Jak zorganizować bezpieczny urlop?

Jak zorganizować bezpieczny urlop?

Mamy lipiec, szczyt sezonu wakacyjnego, postanowiłam więc kontynuować tematykę urlopową w kontekście mojej ostatniej podróży do Nowej Zelandii. Chcę przedstawić Wam kilka praktycznych i wypróbowanych sposobów na to, aby zorganizować bezpieczny urlop za granicą. Niezależnie od tego, czy wyjedziecie na niego latem czy o dowolnej innej porze roku. Bezpieczny urlop nie tylko pod względem zdrowia i uniknięcia wpakowania się w niepotrzebne tarapaty, ale i pod względem finansowym.

Bezpieczny urlop zaczyna się od zbierania opinii

Źródłem wiedzy mogą być np. takie serwisy, jak:

  • Google Places
  • TripAdvisor
  • Booking lub podobne serwisy.

Warto także zajrzeć na grupy dyskusyjne i fora podróżnicze. Przede wszystkim jednak zaciągnij języka wśród znajomych. Być może ktoś z Twojego otoczenia już był w miejscu, do którego się wybierasz? Mógłby Ci podpowiedzieć, co warto zwiedzić, gdzie lepiej się samotnie nie zapuszczać, czego unikać, na co zwracać uwagę w kontaktach z lokalną ludnością itp., by zaplanować sobie bezpieczny urlop.

W przypadku korzystania z ofert biur podróży też zachowaj czujność. Jeśli cena wyjazdu wydaje Ci się podejrzanie niska, zweryfikuj biuro. Poproś o okazanie aktualnych, niezbędnych licencji:

  • wpis w rejestrze organizatorów turystyki oraz pośredników turystycznych;
  • umowę gwarancji bankowej albo ubezpieczeniowej na rzecz klientów;
  • zaświadczenia o odpowiednim wykształceniu i praktyce zawodowej świadczenia usług turystycznych;
  • zaświadczenie o niekaralności (za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu);
  • sama umowa do podpisania z biurem podróży – należy ją sprawdzić pod kątem niedozwolonych zapisów.

Sprawdź też, czy niska cena nie jest spowodowana niesprzyjającą sytuacją klimatyczną lub polityczną w danym miejscu (zamieszki, ataki terrorystyczne, zagrożenie tsunami itp.) albo złymi warunkami noclegowymi i higienicznymi. Chyba nikt nie chce trafić w nieciekawą okolicę, np. przemysłową, do zapuszczonego hotelu, gdzie w kuchni radośnie biegają robale.

Zmienność pogody w Nowej Zelandii
W Nowej Zelandii pogoda potrafi ulec zmianie w okamgnieniu. Upał lejący się z nieba może nagle zastąpić ulewny deszcz. Dlatego ważny jest odpowiedni ubiór. Kurtka przeciwdeszczowa lub peleryna zawsze powinny być pod ręką.

Zaopatrz się w adekwatne ubezpieczenie

Wyjazd na zagraniczne wojaże (np. w góry na narty) bez odpowiedniego ubezpieczenia to wręcz proszenie się o kłopoty. Kilka lat temu znajomy wyruszył w podróż do Chin. W wyniku nieszczęśliwego wypadku stracił tam życie. Ściągnięcie do Polski zwłok wymagało od rodziny niesamowitych nakładów finansowych i akrobatyki w załatwieniu transportu. Zorganizowana została publiczna zbiórka na ten cel. Dokładnej kwoty nie pamiętam, ale opiewała na kilkadziesiąt tysięcy zł…

Ubezpieczenia KC i NNW to konieczność. Czasem zakup kilku świadczeń u jednego dostawcy wychodzi taniej. Ubezpieczenia turystyczne oferują nawet banki.

Jednak nie wszystkie ubezpieczenia są warte zachodu. Np. my zrezygnowaliśmy z ubezpieczenia bagażu. Wyłączeń w umowie było tyle, że zakup tego ubezpieczenia po prostu się nie kalkulował. Np. nie dostalibyśmy zadośćuczynienia, gdyby bagaż został skradziony z naszego pokoju hotelowego. Ubezpieczenie nie obejmowało też elektroniki, a to ona była dla nas najcenniejsza, a nie ubrania, z których spora część była z second-handu. Podarowaliśmy więc sobie ten wydatek.

