PMO#6 Pomocy, mam długi! Jak wyjść ze spirali zadłużenia?

PMO#6 Pomocy, mam długi! Jak wyjść ze spirali zadłużenia?

Instytucje wydające karty kredytowe czy udzielające pożyczek zarabiają wtedy, gdy tracisz swoją płynność finansową, ale jeszcze jesteś wypłacalna. Zaczynasz spłacać dług wymaganymi kwotami minimalnymi, a od pozostałego nieuregulowanego salda zadłużenia naliczane są odsetki. Gdy całkowita kwota zadłużenia (kapitał + nabijane odsetki + inne opłaty wynikające z umowy) narasta, wpadasz w panikę i zaciągasz kolejne zobowiązanie, by spłacić poprzednie… W ten sposób tworzy się spirala zadłużenia. Zbyt czarny scenariusz? Niestety, skala zadłużenia Polaków pokazuje, że jako społeczeństwo lubimy wydawać więcej, niż faktycznie nas stać. A wpadając w zadłużenie, możemy zapomnieć o oszczędzaniu!

Poziom zadłużenia Polaków

Według danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) z 2016 roku, instytucje finansowe udzieliły polskim kredytobiorcom ponad 7 mln samych tylko kredytów konsumpcyjnych na łączną, rekordową kwotę 78,5 mld zł.

Z kolei według raportu „InfoKREDYT”, przygotowanego przez Związek Banków Polskich, łączna wartość wszystkich zobowiązań Polaków wynosiła na koniec 2016 roku aż 576,2 mld zł!

Z początkiem 2017 roku kredyt posiadało 15,3 mln Polaków, a średnie zadłużenie posiadacza kredytu wyniosło ponad 38 tys. zł. Normalnie w głowie się kręci od tych liczb! Na pocieszenie zdradzę Ci, że z przeprowadzonych badan wynika, że to kobiety są bardziej konsekwentne i terminowe w spłacie zadłużenia 😉

Nie każdy dług jest zły

Istniejące zadłużenie można określić jako dobre lub złe.

Dobry dług to taki, który w jakiś sposób przyczynia się do wzrostu Twoich aktywów, tzn. ma charakter inwestycyjny. Może to być np. kredyt hipoteczny, dzięki któremu będziesz wynajmować kupione za niego mieszkanie i w ten sposób stworzysz dodatkowe źródło dochodu.

Zły dług to z kolei najczęściej wszelkie kredyty konsumpcyjne i pożyczki na przyjemności i zachcianki. A więc m.in. kredyt na wakacje czy kupno samochodu. Tak tak – wartość samochodu wraz z upływającym czasem spada. To nie jest inwestycja i dobry dług…. Chyba że prowadzisz firmę przewozową i samochód jest narzędziem Twojej pracy, pozwalającym wygenerować dochód 😉

Jednak każdy rodzaj długu może stać się zagrożeniem dla Twojego bezpieczeństwa finansowego, jeśli staje się długiem przeterminowanym.

Zadłużenie a oszczędzanie

Powstawanie zadłużenia jest najczęściej wynikiem życia ponad stan, braku planowania finansowego oraz wydatków kierowanych emocjami.

Nie uda Ci się oszczędzać pieniędzy na osobiste cele, jeśli wlec się będzie za Tobą widmo nieuregulowanych zobowiązań. Potraktuj swoje długi poważnie – podpisując umowę o zaciągnięcie kredytu czy pożyczki, zobowiązałaś się do jego spłaty według określonego planu.

Nie lubisz, gdy ktoś nie dotrzymuje danego Tobie słowa, prawda? Podobnie jest z instytucjami udzielającymi pożyczek. Jeśli spłacasz w terminie, jest OK. Jeśli masz poślizgi, zacierają rączki – dajesz im jeszcze więcej na sobie zarobić. Ale jeśli od wielu miesięcy nie uiszczasz kolejnych rat, nie odpowiadasz na monity i nijak nie można z Tobą pójść na ugodę – sprawa ląduje u windykatora.

