PMO#15 Planowanie posiłków w oszczędzaniu

PMO#15 Planowanie posiłków w oszczędzaniu

Dzisiaj piątek, czyli idealny dzień na to, by zasiąść do domowego budżetu i przyjrzeć się bliżej kategorii wydatków związanej z jedzeniem – będziesz miała cały weekend na przemyślenie strategii działania. Zakupy spożywcze i jedzenie na mieście to przeważnie jedne z największych kategorii wydatków, które trzeba uwzględnić i zaplanować w budżecie domowym. No i właśnie, słowo-klucz: planowanie. Jak okiełznać tę rozrastającą się niekiedy grupę wydatków? Właśnie poprzez planowanie zakupów i posiłków. Sprawdź, jak wiele zyskasz dzięki planowaniu posiłków!

Od razu zastrzegam, bym nie została źle zrozumiana. Nie chodzi o to, by jeść byle co i jak najtaniej. Takie myślenie prowadzić może do wielu problemów zdrowotnych. Jestem przeciwnikiem sięgania po najtańsze, byle jakie produkty na sklepowych półkach. W tej notce pisałam o pozornych oszczędnościach na jedzeniu.

Ale dzięki temu, że stworzysz swój jedzeniowy plan działania, możesz bardzo zaoszczędzić pieniądze. Podejdźmy do tematy całościowo i racjonalnie 🙂

Zalety planowania posiłków w kontekście oszczędzania

  • Tworzysz właściwie zbilansowane menu. Możesz określić, ile w danym posiłku zjesz białka, ile warzyw itp. Dzięki temu łatwiej będzie Ci nie dopuścić do niedoborów składników odżywczych i witamin. Unikasz więc problemów ze zdrowiem, a co za tym idzie – oszczędzasz na kosztach leczenia.
  • Dbasz o linię. Unikasz kupowania gotowych dań na mieście, w biegu, byle czego… Restauracyjne porcje nie tylko są zwykle bardzo drogie, ale i zdecydowanie za duże! Bardzo często są też okraszone zawiesistymi sosami, co w połączeniu z nadmiarem węglowodanów (frytki, pieczone ziemniaczki, panierowane krążki cebulowe) przemyca multum niepotrzebnych kalorii.
  • Redukujesz poziom stresu. Eliminujesz gorączkowe myśli typu „matko, jaka jestem głodna, a nic nie wzięłam ze sobą do jedzenia” lub „co i gdzie dzisiaj zjem na obiad?”.
  • Możesz zaplanować pory na urozmaicenia. To stanowi duży plus, jeśli lubisz eksperymentować w kuchni. Wiesz, że np. na czwartek zaplanowałaś kolację-niespodziankę i z ekscytacją czekasz na wypróbowanie nowych przepisów.
  • Oszczędzasz czas i pieniądze. Nie kupujesz przypadkowych produktów, bo dokładnie wiesz, po co idziesz do sklepu, czego szukasz i ile szacunkowo będzie Ciebie to kosztować.
  • Jesteś odporna na marketingowe sztuczki. W sklepie rzadziej ulegasz napisom „promocja”, nie przywiązujesz większej wagi do kuszących reklam w TV. Znowu: wiesz, co masz kupić i kiedy i trzymasz się planu. Twój portfel po raz kolejny jest Ci wdzięczny 😉 Więcej o sklepowych pułapkach przeczytasz tutaj.
  • Nie marnujesz jedzenia. Już kiedyś na blogu pisałam, jakim problemem jest wyrzucanie  jedzenia. Dzięki planowaniu posiłków unikasz sytuacji, że zapominasz o tym, co masz pochowane w szufladach i lodówce. W więc nie wyrzucasz pieniędzy do kosza!