Śledź komunikaty MSZ o zagrożeniach na świecie

Ministerstwo Spraw Zagranicznych publikuje na łamach swojej strony WWW ostrzeżenia dla podróżujących dotyczące wyjazdów do innych państw. Dzięki temu otrzymasz dostęp do rzetelnych informacji o sytuacji w danym kraju i możesz podjąć świadomą decyzję, czy podejmiesz ryzyko wyjazdu do niego.

Dostęp do komunikatów możesz także uzyskać poprzez bezpłatną aplikację na telefon iPolak. Dodatkowo za jej pomocą dowiesz się, jak trafić do najbliższej polskiej placówki dyplomatycznej.

System Odyseusz – baza wiedzy o Twojej trasie

Ministerstwo Spraw Zagranicznych udostępnia system online o nazwie Odyseusz, w którym możesz zgłosić plan swojej podróży zagranicznej. Platforma pozwala zapisać kolejne przystanki Twojej podróży, adresy, terminy pobytu. Kopię planu wysyła także na wskazany adres e-mail i to po każdej aktualizacji planu.

W przypadku sytuacji nadzwyczajnych za granicą (katastrofy, ataki terrorystyczne itp.), MSZ będzie mógł podjąć kontakt i udzielić informacji, jak postępować, oraz wskaże właściwą placówkę konsularną do udzielenia dalszej pomocy.”Odyseusz” umożliwia otrzymywanie na bieżąco powiadomień o zagrożeniach w kraju podróży.

MSZ zaleca jednorazowe zgłoszenie podróży bez zakładania konta, jeśli jeździmy za granicę rzadko. Własne konto polecane jest osobom często wyjeżdżającym z kraju lub przebywającym za granicą przez ponad 6 miesięcy.

Ogółem dobrą praktyką jest też rozpisanie trasy w Google Docs. Taki dokument można współdzielić z towarzyszami podróży i praktycznie na bieżąco aktualizować. Kopię takiej rozpiski dobrze wydrukować i wręczyć rodzinie przed wyjazdem. Wszyscy będą spać spokojniej.

Zapisz sobie najważniejsze numery alarmowe

Pisząc o numerach bezpieczeństwa nie mam na myśli tylko wszystkim dobrze znanego (mam nadzieję) numeru alarmowego 112. Każdy kraj ma zwykle własny system alarmowy, w tym specjalnie dedykowane numery dla turystów. Np. w Nowej Zelandii takim alarmowym numerem jest 111. Natomiast 555 to numer do tamtejszej policji przeznaczony dla połączeń wykonywanych z telefonów komórkowych.

Poza tym wysłanie z telefonu komórkowego na nr 7233 wiadomości o treści SAFE pozwala określić informacje o aktualnej lokalizacji podróżującego w centralnej bazie danych nowozelandzkiej policji. Policja korzysta z niej w razie utraty kontaktu rodziny z wycieczkowiczem.

W Nowej Zelandii pogoda zmienia się często jak w kalejdoskopie. Jednego dnia może prażyć słońce, a po chwili przyjdzie chłodny wiatr znad oceanu i ulewny, gwałtowny deszcz. Dlatego warto mieć tam ustawione telefoniczne alerty pogodowe, by nie być niemile zaskoczonym podczas np. górskiej wędrówki. Usługę taką oferuje nowozelandzki instytut meteorologiczny, nosi ona nazwę MetPhone.

W przypadku krajów zlokalizowanych w strefach aktywnych sejsmicznie i wulkanicznie, też warto śledzić  informacje o wstrząsach i spodziewanych erupcjach. W Nowej Zelandii takie informacje serwuje np. GeoNet.

Jak wspominałam, każdy kraj ma własne systemy ułatwiaczy życia, ostrzegania i zapewnienia bezpieczeństwa. Nim wyruszysz w drogę, dowiedz się o nich jak najwięcej.

In case of emergency – w razie wypadku…

W książce kontaktowej telefonu komórkowego dla bezpieczeństwa oznacz skrótem ICE te numery osób, które w razie nieszczęśliwego zdarzenia z Twoim udziałem powinny zostać powiadomione. To międzynarodowe oznaczenie, które pomaga nawiązać kontakt z krewnymi poszkodowanego.

Polecam mieć przy sobie notes lub dziennik podróży, w którym zapisane będą informacje kontaktowe z naszymi bliskimi, a także informacje o stanie naszego zdrowia:

  • grupie krwi,
  • chorobach przewlekłych,
  • alergiach,
  • przyjmowanych lekach,
  • czy nosimy soczewki kontaktowe.