Dlatego spłata zadłużenia to priorytet. Jeśli posiadasz kredyty czy pożyczki i coś zaczyna szwankować z ich spłatą, wstrzymaj przelewanie pieniędzy na konto oszczędnościowe, na którym gromadzisz środki na wymarzony urlop. A już zwłaszcza, gdy oprocentowanie długu jest wyższe niż roczna stopa oprocentowania na Twoim koncie oszczędnościowym. Takie „oszczędzanie” nijak się nie kalkuluje, skoro pod bokiem rośnie Ci dług, który zjada wypracowane z oszczędzania odsetki! Wyciągnij te oszczędności i wykorzystaj je do spłaty wysoko oprocentowanego zadłużenia.

Jak wyjść ze spirali zadłużenia? Jak pozbyć się długu, by oszczędzanie pieniędzy było skuteczne? Zrealizuj swoje plany z blogiem Kobiece Finanse - zapraszam do wyzwania Październik Miesiącem Oszczędzania! #dług #spiralazadłużenia #oszczędzanie #oszczędności #pmo #wyzwaniepmo

Co mam zrobić, gdy już wpadnę w spiralę zadłużenia?

Przede wszystkim: nie panikuj. Jeśli posiadasz wiele zobowiązań i straciłaś rozeznanie, które są ważne bardziej, a które mniej, usiądź wygodnie, weź coś do notowania i przystąp do analizy stanu swojego zadłużenia.

  1. Musisz wiedzieć, jakie masz długi. Dla przypomnienia warunków zaciągniętych kredytów i całkowitych ich kosztów, przeczytaj umowy z pożyczkodawcami i wynotuj najważniejsze parametry: rzeczywistą roczną kwotę oprocentowania, terminy spłat, rodzaj spłat. Czy raty są malejące, rosnące, stałe czy balonowe?
  2. Wydziel te kredyty i pożyczki, które są w najgorszej sytuacji. Przede wszystkim chodzi tu o zadłużenie przeterminowane oraz o najwyższym oprocentowaniu. To od tych pozycji powinnaś zacząć plan naprawczy. Zapisz obok nich opóźnienie w spłacie liczone w dniach oraz czas pozostały do spłaty całości zobowiązania liczony w miesiącach. Na tej podstawie określisz, który z tych długów jest najbardziej naglący. Dodaj też informację o średniej racie kredytu. To istotna informacja przy np. kredycie hipotecznym, w którym liczona jest zmienna stopa oprocentowania. Potrzebujesz więc choćby zgrubnie oszacować, ile wyniesie rata. Taką średnią uzyskasz, sumując wszystkie dotychczasowe raty danego kredytu i dzieląc wynik przez ilość miesięcy, w których dokonałaś te wpłaty.
  3. Potraktuj priorytetowo w tej grupie zaległości w opłatach za mieszkanie, czyli np. czynsz czy raty kredytu hipotecznego. Przykro by było, gdyby komornik zajął Ci Twój dach nad głową, prawda?
  4. Stwórz swój osobisty ranking ważności zadłużenia w grupie zobowiązań nieprzeterminowanych. Dzięki temu po spłaceniu problematycznych długów, płynnie przejdziesz do ogarnięcia pozostałych. Wynotuj je sobie w tabeli, gdzie u góry wpiszesz dług o najwyższym priorytecie.

Wychodzenie z długu – konkretne działania

Dzięki analizie stanu zadłużenia wiesz już, jakiego typu masz długi, ile Ciebie one kosztują i które z nich są aktualnie priorytetowe. Rozważ przy każdym zidentyfikowanym długu, która z poniższych czynności naprawczych może wchodzić w grę. Są to działania opierające się na negocjacjach z kredytodawcą:

  1. Zmiana sposobu spłaty (np. w przypadku opłat za media, rozłożenie jednej, comiesięcznej wpłaty na kilka mniejszych rat; w przypadku kredytu zaciągniętego w banku możesz negocjować przejście z rat malejących na raty stałe – annuitetowe).
  2. Renegocjacja warunków umowy (karencja w spłacie kredytu, tzw. wakacje od spłaty kredytu, redukcja oprocentowania, wydłużenie czasu spłaty).
  3. Zastosowanie kredytu konsolidacyjnego (dzięki niemu można polepszyć strukturę zadłużenia – kilka kredytów łączy się w jeden, przeważnie hipoteczny, o korzystniejszym oprocentowaniu i o wydłużonym okresie spłaty).
  4. Zastosowanie kredytu refinansowego (zastąpienie kredytu zaciągniętego X lat temu w banku Y tańszym kredytem udzielonym na lepszych warunkach w banku Z).
  5. Ogłoszenie upadłości konsumenckiej (drastyczna opcja, z której możesz skorzystać, jeśli nie prowadzisz działalności gospodarczej; polega ona na umorzeniu lub redukcji długów w przypadku zaistnienia niezawinionej niewypłacalności dłużnika – czyli np. w wyniku choroby, likwidacji zakładu pracy – i przyznaniu syndyka zarządzającego majątkiem).
  6. Zaciągnięcie pożyczki hipotecznej (ostateczność – działa odwrotnie niż kredyt hipoteczny – dostajesz od banku pieniądze i pod zastaw przekazujesz nieruchomość, której jesteś właścicielką).

