Dlaczego sprzedaliśmy się za grosze?

Od pewnego czasu dręczy mnie przygnębienie. Związane jest ono z tym, co obserwuję dookoła. Nie dziwię się, że ostatnie wybory wygrał PiS. Obecna partia rządząca zdobyła poparcie społeczeństwa, bo doskonale wczuła się w panujące wśród ludzi nastroje – poczucie, że przegrali. Poczucie, że Polska faktycznie jest w ruinie, a naród został skrzywdzony. Mieszkańcy dużych miast być może aż tak boleśnie nie odczuli skutków transformacji i tego na co dzień nie dostrzegają, ale na tzw. prowincji zmiany gospodarcze dały popalić. Wystarczyło obiecać, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości Polska podniesie się z kolan, że Polacy znów będą u siebie – i odnieśli sukces.

Czytaj dalej

Małe, słabe i głupie… Supermenki

Małe, słabsze, głupsze.... Supermenki

Mimo że zwykle nie komentuję mniej lub bardziej kretyńskich wypowiedzi naszych polityków, to tym razem nie przejdę obojętnie obok burzy, która rozgrywa się wokół postaci JKM i jego sławetnego wystąpienia w Parlamencie Europejskim. Padły wówczas słowa, że kobiety muszą zarabiać mniej niż mężczyźni, bo są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne. Do tej litanii brakowało jeszcze tylko stwierdzenia, że nie mają penisa, za to mają cycki. A, skomentuję, co mi tam – tym bardziej, że na horyzoncie mamy 8 marca, więc pasuje jak ulał.

Czytaj dalej

Smartfon za cenę życia

Kobieta z telefonem

Co naprawdę jest cenne w życiu? Ile warte jest życie? Ostatnio dowiedziałam się, że życie może być warte mniej niż smartfon kupiony za kilkaset złotych. Jak doniósł portal Bankier.pl, we wtorek opublikowano wyniki badań, według których „niezależnie od kraju pochodzenia użytkownicy z całego świata przyznają, że śpią ze swoimi smartfonami i chodzą z nimi do toalety. A jeśli mieliby wybierać, to podczas pożaru ocaliliby telefon, a nie swego kota (…) ponad połowa (54 proc.) przyznaje, że jeśli miałaby wybierać, to przed płomieniami uratowałaby telefon (…). W przypadku 22 proc. ankietowanych relacja z telefonem jest tak intensywna, że w weekend zrezygnowaliby oni chętniej z uprawiania seksu niż z korzystania z telefonu. 40 proc. powierza swojemu telefonowi sekrety, o których nie wiedzą nawet ich najlepsi przyjaciele.” Czytam, czytam i myślę sobie – co u diaska?!

Czytaj dalej