Międzynarodowa książeczka szczepieńZamiast w zeszycie, można mieć przy sobie także odpowiednie zaświadczenia z przychodni. Ja w kajecie dodatkowo miałam zanotowane model, numer seryjny i IMEI telefonu, podobnie z notebookiem i aparatem fotograficznym.

Polecam także wyrobić sobie międzynarodową książeczkę szczepień. Kluczowe są w niej informacje, czy mamy aktualne szczepienie przeciwko tężcowi, błonicy i przeciwko żółtaczce. Jeśli wybieramy się w tropiki, trzeba także z odpowiednim wyprzedzeniem poddać się szczepieniu przeciwko durowi brzusznemu i malarii (dostaje się wtedy tzw. żółtą książeczkę szczepień). Bez zadbania o kwestie zdrowia nie ma mowy o tym, by spędzić bezpieczny urlop!

Rób kopie bezpieczeństwa

Warto sporządzić kopie ważnych dokumentów czy rezerwacji. Może być w formie elektronicznej. Tak przygotowaną paczkę możemy zabezpieczyć hasłem i wgrać na serwer i przesłać link do zaufanej osoby albo przekazać na pendrive. Nie ma konieczności robienia wydruku, choć jeśli ktoś czuje się wtedy pewniej, to droga wolna.

Co warto skopiować:

  • potwierdzenia rezerwacji z ich numerem,
  • bilety wstępu/lotnicze itp.,
  • polisy ubezpieczeniowe,
  • plan podróży z datami pobytu i adresami,
  • paszport,
  • prawo jazdy (oraz kopię międzynarodowego prawa jazdy, jeśli takie w kraju podróży jest wymagane),
  • dowód osobisty.

Jeśli podróżujesz w parze, warto kopie najważniejszych dokumentów skopiować (tj. paszportu, prawa jazdy, dowodu osobistego, ubezpieczenia) i wręczyć partnerowi/partnerce. W przypadku kradzieży, łatwiej będzie wyrobić w konsulacie odpowiednie dokumenty. Z tego samego powodu warto zabrać ze sobą 3-4 zdjęcia paszportowe, by w razie utraty dokumentów nie szukać gorączkowo studia foto.

Bezpieczeństwo finansowe na urlopie

Gdy chodzi o finanse w czasie podróży, to naczelna zasada brzmi: nie trzymaj wszystkiego w jednym miejscu. W praktyce oznacza to, że:

  • dobrze mieć ze sobą zarówno gotówkę, jak i wystarczające środki na koncie;
  • warto zabrać ze sobą kartę kredytową i walutową;
  • karty i gotówkę należy trzymać w różnych skrytkach, a nie wszystko w tak oczywistym miejscu, jak portfel.

No i nie ryzykuj, trzymając portfel w tylnej kieszeni spodni 😉

My podczas naszych wojaży po Nowej Zelandii korzystaliśmy z karty walutowej Alior Banku oraz z Revoluta. Dzięki temu ostatniemu uniknęliśmy dodatkowych kosztów w postaci marży bankowej za przewalutowania.

System Revolut tworzy specjalna karta płatnicza oraz aplikacja mobilna, za pośrednictwem której możemy wymieniać waluty i śledzić obecne kursy walut. Działa on w 140 krajach, a na naszym telefonie możemy jednocześnie utworzyć aż 24 portfeli walutowych. W aplikacji przechowywana jest ponadto historia transakcji z podziałem na kategorie budżetowe, co znacznie ułatwi nam podsumowanie kosztów po powrocie z urlopu.

Warto mieć świadomość, że Revolut to nie bank, a jedynie instytucja obrotu pieniężnego. Oznacza to, że nie udziela on gwarancji bankowych. Dlatego w Revolucie przetrzymuj tylko tyle pieniędzy, ile potrzeba na czas wyjazdu. Poza tym, do uiszczania płatności kartą Revolut potrzebny jest tryb online w terminalu płatniczym. W Nowej Zelandii wszystkie samoobsługowe stacje paliw miały terminale pracujące w trybie offline, więc płaciliśmy w nich Aliorem.

Jeśli chcesz lepiej poznać usługę Revolt, do której korzystania zachęcam, koniecznie przeczytaj wpis Michała Szafrańskiego. Rozłożył on Revoluta na czynniki pierwsze 🙂

Z kolei jeszcze przed wyruszeniem w podróż powiadom bank o swoim urlopie, o tym, które kraje chcesz odwiedzić. Dzięki temu unikniesz sytuacji, że bank zablokuje płatności z Twojej karty z powodu „podejrzanych transakcji zagranicznych”.