Rozważ też podjęcie działań, które pomogą Ci zwiększyć miesięczny dochód. Tak uzyskany naddatek przeznacz na spłatę zadłużenia. Na łamach tego bloga możesz znaleźć kilka inspiracji – sprawdź tutaj.

W prowadzonym domowym budżecie uwzględnij zmniejszenie maksymalnych kwot, jakie możesz przeznaczyć w miesiącu na daną kategorię. Zidentyfikuj i wyeliminuj zwłaszcza tzw. finansowe czarne dziury. Zajmiemy się nimi w kolejnym wpisie. Tak zaoszczędzone pieniądze przekieruj również na spłatę zadłużenia.

Dyscyplina w pilnowaniu zobowiązań finansowych

Na zakończenie, zapamiętaj poniższe złote zasady sprawnego zarządzania zaciągniętymi długami. Wzięcie odpowiedzialności za swoje finanse oznacza świadomą, regularną ich kontrolę 🙂

  • Żeby wyjść ze starych długów, przestań tworzyć nowe długi – nie spłacaj istniejącego zadłużenia kolejnymi pożyczkami i kredytami.
  • Miej porządek w papierach: wszystkie dokumenty dotyczące zaciągniętych przez Ciebie kredytów i pożyczek trzymaj w jednej teczce czy segregatorze.
  • Zaznacz w kalendarzu terminy kolejnych spłat. Kalendarz powieś w widocznym miejscu.
  • Jeśli posiadasz kilka kart kredytowych, to zamknij niepotrzebne karty. Jeśli musisz już z jakiejś korzystać, niech będzie ona jedna. Co zrobić, gdy wpadłaś w odsetki na karcie kredytowej i Twój dług narasta? Przeczytaj ten artykuł, znajdziesz w nim wskazówki, jak wyplątać się z zadłużenia na karcie kredytowej.
  • Poświęć jedno popołudnie w miesiącu na analizę i korektę wyciągów kart kredytowych, harmonogramów spłat pozostałych zobowiązań i swoich planów spłaty pozostałego zadłużenia.
  • Nie ukrywaj się przed kredytodawcą, szukaj z nim ugody, komunikuj, z czego wynikają Twoje problemy z uregulowaniem zobowiązań i zaproponuj plan naprawczy.
  • Jeśli dysponujesz kwotą, która nie pokrywa w całości raty Twoich zobowiązań, wpłać tyle, ile możesz. To zawsze lepsze, niż zaprzestanie jakichkolwiek spłat.

Udało Ci się wyjść z zadłużenia? Opowiedz swoją historię 🙂 Jak tego dokonałaś? Jakie wnioski wyciągnęłaś z tej sytuacji? Przed czym chciałabyś przestrzec inne osoby? Podziel się swoimi przemyśleniami 🙂

Pieniądze dla Pań - poradnik - sprawdź ceny!


Podobał Ci się ten wpis?

Podziel się wiedzą o Wyzwaniu Październik Miesiącem Oszczędzania ze znajomymi!

Wesprzyj akcję - polub Kobiece Finanse na Facebooku lub śledź blog na Twitterze!

8 komentarzy do wpisu „PMO#6 Pomocy, mam długi! Jak wyjść ze spirali zadłużenia?”

  1. Wiesz, te liczby przerażają…na prawdę. Dobrze że piszesz o tym w tak praktyczny i za razem profesjonalny sposób, bo przy takich statystykach śmie sądzić że nie jeden czlowiek przechodzi zalamanie nerwowe

  2. Nie dotyczy mnie to i mam nadzieję nie będzie w przyszłości dotyczyło, ale być może właśnie dlatego, że podstawową wiedzę, którą tutaj zawarłaś, już posiadam.

Dodaj komentarz