Przed świętami zadbajcie o swoje… Bezpieczeństwo ;-)

Włamania w okresie świąt

Święta coraz bliżej, pewnie wiele moich Czytelniczek i Czytelników szykuje się do tego wydarzenia. Życzę Wam dużo radości, zdrowia i spokoju! Tego ostatniego życzę nie bez powodu. Niestety święta to również okres wzmożonego „polowania” różnych złodziejaszków na prezenty, bo i często pod przysłowiową choinką lądują nie lada kosztowności. W ostatnich tygodniach kilkukrotnie byłam świadkiem różnych prób oszustwa czy bezczelnego włamania do piwnic na moim osiedlu.

Czytaj dalejPrzed świętami zadbajcie o swoje… Bezpieczeństwo 😉

Finansowe porażki i inne potwory

Źródło: Alexas_Fotos / Pixabay.com

Znasz to uczucie? Bardzo Ci na czymś zależy. Masz wielki zapał, by pozytywnie zakończyć powzięte postanowienie, by przedsięwzięcie, którego się podjęłaś, odniosło sukces. To może być cokolwiek: zdanie egzaminu na bardzo dobrą ocenę. Trafienie na czas na lotnisko, by wylecieć na wymarzony grecki urlop. Zrobienie dobrego wrażenia na potencjalnym pracodawcy podczas rozmowy kwalifikacyjnej. A gdy przychodzi co do czego, to… Klops. Klapa i porażka na całej linii. Znajoma, która do dnia egzaminu balowała co noc, zdała go z oceną dostateczną. Tak samo zresztą, jak Ty, tyle że Ty uczyłaś się pilnie od wielu tygodni, odmawiając sobie uciech życia studenckiego. Samolot na Kretę nie odleciał w ogóle, bo trafiłaś w sam środek protestu załogi. Natomiast na rozmowie rekrutacyjnej wylałaś na siebie herbatę i zaklęłaś z tej okazji siarczyście, przez co wszelki czar profesjonalizmu prysł. Peszek, czyż nie? Taki sam pech przytrafić się też może człowiekowi na niwie finansowej.

Czytaj dalejFinansowe porażki i inne potwory

Moje boje z „japońskim motylem”

Choroba Hashimoto - japoński motyl

Dość długo zajęło mi zabranie się do napisania tej notki – również dlatego, że temat nie do końca jest finansowy, a bardziej osobisty. Dzisiaj będzie co nieco o zdrowiu i o tym, jakie rewolucje zaszły w moim życiu po dowiedzeniu się, że wiele moich problemów ma swoje źródło w chorej tarczycy. O autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy (inaczej zwanym chorobą Hashimoto, od nazwiska japońskiego lekarza, który po raz pierwszy zdiagnozował i opisał to schorzenie) dowiedziałam się na początku roku. A leczenie rozpoczęłam tuż przed wylotem do Nowej Zelandii.

Czytaj dalejMoje boje z „japońskim motylem”

Jak zorganizować bezpieczny urlop?

Bezpieczna podróż to zaplanowana podróż

Mamy lipiec, szczyt sezonu wakacyjnego, postanowiłam więc kontynuować tematykę urlopową w kontekście mojej ostatniej podróży do Nowej Zelandii. Chcę przedstawić Wam kilka praktycznych i wypróbowanych sposobów na to, aby zorganizować bezpieczny urlop za granicą. Niezależnie od tego, czy wyjedziecie na niego latem czy o dowolnej innej porze roku. Bezpieczny urlop nie tylko pod względem zdrowia i uniknięcia wpakowania się w niepotrzebne tarapaty, ale i pod względem finansowym.

Czytaj dalejJak zorganizować bezpieczny urlop?

