Konferencja Profesjonalny Inwestor Zakopane 2014

Zakopane welcome to, czyli wrażenia z Konferencji Profesjonalny Inwestor

Dopiero co informowałam w jednym z ostatnich wpisów na blogu, że szykuję się na wyjazd do Zakopanego, gdzie odbyć się miała tegoroczna edycja Konferencji Profesjonalny Inwestor – a tu już po wszystkim. Czas nie chce zwolnić, właśnie mija tydzień od tego wydarzenia, ważnego dla każdego polskiego inwestora. Postaram się krótko podsumować całą imprezę, udało mi się też zrobić kilka zdjęć. Za ich jakość z góry przepraszam, żaden ze mnie profesjonalny fotograf, a sprzęt, jakim dysponuję, też do tych z wyższej półki nie należy.

Tegoroczna konferencja Profesjonalny Inwestor miała miejsce w hotelu Mercure Kasprowy i trwała trzy dni – od piątku 21.11.2014 r. do niedzieli 23.11.2014 r. W czwartek pod wieczór zorganizowany był również specjalny warsztat Poziomy DiNapolego to wszystko czego potrzebujesz na rynkach finansowych prowadzony przez Piotra Grelę, jednego z kilku światowych ekspertów Joe DiNapolego. Warsztaty były całodzienne, rozpoczęły się o 10.50, a zakończyły o 18.00. Nie brałam udziału w tej części imprezy – w tym czasie byłam dopiero w trasie do Zakopanego, do którego trafiłam po godzinie 19.

Nocleg załatwiłam sobie w pobliżu hotelu Mercury Kasprowy (w ramach jednego z wykupionych pakietów konferencyjnych można było dostać w nim pokój plus wyżywienie, wolałam jednak załatwić kwaterę na własną rękę, tym bardziej, że nie jechałam sama 😉 ), w apartamentach Jan. W piątkowy poranek powitał mnie taki oto widok z tarasu:

Mgła w Zakopanem
Mgła, wszędzie mgła… I pomyśleć, że dwa dni po moim wyjeździe z Zakopanego, spadł tam śnieg!

Jak się okazało, tego dnia mgła była najmniejsza i okalała jedynie same szczyty 😉 w sobotę i niedzielę rano nie było już tak „przejrzyście”. Szkoda, bo nie nacieszyłam się górskim widokiem, a miałam na to wielkie nadzieje.

Hotal Mercure Kasprowy
Centrum dowodzenia, czyli hotel Mercure Kasprowy – to tutaj odbyła się konferencja

Kiedy już przedreptałam do hotelu Mercury (ok. 8 minut drogi piechotą), zarejestrowałam się w recepcji, otrzymałam wyprawkę z materiałami konferencyjnymi (notatniki, długopisy, prospekty z wynikami finansowymi spółek akcyjnych za zeszły kwartał, ulotki organizatorów, najnowsze numery gazet StockWatch oraz Parkietu, kupony rabatowe, smycze… Pokaźna torba z tego wyszła) oraz identyfikator wraz z planem sal i agendą spotkań. Ach, no i przepyszną muffinkę na powitanie 😉 zresztą, w głównym korytarzu ustawiono stół ze słodkimi przekąskami i napojami, można więc było na szybko zaspokoić pojawiający się głód.

Tego dnia, jak i w pozostałych, szkolenia startowały o godz. 9.00. Całą konferencję rozpoczął wykład Pawła Szczepanika, który zafundował uczestnikom przegląd techniczny najciekawszych spółek notowanych obecnie na GPW. Publiczność brała aktywny udział w spotkaniu, padały pytania, wątpliwości, które prowadzący szybko rozwiewał.

Wykład Pawła Szczepanika = Konferencja Profesjonalny Inwestor 2014
Wykład Pawła Szczepanika

W sumie pierwszego i drugiego dnia odbyło się aż po 14 spotkań, a w sobotę dodatkowe 3. Prowadzone były one w różnej formie – wykładów, warsztatów, paneli dyskusyjnych. Czas ich trwania był różny – niektóre zajęły nieco ponad godzinę (jak wspomniany już wykład Pawła Szczepanika), inne nawet 4 godziny (np. warsztaty wiedzy praktycznej dotyczące automatycznych systemów transakcyjnych, które poprowadzili Tomasz Filipiak oraz Bartłowiej Górski). Znalazło się też miejsce na półgodzinne prezentacje inwestorskie spółek (w tym m.in. PZU S.A., KGHM Polska Miedź S.A., Magellan S.A., Votum S.A.).

