Oszczędzanie w kuchni

Oszczędności w kuchni

Kuchnia – pomieszczenie każdego domu i mieszkania, w którym koncentruje się całe życie rodzinne, a które jest jednocześnie „centrum dowodzenia wszechświatem”! Można dowcipnie stwierdzić, że kto dowodzi w kuchni, ten ma resztę domowników w garści.

Bardzo lubię przebywać i eksperymentować w kuchni, o czym kilkukrotnie już na łamach Kobiecych Finansów wspominałam. Wyczarowywanie wykwintnych obiadów, pachnących ciast i aromatycznych zup relaksuje mnie i sprawia sporą frajdę. A ile człowiek ma satysfakcji i jak puchnie z dumy, gdy spływają na niego pochwały odnośnie cudownego smaku serwowanych dań 🙂 Jednak kuchnia to także główne źródło wydatków i pole do popisu dla osób chcących racjonalnie oszczędzać

Czytaj dalejOszczędzanie w kuchni

Wakacyjne podsumowanie

Koncert Bon Jovi w Gdańsku, 2013

Co za szalony tydzień! Człowiek wraca po urlopie od razu w wir pracy, w sam środek korporacyjnego rytmu, zdezorientowany, nie może się pozbierać. Chyba nawet złapałam w poniedziałek „pourlopowego doła” – serio, chciałam wyskoczyć przez okno mojego biurowca i pędzić sprintem nad morze 🙂 na niczym nie potrafiłam się skupić, jakby mnie ktoś wybudził z bardzo przyjemnego snu… Całe szczęście – zły nastrój już minął, a ja po uporządkowaniu spraw bieżących zasiadłam w końcu do sterty paragonów, która uzbierała się z mojego urlopu „we dwoje”.

Czytaj dalejWakacyjne podsumowanie

Książki za odpady

Dzisiaj będzie krótko, ale za to mam nadzieję, że moje udostępnienie przyczyni się do spopularyzowania akcji 🙂

Gorąco zachęcam do aktywnego wsparcia akcji Dajmy książki za odpady. Idea jest bardzo szczytna, a realizacja pomysłu prosta – wystarczy zadzwonić lub wysłać maila do firmy zajmującej się zbiórką starego sprzętu elektronicznego (radia, telewizory, komputery itp.), a firmowy wóz przyjdzie i odbierze od nas graty… Z pożytkiem dla dzieci z biednych rodzin, których nie stać na zakup podręczników szkolnych!

Czytaj dalejKsiążki za odpady

Inwestuj we własny etat

Inwestuj we własny etat. Jak zbudować finansową niezależność pracując na etacie. Wydanie II

Nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła na urlop czegoś do czytania. Tak było i tym razem, a wśród spakowanych lektur znalazło się m.in. miejsce na książkę „Inwestuj we własny etat. Jak zbudować finansową niezależność pracując na etacie.”Dla osoby, która „wyrosła” na książkach Roberta Kiyosakiego, sam rzut oka na tytuł książki wywoła konsternację. „Niezależność finansowa na etacie? Co za bzdury? Tego się nie da pogodzić!”. Tymczasem autor tego 128-stronicowego poradnika, Sławomir Śniegocki – ceniony doradca finansowy, inwestor, notabene również sędzia w Cashflow – przekonuje czytelników, że praca na etacie wcale nie wyklucza utorowania sobie drogi do wolności finansowej, a stanowi wręcz niezłe zabezpieczenie naszego portfela.

Czytaj dalejInwestuj we własny etat

Pourlopowo – a tu ZUS straszy

Drodzy, witam Was pourlopowo. Zgodnie z założeniem, podładowałam baterie i do domu przyjechałam opalona (pogoda była MEGA słoneczna!!!), uśmiechnięta i pełna nowych pomysłów. W tym na kolejne notki. Start już w przyszłym tygodniu. W ten weekend czeka mnie jeszcze wesele, więc nie widzę siebie piszącej nowe posty na blogu w niedzielę, z głową ciężką, niczym z betonu 😉 Spodziewajcie się też finansowego podsumowania moich wakacji. Kilka uwag zapewne Wam się przyda przy planowaniu własnego wypoczynku 🙂