Nowa Zelandia – finansowe ciekawostki

Nowa Zelandia - ciekawostki finansowe

Wróciłam w zeszłym tygodniu z największej przygody mojego życia, czyli podróży na drugi koniec świata. Przepiękne, soczyście zielone krajobrazy, niesamowite góry, krystalicznie czyste powietrze i woda, wyjątkowa fauna oraz uśmiechnięci, serdeczni i bardzo pomocni mieszkańcy – taki obraz Nowej Zelandii zostanie mi na zawsze w pamięci. Wizyta w Nowej Zelandii była moim największym marzeniem (męża też, jako wiernego fana serii filmów Władca Pierścieni oraz Hobbit, które nakręcono w tym kraju) – udało się je zrealizować w ramach podróży poślubnej. Nie ukrywam, że jestem zafascynowana Nową Zelandią, jej przyrodą i kulturą i gdyby przyszło mi gdziekolwiek z Polski wyemigrować, to przeprowadziłabym się właśnie tam.

Czytaj dalejNowa Zelandia – finansowe ciekawostki

Podsumowanie roku 2017, cz. II

Podsumowanie 2017 roku

Dziś publikuję obiecaną drugą część podsumowania 2017 roku. Wstępnie zaznaczę tylko, że o ile rok 2016 określiłam jako bardzo aktywny (kupno mieszkania, najdłuższa w życiu wycieczka rowerowa, dużo wyzwań w pracy), to w 2017 było jakieś wariactwo. Nie nadążam – 2017 zleciał mi po prostu jak z bicza strzelił! Żeby ułatwić Wam czytanie, tekst zbudowany jest z bloków tematycznych oddzielonych śródtytułami, więc wpis można przeczytać „wybiórczo”, jeśli kogoś dany obszar nie interesuje. Sprawdźcie, jak oceniam rok 2017 u siebie pod kątem prowadzenia bloga, zawodowo i nie tylko 🙂

Czytaj dalejPodsumowanie roku 2017, cz. II

Podsumowanie roku 2017, cz. I – koszty ślubu i wesela

Podsumowanie kosztów ślubu i wesela

Zbierałam się i zbierałam do napisania tego wpisu i ciągle COŚ stawało mi na przeszkodzie. Ale bez zbędnego użalania się i tłumaczenia – przejdźmy do konkretów. Zwykle wpisy podsumowujące miniony rok wychodziły u mnie dość rozwlekłe, bo chciałam poruszyć różne kwestie. Cóż, tym razem wyszło podobnie. Choć starałam się w miarę zwięźle dotknąć różnych zagadnień i ocenić, co poszło ok w minionym roku, a gdzie nie do końca wydarzenia potoczyły się po mojej myśli, wpis wyszedł długi. Dlatego za sugestią jednaj z czytelniczek, dzielę podsumowanie 2017 roku na dwie części. Na pierwszy ogień idzie podsumowanie kosztów ślubu i wesela, w tygodniu pojawi się część druga. Zapraszam!

Czytaj dalejPodsumowanie roku 2017, cz. I – koszty ślubu i wesela

„Dzika Polska” – wakacje i ceny w Bieszczadach

Koszt urlopu w Bieszczadach 2017

Człowiek nie robot, odpoczywać musi. Nawet jeśli ma się multum spraw na głowie, trzeba znaleźć chwilę na oderwanie się od codziennej gonitwy, w przeciwnym razie „coś” zaczyna szwankować. Zdając sobie z tego sprawę, postanowiliśmy spontanicznie zorganizować sobie tygodniowy urlop w górach. I tak oto tegoroczny urlop mamy już za sobą – w minionym tygodniu wróciłam z kilkudniowego pobytu w ponoć najbardziej dzikim rejonie kraju – Bieszczadach. Z tej okazji wrzucam krótki wpis o kosztach takiego urlopu. Plus kilka górskich widoków i panoram gratis 😉 Sprawdźcie, jakie są ceny w Bieszczadach i czy warto odwiedzić to miejsce!

Czytaj dalej„Dzika Polska” – wakacje i ceny w Bieszczadach