Bardzo dużą popularnością cieszył się panel dyskusyjny o branży wydobywczej, którego animatorem był Rafał Irzyński, a w którym udział wzięli m.in. Jarosław Zagórowski (Prezes Zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej) oraz Zbigniew Stopa (Prezes Zarządu LW Bogdanka). Tłum ludzi zapełnił też salę na spotkaniu z Pawłem Tamborskim, Prezesem Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych. Niestety z tego drugiego musiałam zrezygnować i w zasadzie opuściłam salę na samym rozpoczęciu.

Stoiska wystawców na konferencji Profesjonalny Inwestor
Na korytarzach czekały na uczestników stoiska domów maklerskich i spółek giełdowych, a tam konkursy, losowania, prezenty… Oraz poczęstunek 😉

Moją największą bolączką na konferencji było to, że niektóre wykłady odbywały się równolegle. I tak np. w sobotę bardzo długo ze sobą walczyłam, czy pójść na wykład Pawła Danielewicza pt. „Kontrakty terminowe na indeks WIG20, czyli wymarzony instrument dla aktywnych traderów wykorzystujących techniki Fibonacciego„, czy też na spotkanie z Andrzejem Dadełło, który opowiadał o skuteczności długoterminowego inwestowania w akcje. Ostatecznie stwierdziłam, że skoro ostatnio byłam już we Wrocławiu na spotkaniu w całości traktującym o kontraktach terminowych, to pójdę na wykład o inwestowaniu długoterminowym. Podobny dylemat miałam jeszcze jeden raz – z wykładem Grzegorza Zalewskiego o traderze intuicyjnym i wykładem Piotra Krawczyńskiego o tym, jak inwestować w czasach pułapki dłużno-deflacyjnej.

Myślę, że organizatorzy mogliby w przyszłości rozważyć nieco inny schemat organizowania wykładów – żeby dwa równie ciekawe nie nakładały się na siebie w tym samym czasie – np. jeden wykład plus równocześnie w drugiej salce krótkie prezentacje inwestorskie spółek. Ale to już tam takie moje marudzenie 😉

Wykład Andrzeja Dadełło o inwestowaniu długoterminowym podczas Konferencji Profesjonalny Inwestor
Wykład Andrzeja Dadełło o inwestowaniu długoterminowym

Dla początkujących inwestorów przewidziano całą odrębną sekcję zajmującą się podstawowymi zagadnieniami. W jej skład wchodziły następujące wykłady:

  • Analiza fundamentalna praktycznie – case study od A do Z (prowadzący: Łukasz Porębski)
  • Analiza branżowa w praktyce na przykładzie spółek windykacyjnych i energetycznych (prowadzący: Rafał Irzyński)
  • Analiza techniczna w praktyce. Najskuteczniejsze formacje i 3 proste zagrania, które dają zarobić (prowadzący: Łukasz Nowak)
  • Polski inwestor indywidualny w pigułce i czy na giełdzie można oszczędzić na emeryturę? (prowadzący: Michał Masłowski)

Wykłady te były prowadzone w bardzo przystępny sposób, a prelegenci momentami pozwalali sobie na szczyptę dowcipu, tak więc duża dawka nowych informacji nie przytłaczała i była po prostu łatwo przyswajalna. Na szczególną uwagę w powyższym zestawieniu zasługiwały moim zdaniem wykłady panów Nowaka i Masłowskiego, w których znalazło się dużo konkretnych przykładów i uzasadnień.