Czytaj dalejPourlopowo – a tu ZUS straszy

Przerwa urlopowa

Białogóra

Panie i Panowie, znikam z uwagi na urlop 🙂 nareszcie wymarzone dwa tygodnie totalnej laby! Czuję, że bez tego bym była już baaardzo nieefektywna w pracy. Wierzę, że podładuję baterie nad polskim morzem (mam w planach zahaczyć po drodze o koncert Bon Jovi w Gdańsku – będą grać pierwszy raz w Polsce! Ktoś jeszcze ich tutaj słucha i może się wybiera? Impreza droga, ale warta moim zdaniem swej ceny 😉 ). A co po koncercie? Za sprawą przyjaciółki po raz pierwszy w 2010 roku trafiłam w bardzo ciche, urokliwe miejsce, gdzie i tym razem mam zamiar się zaszyć 🙂

Z tego też względu na blogu do końca czerwca będzie pustawo – nie biorę laptopa, od elektroniki też chcę odrobinę odpocząć. Chyba że nie wytrzymam i dorwę się do sieci w jakiejś kafejce internetowej na plaży 😉 Wszystkich tych z Was, którzy trafili tu po raz pierwszy, gorąco zachęcam do zapoznania się ze wcześniejszymi notkami 🙂 zaś stałych czytelników proszę o odrobinę cierpliwości, nim pojawią się kolejne wpisy. W międzyczasie wszystkich bez wyjątku zachęcam też do pozostawienia komentarza przy dotychczasowych artykułach, jak i do kontaktu mailowego, a także do odwiedzenia (i polubienia) Kobiecych Finansów na Facebooku oraz Google+. Wasze uwagi są dla mnie cenne i stanowić mogą źródło inspiracji do pisania kolejnych notek 🙂 słonecznych dni wszystkim!

Sklepowe pułapki, część druga. Wiedz, co jesz

Sklepowe pułapki, część druga. Cena a jakość

Pewnie słyszałyście nieraz porzekadło, że kiedyś dobry rzeźnik był w stanie z dwóch kilogramów mięsa przygotować kilogram szynki, obecnie natomiast z jednego kilograma mięsa wyczarowuje kilka kilogramów szynki… A może raczej wyrobu szynkopodobnego? Niestety. Postęp technologiczny odciska swe piętno na wyrobach spożywczych. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, co tak naprawdę jemy. Trzeba się czasem natrudzić, by rozszyfrować skład produktów. Idąc na zakupy, warto mieć świadomość, że wyroby firmy ogólnie postrzeganej jako solidna, dobra marka, wcale nie muszą być najwyższej jakości. Nie dotyczy to wyłącznie branży spożywczej, ale i jakiejkolwiek innej – choćby obuwniczej, o czym niedawno boleśnie przekonała się jedna internautka… Postaram się obalić kilka mitów i ostrzec przed pewnymi nieczystymi zagraniami producentów. Uzbrojone w taką wiedzę, bardziej krytycznie będziemy spoglądać na towar ustawiony na sklepowych regałach.

Czytaj dalejSklepowe pułapki, część druga. Wiedz, co jesz

Dlaczego warto brać udział w konkursach?

Konkurs Obserwatora Finansowego, edycja 2013

Dzisiejszy wpis będzie o zagadnieniu dość nietypowym – o konkursach. A ściślej – dlaczego moim zdaniem udział w konkursach jest pewną niedocenioną formą oszczędzania; ale najpierw – „ogłoszenie parafialne”.

Niezmiernie ciekawy konkurs ogłoszony został na łamach portalu Obserwator Finansowy – do wygrania jest w nim tablet iPad 4G, 64 GB o wartości 3394,80zł (plus 379zł oraz uścisk dłoni Prezesa NBP). Konkurs „Gdyby to zależało ode mnie, to…” polega na przedstawieniu swojego pomysłu na polepszenie sytuacji gospodarczej Polski w jednej z wybranych dziedzin, np. opieki zdrowotnej, finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych itd.

Czytaj dalejDlaczego warto brać udział w konkursach?