Ogłoszenie techniczne ;)

Moje Drogie & Moi Drodzy,

Blog Kobiece Finanse doczekał się nowej domeny kobiecefinanse.pl! Dzisiaj zakończyłam cały proces migracji, wszystko się wydaje śmigać jak należy, jednak jeśli zauważycie coś niepokojącego (szczególnie nagle występujący gdzieś w treści tekst zaczynający się od Warning!… 😉 ) – niezwłocznie dajcie znać 🙂 Przepraszam, że przez około 2h musieliście oglądać „sorry page” z informacją o przebudowie, uwierzcie jednak, że nie chcielibyście oglądać bloga podczas całego procesu 😉 Była to pierwsza operacja tego typu, którą wykonałam, niezmiernie przydał mi się tutaj znaleziony w sieci poradnik.

I udało się! Nowa domena to prezent na pierwsze 3 miesiące bloga Kobiece Finanse 🙂 tak tak, dokładnie 3 miesiące temu wystartowałam z pierwszym wpisem. Ale ten czas leci… Szczególnie dziękuję Wam za obecność na fanpage KF na Facebooku, zapraszam jednocześnie na łamy raczkującego profilu na Google+. Szczerze przyznam, że nie spodziewałam się aż takiego wzrostu 🙂 Dziękuję Wam też za lekturę dotychczasowych 34 wpisów i pozostawienie w sumie ponad 40 komentarzy.

Ta mała, prawie okrągła okazja to również pretekst do tego, by po raz kolejny poprosić Was o pomoc – piszę dla Was, dlatego bardzo chciałabym wiedzieć, co Wam się w tej stronie podoba, co wymaga ulepszenia, o jakich tematach chcielibyście poczytać? Wasza informacja zwrotna jest nieoceniona i niezbędna, by blog Kobiece Finanse mógł się rozwijać 🙂 Proszę, wpiszcie swoje sugestie w komentarzach.

Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam!

Dana

Oszczędzasz? Wybierz rower!

Oszczędzasz? Wybierz rower!

Sezon rowerowy w pełni, a do ruchu na świeżym powietrzu zachęca utrzymująca się od pewnego czasu słoneczna pogoda. Latem chętniej odsłaniamy ciało, dotychczas skrzętnie skrywane pod grubymi warstwami swetrów i bluz. Dlaczego rower jest lepszy od samochodu? Rower jest doskonałym sprzymierzeńcem w walce o zdrowie, zgrabną sylwetkę i kondycję. Jednak zachętą nieco innego typu do tego, by wyciągnąć nasze zakurzone jednoślady z zakamarków piwnic powinny być – nie inaczej – również względy oszczędnościowe. Zadbana finansowo kobieta nie da się bowiem „wydoić” stacjom paliw i ubezpieczeniu OC/AC 😉 Jeśli samochód nie jest Ci rzeczą niezbędną do życia, zadaj sobie podstawowe pytanie – po co mi on? Dla prestiżu? Bo Kowalska ma, to i ja powinnam, nie będę gorsza?

Czytaj dalejOszczędzasz? Wybierz rower!

Czytniki ebooków – wszystkie książki w jednym

Kindle Touch

Na swoim urlopie zaczęłam czytać książkę, której opis na tyle mnie zaintrygował, że przekonał, by zajrzeć do środka. Nabyłam ją w angielskim oryginale. Jej autorem jest Joshua Fields Millburn, a sama książka nosi tytuł „A Day in the Life of a Minimalist„. Książka opowiada o „recepcie na życie” autora, niegdyś wysoko postawionego dyrektora w amerykańskiej korporacji. Obecnie para się pisaniem literatury, poradników, a także bloga o minimalizmie. Joshua przez 10 lat pracował w wielkiej firmie. Był modelowym przykładem dobrze usytuowanego konsumenta: im więcej zarabiał, tym więcej wydawał. 

Czytaj dalejCzytniki ebooków – wszystkie książki w jednym

Oszczędzanie w kuchni

Oszczędności w kuchni

Kuchnia – pomieszczenie każdego domu i mieszkania, w którym koncentruje się całe życie rodzinne, a które jest jednocześnie „centrum dowodzenia wszechświatem”! Można dowcipnie stwierdzić, że kto dowodzi w kuchni, ten ma resztę domowników w garści.