Co ma oszczędzanie do planowania posiłków? Dużo! Możesz założyć budżet na żywienie i według niego ułożyć smaczne, zdrowe menu. Unikniesz wilczego głodu i wydawania pieniędzy w restauracjach :-) Jak się do tego zabrać? Sprawdź w ramach wyzwania Październik Miesiącem Oszczędzania na blogu Kobiece Finanse! #PMO #WyzwaniePMO #jadłospis #posiłki #menu #planowanie #planowanieposiłków #wydatki #domowybudżet

Twórz listy, które pomogą Ci ogarnąć plany kulinarne

W zorganizowaniu się w sprawach żywieniowych pomoże Ci kilka „ściąg”. Można je trzymać w tradycyjnej formie papierowej lub elektronicznej. Jak Ci wygodniej! Byleby nie powstawały one same dla siebie, a były źródłem, do którego sięgasz podczas planowania jadłospisów 🙂

Lista zakupów spożywczych

Twoja tajna broń przed sklepowymi zakusami. Gdy masz rozpisaną bazę posiłków do przygotowania, wiesz, jakie składniki są Ci potrzebne na ich przygotowanie. Trzymaj się ich listy, gdy idziesz na zakupy, a istnieje mniejsze ryzyko, że kupisz coś pod wpływem impulsu, co później może się zmarnować. Ja do tworzenia listy zakupów korzystam ze wspaniałej aplikacji o nazwie Listonic. Polecałam ją kilka lat temu na blogu i do dzisiaj nie zmieniłam na inne rozwiązanie. Myślę, że to wystarczająca rekomendacja 😉

Lista ulubionych potraw

Na pewno masz grupę dań, które szczególnie lubisz. Warto do nich wracać 🙂 Dlatego jeśli ulubionego przepisu nie znasz na pamięć, stwórz sobie listę z przepisami Twoich ulubionych potraw.

Lista ekspresowych przepisów

Czasami, gdy wiesz, że czeka Ciebie bardziej intensywny tydzień i nie możesz sobie pozwolić na długie przesiadywanie w kuchni, warto sięgnąć po ekspresowe przepisy. Szybkie dania często nie wymagają nawet obróbki termicznej lub wystarczy je tylko nieco podgrzać.

Lista przepisów do wypróbowania

Mało kto chce jeść tydzień w tydzień to samo. Nasze podniebienia domagają się urozmaiceń 🙂 Żeby uniknąć monotonii i podtrzymać motywację w planowaniu posiłków, sięgaj czasem po przepisy potraw, których nigdy wcześniej nie jadłaś. To wcale nie muszą być egzotyczne posiłki, może odkryjesz uroki lokalnej kuchni? Smaki rejonu, w którym mieszkasz, a których nigdy nie miałaś okazji wypróbować? Zbierz takie przepisy i stwórz z nich listę. Może okaże się, że któryś z nich niebawem zasili szeregi Twoich ulubionych potraw 😉

Narzędzia, które ułatwią Ci planowanie posiłków

Przed Tobą prezentacja kilku udogodnień związanych z układaniem jadłospisu. Zdecyduj, z których chcesz skorzystać, bo niosą ze sobą sporo profitów.

Widoczna piramida żywieniowa

W 2016 roku światowa organizacja zdrowia WHO ogłosiła nową tzw. piramidę żywieniową, która jest swoistym drogowskazem w układaniu zbilansowanego jadłospisu. U jej podstaw leży codzienna aktywność fizyczna, choćby 30 minut dziennie 🙂 Na jej szczycie zaś znajdują się produkty, po które należy sięgać z umiarem. Więcej o samej piramidzie przeczytasz na łamach strony Instytutu Żywności i Żywienia. Zachęcam, by jej schemat sobie narysować lub wydrukować gotową i powiesić np. na lodówce. Możesz skorzystać z grafiki, którą dla Ciebie przygotowałam 🙂

Piramida żywienia aktualna na rok 2018 - blog Kobiece Finanse

Zbiorczy dostęp do ofert sklepowych i katalogów promocyjnych

Nie wiem, jak Ty, ale ja czasem lubię sobie poprzeglądać gazetki sklepowe z okresowymi promocjami. Jednak tego typu rozwiązanie nie pozwala wybrać naprawdę korzystnych ofert z różnych sklepów. Dlatego korzystam z agregatora katalogów produktów na telefonie komórkowym o nazwie Tropiciel Okazji. Opis tej pożytecznej aplikacji znajdziesz w tej notce na moim blogu. Jet więcej tego typu aplikacji na telefon – na pewno znajdziesz jakąś odpowiednią do Twoich potrzeb. Polecam też korzystać z internetowych porównywarek cen.

