Eko-dylematy, czyli kto bardziej gra w zielone? Część 1

Eko-dylematy, czyli kto bardziej gra w zielone?

Przeczytałam, że kolejne supermarkety wprowadzają coraz bardziej ekologiczne rozwiązania do swoich sklepów. W Lidlu poustawiano np. specjalne stoiska z żywnością, której termin przydatności do spożycia niedługo się kończy i jest przez to wielokrotnie tańsza. Chodzi tu głównie o owoce, np. pojedyncze banany z brązowymi plamami, które dotychczas jako mniej atrakcyjne dla klientów lądowały w koszach na śmieci. Dobrze, że myśli się szerzej o problemie marnowania żywności, już na etapie dokonywania zakupów. Z kolei w Carrefour na próbę w wybranych sklepach można przychodzić do działu mięsnego z własnymi opakowaniami. Wszystko po to, by zminimalizować zużycie plastikowych folii jednorazowych. Takie posunięcia bardzo cieszą. Czy jednak nie zdarzyło się Wam zastanawiać, na ile praktyki i rozwiązania, które w mediach przedstawiane są jako przyjazne środowisku, naprawdę takie są? Poniżej garść przykładów. Kolejne przedstawię w osobnym wpisie, bo trochę się tego uzbierało.

Czytaj dalejEko-dylematy, czyli kto bardziej gra w zielone? Część 1

Czy bloger finansowy musi zarabiać na swoim blogu?

Czy bloger finansowy musi zarabiać na swoim blogu?

Tytułowe pytanie zadaję nie bez powodu. Jakoś tak naturalnie utarło się, że skoro ktoś określa siebie jako blogera lub blogerkę finansową, to musi spełnić jeden kluczowy warunek: musi zarabiać na blogowaniu. Najlepiej dużo, regularnie i z miesiąca na miesiąc coraz więcej. A przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, gdy przeglądam polskie i (głównie) zagraniczne blogi finansowe. Inaczej ów bloger jest niewiarygodny, marginalizowany, pomijany. Skąd to się u diabła wzięło???

Czytaj dalejCzy bloger finansowy musi zarabiać na swoim blogu?

Szybkie podsumowanie roku 2018

Podsumowanie roku 2018 na blogu Kobiece Finanse

Jak to w styczniu najczęściej bywa, na blogach pojawiają się podsumowania minionego roku. Nie inaczej jest i na blogu Kobiece Finanse. W zeszłym roku podsumowanie było rozłożone aż na dwa wpisy, ale dzisiejsze będzie wyjątkowo zwięzłe. Ot, taki rok 2018 u Dany w pigułce 😉 Potraktujcie go raczej jako przegląd zeszłorocznych wpisów plus komentarz dotyczący tego, co udało się zrealizować, czego nie i co chciałabym osiągnąć w nowym roku 2019.

Czytaj dalejSzybkie podsumowanie roku 2018

Przed świętami zadbajcie o swoje… Bezpieczeństwo ;-)

Włamania w okresie świąt

Święta coraz bliżej, pewnie wiele moich Czytelniczek i Czytelników szykuje się do tego wydarzenia. Życzę Wam dużo radości, zdrowia i spokoju! Tego ostatniego życzę nie bez powodu. Niestety święta to również okres wzmożonego „polowania” różnych złodziejaszków na prezenty, bo i często pod przysłowiową choinką lądują nie lada kosztowności. W ostatnich tygodniach kilkukrotnie byłam świadkiem różnych prób oszustwa czy bezczelnego włamania do piwnic na moim osiedlu.

Czytaj dalejPrzed świętami zadbajcie o swoje… Bezpieczeństwo 😉

Finansowe porażki i inne potwory

Źródło: Alexas_Fotos / Pixabay.com

Znasz to uczucie? Bardzo Ci na czymś zależy. Masz wielki zapał, by pozytywnie zakończyć powzięte postanowienie, by przedsięwzięcie, którego się podjęłaś, odniosło sukces. To może być cokolwiek: zdanie egzaminu na bardzo dobrą ocenę. Trafienie na czas na lotnisko, by wylecieć na wymarzony grecki urlop. Zrobienie dobrego wrażenia na potencjalnym pracodawcy podczas rozmowy kwalifikacyjnej. A gdy przychodzi co do czego, to… Klops. Klapa i porażka na całej linii. Znajoma, która do dnia egzaminu balowała co noc, zdała go z oceną dostateczną. Tak samo zresztą, jak Ty, tyle że Ty uczyłaś się pilnie od wielu tygodni, odmawiając sobie uciech życia studenckiego. Samolot na Kretę nie odleciał w ogóle, bo trafiłaś w sam środek protestu załogi. Natomiast na rozmowie rekrutacyjnej wylałaś na siebie herbatę i zaklęłaś z tej okazji siarczyście, przez co wszelki czar profesjonalizmu prysł. Peszek, czyż nie? Taki sam pech przytrafić się też może człowiekowi na niwie finansowej.

Czytaj dalejFinansowe porażki i inne potwory

Moje boje z „japońskim motylem”

Choroba Hashimoto - japoński motyl

Dość długo zajęło mi zabranie się do napisania tej notki – również dlatego, że temat nie do końca jest finansowy, a bardziej osobisty. Dzisiaj będzie co nieco o zdrowiu i o tym, jakie rewolucje zaszły w moim życiu po dowiedzeniu się, że wiele moich problemów ma swoje źródło w chorej tarczycy. O autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy (inaczej zwanym chorobą Hashimoto, od nazwiska japońskiego lekarza, który po raz pierwszy zdiagnozował i opisał to schorzenie) dowiedziałam się na początku roku. A leczenie rozpoczęłam tuż przed wylotem do Nowej Zelandii.

Czytaj dalejMoje boje z „japońskim motylem”

Jak zorganizować bezpieczny urlop?

Bezpieczna podróż to zaplanowana podróż

Mamy lipiec, szczyt sezonu wakacyjnego, postanowiłam więc kontynuować tematykę urlopową w kontekście mojej ostatniej podróży do Nowej Zelandii. Chcę przedstawić Wam kilka praktycznych i wypróbowanych sposobów na to, aby zorganizować bezpieczny urlop za granicą. Niezależnie od tego, czy wyjedziecie na niego latem czy o dowolnej innej porze roku. Bezpieczny urlop nie tylko pod względem zdrowia i uniknięcia wpakowania się w niepotrzebne tarapaty, ale i pod względem finansowym.

Czytaj dalejJak zorganizować bezpieczny urlop?

Nowa Zelandia – finansowe ciekawostki

Nowa Zelandia - ciekawostki finansowe

Wróciłam w zeszłym tygodniu z największej przygody mojego życia, czyli podróży na drugi koniec świata. Przepiękne, soczyście zielone krajobrazy, niesamowite góry, krystalicznie czyste powietrze i woda, wyjątkowa fauna oraz uśmiechnięci, serdeczni i bardzo pomocni mieszkańcy – taki obraz Nowej Zelandii zostanie mi na zawsze w pamięci. Wizyta w Nowej Zelandii była moim największym marzeniem (męża też, jako wiernego fana serii filmów Władca Pierścieni oraz Hobbit, które nakręcono w tym kraju) – udało się je zrealizować w ramach podróży poślubnej. Nie ukrywam, że jestem zafascynowana Nową Zelandią, jej przyrodą i kulturą i gdyby przyszło mi gdziekolwiek z Polski wyemigrować, to przeprowadziłabym się właśnie tam.

Czytaj dalejNowa Zelandia – finansowe ciekawostki