Polski inwestor indywidualny a emerytura, konferencja Profesjonalny Inwestor
Czy inwestując na giełdzie, można zaoszczędzić na emeryturę? Oto jest pytanie…

Które wykłady były według mnie najciekawsze? Szczerze przyznam, że ciężko mi dokonać jednoznacznych sądów, ponieważ tematyka spotkań była baaardzo zróżnicowana, trudno mi więc być obiektywną i przyłożyć do wszystkich spotkań taką samą miarę. Na pewno na tle reszty wyróżnił się wykład Alberta Rokickiego pt. „Jak zbudować portfel dywidendowy” (Alberta prawdopodobnie część z Was już zna z bloga Longterm), który zgromadził chyba największe grono słuchaczy. Z wielkim zainteresowaniem słuchałam też wykładu o tym, jak wykorzystać zmiany w OFE w inwestowaniu na GPW, który wygłosił Paweł Biedrzycki ze StrefyInwestorów.pl. Bardzo emocjonujące było również wystąpienie Wojciecha Białka o tym, czy mamy do czynienia z jesiennym szczytem hossy, czy to dopiero jego początek. Temat spotkania brzmi niepozornie, ale prowadzący w pewnych momentach odpływał w niespodziewane kierunki 😉

Certyfikat uczestnictwa - Konferencja Profesjonalny Inwestor
No proszę, dostałam nawet na koniec certyfikat uczestnictwa… Mała rzecz, a cieszy 😉

W internecie znajdziecie już pierwsze relacje i komentarze z Konferencji Profesjonalny Inwestor, zachęcam więc do zapoznania się z nimi:

Nie ma jednak spotkań doskonałych, tak więc i w przypadku Profesjonalnego Inwestora mam dwa główne zastrzeżenia. Po pierwsze, w programie poświęcono bardzo dużo miejsca na zagadnienia związane z analizą techniczną, natomiast jak na lekarstwo zaserwowano słuchaczom zagadnień z obszaru analizy fundamentalnej. Wyznawcy filozofii inwestycyjnej Warrena Buffeta mogli więc poczuć niedosyt 😉 dysproporcja była w każdym razie znaczna. Kolejna sprawa – jedno ze spotkań zostało odwołane (to, które miało odpowiedzieć na pytanie, dlaczego warto zainwestować w branżę leasingu nieruchomości) i… Nie zaoferowano uczestnikom nic w zamian. Przyznam, że byłam zaskoczona, bo w konferencji wzięła udział sama inwestycyjna śmietanka – czy naprawdę nie dało się zorganizować ad hoc jakiegoś panelu dyskusyjnego, albo chociaż analizy technicznej kilku spółek? Jakoś trudno mi w to uwierzyć. No, w każdym razie ja dodatkową wolną godzinę zainwestowałam w… przedłużony obiad 😉

Podsumowując: chociaż mój wyjazd na konferencję zorganizowałam sobie na nieco wariackich papierach i to w dodatku z nie do końca zaleczonym przeziębieniem, to nie żałuję czasu spędzonego na żadnym ze spotkań. Były one bardzo pouczające i wciągające. Sporządziłam sporo notatek, ba, pozwoliłam sobie nawet kilka wykładów nagrać, więc będę mogła swobodnie do nich wrócić i pewne kwestie sobie odświeżyć. Podczas konferencji można było też poprosić o przesłanie poszczególnych prezentacji na maila. Mam nadzieję, że w przyszłym roku i termin i miejsce też będą mi odpowiadać i również wezmę udział w kolejnej edycji Konferencji Profesjonalny Inwestor.

Należą się też słowa pochwały dla ekipy, która sfinalizowała całe to przedsięwzięcie. Od strony organizacyjnej całość sprawnie spięto, nie wkradło się ani ziarno chaosu, tematy prelekcji były różnorodne. Nie można było mówić o nudzie. Tak więc organizatorowi, Stowarzyszeniu Inwestorów Indywidualnych, należą się gromkie brawa. SII postarało się nawet o część rozrywkową,dzięki czemu w piątek i sobotę można było udać się na wspólną kolację do pobliskiej karczmy i balować, ile dusza zapragnie.