Serwisy z gotowymi przepisami

Durszlak, Ugotuj.to, Smaker, Kwestia Smaku, Przepisy.pl – takich internetowych książek kucharskich jest naprawdę od groma. Warto czasem na nich poszukać urozmaiceń Twojego codziennego menu.

Przepisy z gazet uporządkowane według kategorii

Zapewne to, co teraz napiszę, wywoła u wielu osób uśmiech 🙂 Ale zdradzę pewien mój sekret. Gdy byłam nastolatką, podkradałam mamie kolejne numery brukowca „Życie na gorąco” i wyrywałam zamieszczane na jego łamach przepisy. Zawsze była tam jedna strona z 4 przepisami polecanymi na dany tydzień, pogrupowanymi według różnych kategorii: wykwintnie, tanio, szybko, bez mięsa lub desery. Zebrała mi się z tego fajna kolekcja (przepisy, które według mnie były zbyt udziwnione, wyrzucałam) i mam je do dziś. Jeśli zdarza Ci się kupować kobiece czasopisma, nie wyrzucaj ich od razu po przeczytaniu – sprawdź, może jakiś przepis Ciebie zainspiruje?

Platformy dietetyczne online

W zeszłym roku byłam bardzo zalatana przed swoim ślubem. Na wiele rzeczy brakowało mi czasu (w tym na regularne planowanie posiłków), a chciałam zrzucić kilka kilogramów. Z pomocą przyszła mi platforma BeDiet Ewy Chodawkoskiej. Za jej pomocą można zamówić dietę na miesiąc, rozpisaną dzień po dniu, wraz z przepisami. Platformę tę polubiłam też dlatego, że umożliwiała eksport list składników do aplikacji zakupowej Listonic – a więc z marszu miałam gotowe listy zakupów! Idealna opcja nie tylko dla chcących schudnąć, ale i dla pracusiów, którym brakuje czasu.

Dobre nawyki w planowaniu posiłków

No dobrze! Znasz już plusy planowania jadłospisu, wiesz, jakie listy i narzędzia przydadzą Ci się w układaniu menu. Pora przejść do konkretów, czyli jak efektywnie zaplanować sobie posiłki?

Utrzymuj porządek

  1. Przeznacz jakąś szafkę/półkę/szufladę w kuchni na Twoje „kuchenne papiery”. Możesz tam trzymać posegregowane przepisy, poprzednie plany posiłków (możesz przecież wracać do starych), zakreślacze, spinacze, przepiśnik itp. Ważne, by trzymać to wszystko w jednym miejscu, a nie szukać w różnych zakamarkach.
  2. Sprawdź zawartość swoich szafek i lodówki. Jakie produkty już masz kupione? Co z nich możesz przygotować?
  3. Kontroluj produkty z krótkim terminem ważności. Możesz wydzielić im stały kącik w Twojej lodówce. Dzięki temu będziesz wiedzieć, że musisz ułożyć takie menu, by je wykorzystać – szkoda, by powędrowały do śmieci.

Bądź przygotowana na niespodziewane zdarzenia

  1. Stwórz bazę podstawowych produktów. Na pewno masz grupę produktów, z których regularnie korzystasz niezależnie od tego, jak wygląda w danym tygodniu Twoje menu. Kawa? Mleko? Świeży sok jabłkowy? Pomidory? Spisz je i zadbaj, by nigdy ich nie brakowało – to ta grupa, w której możesz robić większe zapasy.
  2. Miej pod ręką kilka sztuk dań „na czarną godzinę”. Chodzi mi tutaj przede wszystkim o mrożonki typu zupa wiosenna czy mieszanki warzywne (tzw. warzywa na patelnię), które szybko przyprawisz i odgrzejesz. Dobrze je mieć na wypadek jakiegoś nieprzewidzianego zdarzenia, które odciągnie Ciebie od realizacji planu.
  3. Zaplanuj jedną extra porcję dania obiadowego i ją zamróź. Będziesz miała gotowy posiłek na wypadek zmiany planu dnia.

Stwórz sobie warunki do powodzenia przedsięwzięcia

  1. Wybierz sobie jeden dzień w tygodniu na planowanie posiłków. Utrwalisz dzięki temu nawyk i nie będziesz tego traktować jako przypadkowej czynności.
  2. Planuj posiłki na krótki okres. Tydzień, a dokładnie 5 dni roboczych jest okresem do łatwego ogarnięcia 🙂
  3. Daj sobie taryfę ulgową na weekend. To zwykle czas rodzinnych spotkań, rozrywek i wyjazdów. Jest wysoce prawdopodobne, że jeśli ustalisz na sobotę i niedzielę żelazny grafik posiłków, to nie uda Ci się z niego wywiązać. Możesz orientacyjnie sobie coś postanowić na te dni, ale nie czuj winy, jeśli Ci się nie uda.
  4. Przejrzyj kalendarz pod kątem wizyt gości i Twoich wyjść. Po co planować czwartkową kolację, jeśli wiesz, że idziesz wtedy ze znajomymi do kina? Najpewniej kolację zjecie gdzieś razem. Podobnie, gdy zapraszasz do siebie przyjaciół, zaplanuj więcej porcji, którymi poczęstujesz gości.
  5. Ustal sobie dzień i sposób, w jaki dokonasz zakupów. Nie zawsze musisz iść do sklepu – możesz zamawiać zakupy online na konkretny dzień i godzinę.

Dopasuj planowanie posiłków do swojej sytuacji życiowej

Jeśli dużo wyjeżdżasz lub późno wracasz do domu z pracy, nie łudź się, że będziesz mieć siły i chęci do codziennego gotowania sobie nowego obiadu. W tygodniu obiady szykuję zazwyczaj z samego rana, czasem wymaga to ode mnie bardzo wczesnej pobudki.

Dodatkowo stosuję metodę „na zakładkę”. Gdy wiem, że czeka mnie pracowity tydzień, wybieram sobie 2-4 przepisy na obiad, kolację lub śniadanie i każdy z nich szykuję w ilości na 2 dni. Przepisy stosuję z jednodniowym przesunięciem. Graficzny przykład takiego sposobu działania poniżej 🙂

Planowanie posiłków - ustalenie przepisów do powielenia w ciągu tygodnia. Oszczedność czasu, a menu jest nadal smaczne i różnorodne :-) Blog Kobiece Finanse.
Powielanie przepisów i układanie ich na zakładkę nie powoduje, że jadłospis jest zbyt monotonny, a pozwala oszczędzić czas. Zwiększenie liczby powielanych dań może spowodować, że Twoje menu szybko Ci się znudzi lub nie będzie zawierać wszystkich potrzebnych składników odżywczych.

Planowanie posiłków – tabela z jadłospisem

Jadłospis najlepiej naszykować sobie w formie tabelarycznej, na jednej kartce A4 w układzie poziomym. Będzie przejrzyście – w poszczególne komórki wpisujesz tylko nazwę przepisu.

Stwórz sobie szablon: w kolumnach umieść kolejne dni, a w wierszach nazwy poszczególnych posiłków. Jadam 5 posiłków dziennie: śniadanie, II śniadanie, obiad, podwieczorek/przekąskę i kolację. Ale Ty możesz się ograniczyć do tylu pozycji, ile faktycznie konsumujesz 😉

Jeśli dodatkowo chcesz pilnować regularności posiłków, to pod każdym typem posiłku umieść sobie przedział czasowy, w którym chcesz go zjeść. Nie ma co wpisywać na sztywno konkretnej godziny, bo raczej mało prawdopodobne, że uda Ci się każdego dnia co do minuty wpasować z faktyczną porą jedzenia. Ja mam np. wpisane śniadanie między godziną 6.30 a 8.30, drugie śniadanie między 10.00 a 12.00, obiad między 13.00 a 15.00, przekąskę między 16.00 a 18.00 i kolację między 19.00 a 21.00.

Tak przygotowaną tabelę trzymaj gdzieś pod ręką: umieść ją na tablicy korkowej w kuchni, zawieś na froncie lodówki, włóż do najczęściej otwieranej szuflady. I działaj! 🙂

To jak, spróbujesz zaplanować swój jadłospis na nadchodzący tydzień? A może już od dawna praktykujesz podobne planowanie posiłków? Podziel się swoimi uwagami 🙂

Podobał Ci się ten wpis?

Podziel się informacją o Wyzwaniu Październik Miesiącem Oszczędzania ze znajomymi! Będzie mi miło, gdy udostępnisz wpis na Facebooku, Twitterze, prześlesz link mailem itp. 🙂

Wesprzyj akcję - polub Kobiece Finanse na Facebooku lub śledź blog na Twitterze! Zasubskrybuj blog, jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi odcinkami Wyzwania PMO 🙂

10 komentarzy do wpisu „PMO#15 Planowanie posiłków w oszczędzaniu

  1. Mnie spotkała dzisiaj kulinarna niespodzianka, przeczytałem wiadomość od lokatora że zostawił pare litrów rosołu i mogę to zjeść, bo on nie da rady, wracając do domu :^

  2. Aby zmniejszyć ilość wyrzucanego jedzenia oraz zmniejszyć koszty ponoszone na zakup produktów spożywczych staram się raz na tydzień/ 2 tygodnie usiąść i zaplanować posiłki. Robię przy tym przegląd lodówki i szafek, aby wiedzieć co już mam w domu, a co trzeba będzie dokupić. Oczywiście często zdarzają się jakieś zmiany w menu, ale planowanie posiłków zdecydowanie ułatwia mi pilnowanie dat w lodówce i sprawia, że nie muszę codziennie zastanawiać się co ugotować. Wystarczy, że zerknę na listę i już wiem mniej więcej co będzie w danym dniu na naszych talerzach. To zdecydowanie ułatwia życie.

  3. Ja też od lat korzystam z Listonica. Bardzo ułatwia życie, szczególnie gdy 2 osoby robią zakupy i gotują. Można wpisać w niego również menu na najbliższe dni czy inne rzeczy jakie są do zrobienia w domu. Plan, szybkie potrawy i jakaś mrożonka w zamrażalniku też ułatwiają życie 🙂

  4. Dziękuję za bardzo interesujący wpis.
    Jak na razie moje planowanie posiłków ogranicza się do zaplanowania obiadów na weekend (w tygodniu raczej nie gotujemy) oraz spotkań ze znajomymi, które są organizowane u nas w domu.
    Narzędziami, które się u mnie sprawdzają to Listonic i arkusz kalkulacyjny umieszczony w Google Docs. Dzięki tym narzędziom obydwoje z mężem mamy dostęp do proponowanych dań i list zakupów. W arkuszu, w odpowiedniej zakładce zbieram przepisy. Natomiast w Listonic tworzę listy zakupów z produktami.
    Jednak widzę po Twoim wpisie, że jeszcze sporo pracy przede mną, np z organizacją lodówki 🙂
    Dziękuję za pomysły.

  5. Podpisuję się pod wpisem rękami i nogami! Właśnie z takiej inicjatywy powstał mój blog 😀 Zaczęło się od dwóch rzeczy: obserwacji, jak moja mama z jednej strony chce na wszystkim oszczędzać, a z drugiej mnóstwo jedzenia wyrzuca do kosza, oraz z tego, że zawsze lubiłam kombinować podczas gotowania: „Jak by to zrobić, żeby wyszło najzdrowiej, najszybciej i najtaniej?”. Bardzo wartościowy wpis!

Dodaj komentarz