Bardzo lubię przebywać i eksperymentować w kuchni, o czym kilkukrotnie już na łamach Kobiecych Finansów wspominałam. Wyczarowywanie wykwintnych obiadów, pachnących ciast i aromatycznych zup relaksuje mnie i sprawia sporą frajdę. A ile człowiek ma satysfakcji i jak puchnie z dumy, gdy spływają na niego pochwały odnośnie cudownego smaku serwowanych dań 🙂 Jednak kuchnia to także główne źródło wydatków i pole do popisu dla osób chcących racjonalnie oszczędzać

Czytaj dalejOszczędzanie w kuchni

Wakacyjne podsumowanie

Koncert Bon Jovi w Gdańsku, 2013

Co za szalony tydzień! Człowiek wraca po urlopie od razu w wir pracy, w sam środek korporacyjnego rytmu, zdezorientowany, nie może się pozbierać. Chyba nawet złapałam w poniedziałek „pourlopowego doła” – serio, chciałam wyskoczyć przez okno mojego biurowca i pędzić sprintem nad morze 🙂 na niczym nie potrafiłam się skupić, jakby mnie ktoś wybudził z bardzo przyjemnego snu… Całe szczęście – zły nastrój już minął, a ja po uporządkowaniu spraw bieżących zasiadłam w końcu do sterty paragonów, która uzbierała się z mojego urlopu „we dwoje”.

Czytaj dalejWakacyjne podsumowanie

Książki za odpady

Dzisiaj będzie krótko, ale za to mam nadzieję, że moje udostępnienie przyczyni się do spopularyzowania akcji 🙂

Gorąco zachęcam do aktywnego wsparcia akcji Dajmy książki za odpady. Idea jest bardzo szczytna, a realizacja pomysłu prosta – wystarczy zadzwonić lub wysłać maila do firmy zajmującej się zbiórką starego sprzętu elektronicznego (radia, telewizory, komputery itp.), a firmowy wóz przyjdzie i odbierze od nas graty… Z pożytkiem dla dzieci z biednych rodzin, których nie stać na zakup podręczników szkolnych!

Czytaj dalejKsiążki za odpady

Inwestuj we własny etat

Inwestuj we własny etat. Jak zbudować finansową niezależność pracując na etacie. Wydanie II

Nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła na urlop czegoś do czytania. Tak było i tym razem, a wśród spakowanych lektur znalazło się m.in. miejsce na książkę „Inwestuj we własny etat. Jak zbudować finansową niezależność pracując na etacie.”Dla osoby, która „wyrosła” na książkach Roberta Kiyosakiego, sam rzut oka na tytuł książki wywoła konsternację. „Niezależność finansowa na etacie? Co za bzdury? Tego się nie da pogodzić!”. Tymczasem autor tego 128-stronicowego poradnika, Sławomir Śniegocki – ceniony doradca finansowy, inwestor, notabene również sędzia w Cashflow – przekonuje czytelników, że praca na etacie wcale nie wyklucza utorowania sobie drogi do wolności finansowej, a stanowi wręcz niezłe zabezpieczenie naszego portfela.

Czytaj dalejInwestuj we własny etat

Pourlopowo – a tu ZUS straszy

Drodzy, witam Was pourlopowo. Zgodnie z założeniem, podładowałam baterie i do domu przyjechałam opalona (pogoda była MEGA słoneczna!!!), uśmiechnięta i pełna nowych pomysłów. W tym na kolejne notki. Start już w przyszłym tygodniu. W ten weekend czeka mnie jeszcze wesele, więc nie widzę siebie piszącej nowe posty na blogu w niedzielę, z głową ciężką, niczym z betonu 😉 Spodziewajcie się też finansowego podsumowania moich wakacji. Kilka uwag zapewne Wam się przyda przy planowaniu własnego wypoczynku 🙂

Czytaj dalejPourlopowo – a tu ZUS straszy