu w wir pracy, w sam środek korporacyjnego rytmu, zdezorientowany, nie może się pozbierać. Chyba nawet złapałam w poniedziałek „pourlopowego doła” – serio, chciałam wyskoczyć przez okno mojego biurowca i pędzić sprintem nad morze 🙂 na niczym nie potrafiłam się skupić, jakby mnie ktoś wybudził z bardzo przyjemnego snu… Całe szczęście – zły nastrój już minął, a ja po uporządkowaniu spraw bieżących zasiadłam w końcu do sterty paragonów, która uzbierała się z mojego urlopu „we dwoje”.

Czytaj dalej