11 przemyśleń nt. „Zakopane welcome to, czyli wrażenia z Konferencji Profesjonalny Inwestor

  1. Świetna inicjatywa z tym blogiem! Co prawda my w Strefie Inwestorów mamy Ewę, która regularnie pisze analizy na temat sytuacji rynkowej, ale mimo to brakuje kobiecej ręki w świecie finansów, nie mówiąc już o tematycznej blogosferze.
    Szkoda, że nie było okazji porozmawiać na konferencji, ale blog już trafił do mojej zakładki obserwowane. Pozdrawiam i życzę dużych zysków,

    • Dzięki, Paweł 🙂 Fakt, nie udało się spotkać tym razem, ale będzie następna konferencja, to i okazja się z pewnością nadarzy 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

    • Hej Tomek, sam udział w konferencji kosztował mnie 99zl (cena promocyjna z ramienia Akcjonariatu Obywatelskiego), ale trzeba tu jeszcze doliczyć nocleg, przejazd i wyżywienie, które załatwiałam na własną rękę. Gdy podliczę, dam znać.

  2. Konferencja nie dość że zorganizowana w bardzo fajnym miejscu to jeszcze poruszane na niej były bardzo ciekawe tematy.
    PS. Pozdrowienia dla autorki, bardzo fajny blog 🙂

  3. Każdą inicjatywę stworzenia czegoś, co może posłużyć drugiemu należy chwalić, a jeżeli robi to kobieta (pomijając promowanie ciuchów o butów) – pochwała podwójna. Czytając ten artykuł zrozumiałem jednak, na czym polega różnica pomiędzy tymi kilkoma polskimi blogerami (wzorami), a ich próbo-naśladowcami: czytanie tych drugich jest męką, czasem wynagradzaną szczyptą szczegółowych informacji. Nie jestem czytelnikiem blogów, ot taki zbieg okoliczności – trafiłem tu po linku z jednej ze stron inwestorskich, zdarzyło mi się przeczytać coś u kominka (jak się pózniej dowiedziałem nr 1), a jeden mój znajomy bloguje, jest z tego dumny – i to nie typowe, ale z przyjemnością czyta się jego teksty. Trzyma się schematów (np. kilka okołotematycznych fotek, brak wynurzeń uczuciowych itp) co jest troszkę „szkolne”, ale i tak sadzę – życząc Ci szczerze jak najlepiej – że powinnaś poczytać takich autorów i podszlifować pióro. Piszę to z punktu widzenia inwestora, dla którego 9% rocznie nie jest zyskiem…

    • Cześć RealLife, dzięki za komentarz. Cieszę się, że wiesz, co powinnam robić 😉 tylko błędnie założyłeś, że nie czytam innych blogerów – owszem, czytuję. Ba! Nigdy nie ukrywałam, że np. Maciej Samcik jest moim blogowym guru. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem wirtuozem pióra, ale, jak mawiają, trening czyni mistrza. Wszystko przyjdzie z czasem, przy czym sama nie chcę być niczyją kopią – nie mam zamiaru kopiować cudzego stylu. Każdy jest inny, jednemu odpowiada sposób pisania A, komuś innemu sposób pisania B. Trzeba się w tym kalejdoskopie możliwości odnaleźć i mieć świadomość, że nie da się dogodzić wszystkim. Nawet do tego nie aspiruję 🙂 Pisanie bloga traktuję raczej hobbystycznie.
      Fajnie, że za zysk uznajesz dopiero dwucyfrową stopę zwrotu i być może też taką notujesz w swoich inwestycjach na co dzień – gratuluję! Jednak nie wiem, co ta uwaga ma wspólnego z wcześniejszą częścią Twojego komentarza. Odnosi się do czego? Tematyki notek? Opisu mniej skomplikowanych kwestii? Na bloga zaglądają ludzie na różnym poziomie zaawansowania, niektórzy dopiero uczą się oszczędzać, nie wspominając nawet o inwestowaniu – sama stawiam w nim dopiero pierwsze kroki. Tak więc proszę o troszkę zrozumienia dla nich i okazanie empatii, bo być może dla Ciebie pewne treści są oczywiste i nudne 🙂 ale istnieje też grupa odbiorców, dla których są one odkrywcze. I dla nich często zysk na poziomie choćby 3% to osobisty sukces 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz