PMO#23 To już jest koniec… Wytrwałaś!

PMO#23 To już jest koniec… Wytrwałaś!

Udało się. Dobrnęłyśmy wspólnie do końca wyzwania Październik Miesiącem Oszczędzania. To już ostatni jego dzień. Przerobiłaś ze mną aż 23 wpisy, które ukazywały się na łamach bloga w tym miesiącu. Brawo! Możesz być z siebie naprawdę dumna, bo tematów do przyswojenia było sporo. Pierwiastkiem je łączącym było oczywiście oszczędzanie pieniędzy. Sama jednak przyznasz, że planowanie posiłków, obliczenie procentu składanego, wyznaczanie celów krótko- i długookresowych oraz psychologiczne aspekty zarządzania finansami osobistymi – i wiele innych zagadnień – tworzą bardzo szeroki wachlarz. Bardzo dziękuję Ci za udział w zabawie!

Podziel się swoją wiedzą…

Zarządzanie domowym budżetem i finansami ma sens tylko wtedy, gdy będziesz konsekwentna i regularna. Jednorazowe zrywy nie dadzą trwałych efektów, a zaniechanie śledzenia postępów uniemożliwi Ci sprawdzenie, czy podążasz we właściwym kierunku. I czy w ogóle przybliżasz się do realizacji swoich celów.

Człowiek nie jest jednak samotną wyspą. Dlatego warto ze zdobytą wiedzą „wyjść do ludzi”. A konkretnie, do osób z najbliższego Ci otoczenia. Spróbuj „zarazić” racjonalnym podejściem do oszczędzania członków swojej rodziny. Gdy uda Ci się ich przekonać do pewnych zachowań i porzucenia zgubnych dla portfela przyzwyczajeń, łatwiej będzie Ci całościowo zapanować nad domowym budżetem. Bo jeśli np. spośród domowników tylko Ty starasz się podreperować rodzinne finanse, istnieje bardzo wysokie ryzyko porażki.

…i nie spoczywaj na laurach

Jeśli potrzebujesz dalszej inspiracji i czujesz, że chcesz bardziej poszerzyć swoją wiedzę dotyczącą finansów osobistych, zajrzyj do archiwalnych wpisów na moim blogu. Ale zachęcam Ciebie również do zaglądania na łamy innych wartościowych stron.

Niestety z ubolewaniem obserwuję, jak finansowa blogosfera zmierza w niepokojącym według mnie kierunku. Gdy przeglądam agregatory blogów finansowych, to przytłaczająca liczba blogów przekształca się po prostu w tablice ogłoszeń i spisy aktualnych promocji bankowych. Niemal każdy wpis na nich publikowany opatrzony jest linkiem afiliacyjnym do złożenia wniosku o otwarcie konta, lokaty, a uchowaj – również zaciągnięcia pożyczki itd.

Trochę ogarnia mnie zgroza, gdy to widzę. Jaka jest wiarygodność takich blogów, jeśli w ciągu miesiąca polecają one kilka(naście?) podobnych rozwiązań z konkurencyjnych banków? Czy ich autorzy faktycznie z aż tylu „promocji” korzystają? Gdy raz weszłam na agregator blogów, 3 albo 4 najnowsze artykuły, jeden pod drugim, miały niemal identyczny tytuł – każdy autor polecał to samo konto w banku, tego samego dnia. Zapachniało spamem 😉

Martwi mnie też inny wymiar takich działań. Jakie mogą one ze sobą nieść konsekwencje dla odbiorców? Liczne badania pokazują, że świadomość i edukacja finansowa naszego społeczeństwa na tle Europy nie wypadają najlepiej

Blogi finansowe warte odwiedzenia

Ale dość smęcenia – tak jak pisałam, wśród blogów finansowych można znaleźć prawdziwe perełki. Są wśród nich niekwestionowani giganci, ale postanowiłam, że nie będę wymieniać miejsc oczywistych. Dlatego gdybym miała polecić Ci najwyżej 3 blogi, to mój subiektywny wybór padłby na:

  • Sto monet – blog, którego autorem jest Łukasz Grygiel. Łukasz koncentruje się na edukacji finansowej dzieci i młodzieży. Od pewnego czasu nagrywa też podcast o tej tematyce. Jego blog to naprawdę kawał dobrej roboty i trzymam kciuki, by Łukasz przebił się ze swoimi treściami do jak największego grona… Rodziców i nie tylko 🙂
  • Wolnym być – Wolny miał dłuuugą przerwę w blogowaniu. Kiedy już wrócił do pisania, to z przytupem. Jeśli podczas naszego wyzwania PMO szczególnie zainteresowała Ciebie tematyka minimalizmu i zero waste, to koniecznie odwiedź ten blog. Dużo wpisów poświęconych jest urządzaniu mieszkania, niskokosztowej diecie i finansowym zmaganiom rodziców (może zainteresuje Ciebie np. cykl wpisów o pieluszkach wielorazowych?).
  • Multiporadnik finansowy – stosunkowo młode miejsce w finansowej blogosferze. Jak głosi podtytuł: blog finansowy dla niebogatych. I faktycznie, wpisy publikowane tam przez Marka koncentrują się na wyzwaniach i dylematach, z jakimi musi się zmierzyć większa część mieszkańców kraju nad Wisłą. Tematy często poruszane są z przekąsem. Marek potrafi jednym ironicznym zdaniem zgasić hurra optymizm typowy dla większości blogerów finansowych i sprowadzić ich na ziemię. Nie ukrywam – czasami gdy czytam jego publikacje, to jakbym łykała gorzką pigułę 😉 Niemniej bardzo sobie cenię odwagę wyrażania opinii tego autora i z zainteresowaniem poznaję inne spojrzenie na pewne sprawy. Dlatego i Wam radzę odwiedzać blog Marka – dla przeciwwagi.

Twoja opinia się dla mnie liczy!

Na zakończenie chciałabym Ciebie poprosić o informację zwrotną, jak się czujesz po zakończeniu wyzwania Październik Miesiącem Oszczędzania.

Co myślisz o całej inicjatywie? Czy wyzwanie było dla Ciebie pomocne? Co z niego wyniosłaś? Które tematy zainteresowały Ciebie najbardziej? Może czegoś było za dużo lub za mało? Albo w ogóle były zagadnienia, które mogłam sobie Twoim zdaniem odpuścić, a czegoś innego, ważnego dla Ciebie, zabrakło?

Proszę, daj mi znać w komentarzu. Dzięki temu, jeśli będę chciała zorganizować coś podobnego w przyszłości, pozwoli mi to uniknąć błędów i sprawi, że kolejne inicjatywy będą po prostu lepsze i ciekawe merytorycznie.

Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za udział w wyzwaniu i gratuluję wytrwałości!

To nie wszystko!

W pierwszym odcinku wyzwania PMO obiecałam, że na zakończenie zabawy czekać będzie na Ciebie nagroda. Słowa dotrzymam, ale potrzebuję przerwy. Tak zwyczajnie, po ludzku, żeby złapać oddech 🙂

W przyszłym tygodniu opublikuję drugi wpis podsumowujący nasze wyzwanie. Nie deklaruję konkretnego terminu, musisz uzbroić się w cierpliwość. Opiszę w nim, jak cała akcja PMO wyglądała z mojej perspektywy, jak organizowałam sobie wokół niej pracę, życie osobiste itd. A przy okazji udostępnię obiecany bonus do pobrania. Do poczytania wkrótce!

14 komentarzy do wpisu „PMO#23 To już jest koniec… Wytrwałaś!

  1. Nawet nie wyobrażasz sobie, co cykl spowodował w moim/naszym (mojej rodziny) życiu. Już po pierwszym wpisie zaczęłam drążyć, szukać, zmieniać i ruszyła cała lawina zdarzeń. To tylko wierzchołek góry lodowej, ale plany sięgają już nawet 3-4 lata do przodu. #PMO to był mały kopniak, po którym ruszyłam odkładane od lat tematy – namierzyliśmy długi, których do tej pory nie traktowaliśmy w ten sposób – przecież małe ratki rtv lub karta kredytowa to nic takiego; przyjrzałam się budżetowi domowemu i okazało się, że budowanie poduszki bezpieczeństwa jest realne i to od tego miesiąca. I co najważniejsze, nabrałam apetytu na edukację finansową, chcemy w nią zaangażować też naszą córkę 🙂

    • Ewelko, dziękuję Ci za podzielenie się opinią 🙂 Tak jak wspominałam na Facebooku, to bardzo motywuje człowieka, gdy widzi, że jego praca komuś się przydała, pomogła. Dużo wytrwałości w Twojej pozytywnej, życiowej rewolucji!

  2. Dana, „zrobiłaś mi dzień” tą przesympatyczną wzmianką o moim skromnym blogu. Jest mi bardzo, bardzo miło!

    Ja z kolei nie mogę wyjść z podziwu dla Ciebie – ta październikowa seria musiała kosztować Cię masę pracy. Naprawdę nie wiem, jak znajdujesz na to czas. Z tym większym zainteresowaniem czekam na zapowiedzianą drugą część podsumowania – może dowiem się, jak zrobić 30 godzin z 24, które ma doba 🙂

    A teraz odpocznij, należy Ci się…

    • Dzięki 🙂 Niestety moja doba też ma 24 godziny, więc październik był dla mnie miesiącem bardzo wyczerpującym. Ale o tym będzie więcej we wspomnianym wpisie 😉

      Teraz siedzę sobie w salonie pod kocykiem, zastanawiam się, jaki film dzisiejszego wieczoru obejrzeć (żadnych książek – za dużo literek, pora na obrazki!) i kiedy mój mąż wróci, byśmy mogli obejrzeć go razem. No i kolejny dylemat: do filmu lepiej wybrać piwo czy wino 😀 Jak więc widać, z tematyki PMO zeszłam wiele poziomów niżej, hehehe. Reset mózgu. Dobrego wieczoru 🙂

  3. Dana,
    Dziękuję za miłe słowa o moim blogu :). Ja z racji jego prowadzenia z tematami jestem na bieżąco, podziwiam i gratuluję wytrwałości w prowadzeniu tego cyklu. Nie wiem co o tym sądzisz, ale wszystkie Twoje październikowe tematy zebrałbym w jedno miejsce (np. jakiś link, baner), żeby można było sobie z góry przejrzeć wszystkie tematy i wybrać akurat to, co w danym momencie jest nam potrzebne. Pomysł super, kolejne cykle mile widziane:). Pozdrawiam:)

    • Dzięki Łukaszu! Pomysł z banerem wart rozważenia, dzięki za podpowiedź. Chyba powinnam na ten cykl utworzyć osobną kategorię, bo obecnie całość wpadła po prostu do worka „oszczędzanie”. Przemyślę. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  4. Wielkie „Dziękuję” za Twoją pracę. Trud włożony w cały cykl.
    Co prawda my z rodziną już wcześniej zaczęliśmy zarówno planować budżet domowy jak i oszczędności, jednak Twoje artykuły pokazały nam ile jeszcze pracy przed nami i jak możemy podnieść naszą świadomość finansową w szerszej skali.
    Bardzo podoba mi się prosta forma Twoich wpisów. Krótko, zwięźle i na temat.
    Tak trzymać.
    Pozdrawiam serdecznie.

  5. Bardzo Ci dziękuję za cały cykl 😀 Tak szczerze – pierwszy raz się z tym spotykam, i jako osoba ze „skąpą” ( Postrzeganie przez ludzi w Polsce ) naturą w tym temacie jestem zachwycony, ponieważ o wielu rzeczach Sobie przypomniałem – które stosowałem, a których nie byłem świadomy 🙂 Czas na kolejną analizę i cięcia niepotrzebnych kosztów 😀

Dodaj komentarz