Bezpieczny urlop - jak zorganizować bezpieczną podróż zagraniczną? Praktyczny poradnik na blogu Kobiece Finanse

3 podstawowe zasady bezpiecznego urlopu

Bezpieczny urlop za granicą będzie możliwy, jeśli:

  • z odpowiednim wyprzedzeniem przygotujemy się do niego finansowo – rozpiszemy, co chcemy podczas niego robić, co odwiedzić, ile kosztować będą bilety itp. i sprawdzimy, czy nas w ogóle na taki wydatek w planowanym terminie stać.
  • zawczasu dowiemy się jak najwięcej o miejscu, do którego zmierzamy – czy to za pośrednictwem serwisów rządowych, portali podróżniczych, przewodników, opinii znajomych, którzy odwiedzili dane miejsce.
  • informujemy najbliższych, dokąd i na jak długo zmierzamy i instruujemy ich o sposobie kontaktu.

Trzymając się tych trzech zasad, zapewnimy sobie i swoim bliskim spokój ducha i spędzimy bezpieczny urlop. Zbudowanie budżetu podróżnego zaoszczędzi nam stresu i zastanawiania się, czy wystarczy nam funduszy na wakacyjne atrakcje.

W tym wpisie skoncentrowałam się głównie na bezpiecznym urlopie zagranicznym. W zeszłym miesiącu udzieliłam Dianie z bloga Pieniądz jest kobietą wywiadu dotyczącego organizowania tanich i bezpiecznych wakacji w kraju i za granicą. Był on przeprowadzony na Facebooku. Znajdziecie w nim więcej wskazówek dotyczących urlopu w Polsce. Zapis z tego webinaru możecie znaleźć pod tym linkiem.

A jakie działania podejmujesz Ty, by zapewnić sobie i swoim bliskim bezpieczny urlop i spokojny wypoczynek?

Podobał Ci się ten wpis? Uważasz go za przydatny?
Będzie mi niezmiernie miło, jeśli podzielisz się nim ze znajomymi!
Możesz też polubić Kobiece Finanse na Facebooku lub śledzić mój blog na Twitterze!
Wtedy zawsze będziesz na bieżąco z nowymi wpisami, ciekawostkami, wartymi odnotowania wydarzeniami i poradami 🙂

15 komentarzy do wpisu „Jak zorganizować bezpieczny urlop?”

  1. Widzę, że temat kart do płacenia/wypłacania za granicą, który poruszyłem w komentarzach na Twoim blogu spory czas temu – dojżał, pewnie za sprawą kosztownej wycieczki. Ostatnio jest też trochę reklam w TV na ten temat. To matematyka na poziomie szkoły podstawowej, ale każdemu polecam porównanie ile zł zapłaci za 1(waluty kraju dokąd się wybiera) posiadanymi kartami. A zapewniam, że gdy przemnoży przez kwotę wydaną na cały wyjazd – doceni wysiłek..
    „Grubsze” karty posiadają też często w komplecie ubezpieczenia, np dla wspomnianego transportu zwłok.
    Przy podróżach – bo tak rozumiem kierunek opisu (nie olinkluzif w turcji) najczęściej wystepuje wynajem samuchodu. Kto miał z tym doczynienia pewnie wie, że wydający samochód na miejscu wciska ubezpieczenie i inne auto za kilkukrotność wartości zapłaconej przez nas całkowitej kwoty rezerwacji. Zwykłym jest, że w krajach rozwiniętych (np USA, UK czy Włochy) koszty dodatkowe przewyższają cenę samochodu. Żeby mieć spokój polecam wynajmować zdalnie z pełnym ubezpieczeniem (w tym opony, podwozie, szyby, wypłata od 1eur/usd), paliwo full-full. Często używam do tego holidaycars, ale przypuszczam, że znajdą się lepsi pośrednicy.
    Jadąc do miast warto sprawdzać koszty parkowania, w znanych nazwach będzie to znacznie więcej niż wynajęcie auta + poszukiwanie.. Wtedy parking p+r jest zbawiennym rozwiązaniem, bo kupujemy za grosze bilet na komunikację i skupiamy się wyłącznie na zwiedzaniu.

  2. Czasami lepiej wybrać się z biurem podróży. Jeżeli na własną rękę znajdziemy jakichś hotel nie mamy pewności, czy wszystko będzie zgodne z opisem.

    • A w przypadku biura podróży mamy taką 100% pewność? 😉
      Doniesienia medialne z ostatnich lat pokazują, że niekoniecznie.
      Czy korzystamy z usług biura, czy organizujemy wyjazd na własną rękę, wiele rzeczy i tak trzeba samodzielnie weryfikować.

