Przerwa urlopowa

Białogóra

Panie i Panowie, znikam z uwagi na urlop 🙂 nareszcie wymarzone dwa tygodnie totalnej laby! Czuję, że bez tego bym była już baaardzo nieefektywna w pracy. Wierzę, że podładuję baterie nad polskim morzem (mam w planach zahaczyć po drodze o koncert Bon Jovi w Gdańsku – będą grać pierwszy raz w Polsce! Ktoś jeszcze ich tutaj słucha i może się wybiera? Impreza droga, ale warta moim zdaniem swej ceny 😉 ). A co po koncercie? Za sprawą przyjaciółki po raz pierwszy w 2010 roku trafiłam w bardzo ciche, urokliwe miejsce, gdzie i tym razem mam zamiar się zaszyć 🙂

Z tego też względu na blogu do końca czerwca będzie pustawo – nie biorę laptopa, od elektroniki też chcę odrobinę odpocząć. Chyba że nie wytrzymam i dorwę się do sieci w jakiejś kafejce internetowej na plaży 😉 Wszystkich tych z Was, którzy trafili tu po raz pierwszy, gorąco zachęcam do zapoznania się ze wcześniejszymi notkami 🙂 zaś stałych czytelników proszę o odrobinę cierpliwości, nim pojawią się kolejne wpisy. W międzyczasie wszystkich bez wyjątku zachęcam też do pozostawienia komentarza przy dotychczasowych artykułach, jak i do kontaktu mailowego, a także do odwiedzenia (i polubienia) Kobiecych Finansów na Facebooku oraz Google+. Wasze uwagi są dla mnie cenne i stanowić mogą źródło inspiracji do pisania kolejnych notek 🙂 słonecznych dni wszystkim!

Dlaczego zdecydowałam się prowadzić bloga o tematyce finansowej

Dlaczego taki blog?

Zanim na dobre się w blogosferze rozpanoszę 🙂 należy się względem odwiedzających słowo wyjaśnienia, dlaczego zdecydowałam się prowadzić bloga o tematyce finansowej? Przede wszystkim muszę zastrzec, że nie jestem jakimś ekspertem w tej dziedzinie; sama raczkuję dopiero w świecie finansów i uczę na własnych błędach (a także, mniej bolesnych – błędach znajomych 😉 ). Jako kobieta młoda (rocznik ’87) zdaję sobie sprawę, że budowanie niezależności finansowej w moim wieku jest sprawą najwyższej wagi, z czego niestety wielu moich rówieśników nic sobie nie robi i podchodzi do kwestii budowania swojego zaplecza finansowego z wielką niefrasobliwością, na zasadzie – to odległa przyszłość, jakoś się zawsze ułoży. Życie jednak weryfikuje, że nie zawsze dzieje się po naszej myśli; osobiście wolę mieć kaftanik bezpieczeństwa zawczasu 🙂 coby lądowanie w przypadku potknięcia się było mniej bolesne.

Czytaj dalejDlaczego zdecydowałam się prowadzić bloga o tematyce finansowej