  3. Mocno wyczerpałaś temat. Ja aż tak skwapliwie nie przygotowuję się do podróży, moi rodzice, którzy podróżują z biurem podróży raczej też nie. Trochę ten post działa jak przestroga. Może to i dobrze?

  4. Tak, przygotowanie się do wyjazdu, zwłaszcza backpakerskigo, to ciężka robota. Potrafi zająć kilka miesięcy. Wyjazd z biurem jest o wiele mniej ryzykowny pod warunkiem, że wybrałeś dobrą firmę i ofertę. A przy okazji – czy w Nowej Zelandii miałaś jakieś ryzykowne przygody (i stąd pomysł tego wpisu), czy wszystko było ok?

  5. Mam wrażenie, że ludzie często zapominają o bezpieczeństwie, ubezpieczeniu i szczepieniach. Albo po prostu to ignorują. Ja zawsze sprawdzam okolicę hotelu na Street View – nie tylko pod kątem widoków, ale np. czy hotel nie jest w ciemnej uliczce. Mimo że nie jeżdżę sama, to wolę czuć się bardziej komfortowo 🙂

    • O, podpowiedź z Google Street View jest świetna, dzięki! Trzeba tylko zwrócić uwagę, kiedy robione były zdjęcia. Ostatnio oglądałam z tej perspektywy ulice Władysławowa, a tam data: 2012… Ile od tego czasu zdążyło się tam pewnie pozmieniać! Pozdrawiam 🙂

  6. Bardzo potrzebny i użyteczny post,teraz świat jest jedną globalną wioską i właśnie przez bardzo dobra formę transportu nie można niczego lekceważyć. Zdecydowanie przypomnę sobie wszystko o czym napisałaś przy okazji kolejnego wyjazdu

  7. Przyznam, że mnie ilość wspomnianych we wpisie rzeczy przeraziła.
    Poza ubezpieczeniem przed wyjazdem zajmuję się oszacowaniem kwoty, którą wydam, i przeniesieniem jej na konto, z którego będę korzystać w trakcie wyjazdu. Biorę też drugą kartę do innego konta, której nigdy nie wyciągam, ale gdzie są schowane jeszcze jakieś zaskórniaki na wszelki wypadek.
    Noclegi od jakiegoś czasu rezerwuję głównie na bookingu lub hostelbookers, ale nie poświęcam temu zajęciu szczególnie wiele uwagi. W wybranym zakresie cenowym biorę to, co jest najbliżej centrum miasta, żeby nie tracić zbytecznie czasu próbami zrozumienia lokalnej komunikacji publicznej.
    Przezorny zawsze ubezpieczony, a z drugiej strony też nigdy nie jesteśmy w stanie przygotować się na wszystko, jak niżej.
    W swoim banku mam konto bieżące i oszczędnościowe. Spędziłam wiosną na wyjeździe 37 dni i stało się tak, że dzień przed odlotem nie mogłam już wyciągnąć ostatnich drobiazgów z bankomatu, bo koszt transakcji stanowił 1/3 wszystkiego, co na koncie zostało. Zostałam z 10€ w kieszeni, ale (jeszcze) nie płakałam. Zalogowałam się w przeglądarce telefonu do banku, żeby przelać część środków z oszczędnościowego na bieżące, i okazało się, że nie ma takiej opcji. Tam, gdzie jest przy logowaniu standardowym, w komórce świeci puste miejsce. Połączenie z bankiem potwierdziło, że w telefonie nie mam możliwości przeprowadzenia tej operacji. Miła pani poradziła znalezienie kafejki internetowej lub zalogowanie do specjalnej aplikacji bankowej w telefonie. Ściągnęłam więc aplikację, z której na co dzień nie chcę korzystać ze względów bezpieczeństwa. Do uaktywnienia aplikacji potrzebowałam jednak danych zawartych na swoim koncie klienta, które tak samo jak przelewy nie są dostępne z telefonu.
    Istny paragraf 22.

  8. Fajnie, że wspomniałaś o 3 zasadach bezpiecznego urlopu. Z własnego doświadczenia mogę, potwierdzić, że wcześniejsze (finansowe) przygotowanie się do wyjazdu jest najważniejsze. Ja planując zagraniczną podróż kupuję walutę w cinkciarz.pl, bo mają dobre kursy i szybko realizują transakcje. Dodatkowo wprowadzili również przekazy pieniężne i mogę za noclegi lub bilety.

Dodaj komentarz