Eko-dylematy, czyli kto bardziej gra w zielone? Część 1

Eko-dylematy, czyli kto bardziej gra w zielone?

Przeczytałam, że kolejne supermarkety wprowadzają coraz bardziej ekologiczne rozwiązania do swoich sklepów. W Lidlu poustawiano np. specjalne stoiska z żywnością, której termin przydatności do spożycia niedługo się kończy i jest przez to wielokrotnie tańsza. Chodzi tu głównie o owoce, np. pojedyncze banany z brązowymi plamami, które dotychczas jako mniej atrakcyjne dla klientów lądowały w koszach na śmieci. Dobrze, że myśli się szerzej o problemie marnowania żywności, już na etapie dokonywania zakupów. Z kolei w Carrefour na próbę w wybranych sklepach można przychodzić do działu mięsnego z własnymi opakowaniami. Wszystko po to, by zminimalizować zużycie plastikowych folii jednorazowych. Takie posunięcia bardzo cieszą. Czy jednak nie zdarzyło się Wam zastanawiać, na ile praktyki i rozwiązania, które w mediach przedstawiane są jako przyjazne środowisku, naprawdę takie są? Poniżej garść przykładów. Kolejne przedstawię w osobnym wpisie, bo trochę się tego uzbierało.

Czytaj dalejEko-dylematy, czyli kto bardziej gra w zielone? Część 1

2 największe mity o kobietach i pieniądzach

Mity o kobietach i pieniądzach

Świat finansów uznawany jest za domenę typowo męską. Jednak cieszy fakt, że coraz więcej pań decyduje się zgłębiać tajniki ekonomii. Z jednej strony jest to podyktowane koniecznością, bo takie już mamy realia, że powinnyśmy być ze światem pieniędzy za pan brat, jeśli chcemy mieć za co wspólnie z partnerami wyżywić rodzinę. Z drugiej strony pcha nas do tego po prostu coraz większa ciekawość. I bardzo dobrze. Okazuje się, że panie z wykształceniem ekonomicznym znacznie lepiej radzą sobie z zajmowaniem dobrze płatnych i odpowiedzialnych stanowisk. Mimo to wciąż w różnych środowiskach pokutują mity związane z płcią piękną i tym, jak obchodzi się ona z pieniędzmi. Na ile są one prawdziwe, a na ile wyssane z palca? Postanowiłam to sprawdzić i obalić dwie najbardziej naciągane teorie.

Czytaj dalej2 największe mity o kobietach i pieniądzach

Dzień dobry, tu lokowanie produktu!

Szum informacyjny

Ostatnio bardzo dużo ćwiczę, coby odpowiednio przygotować się do wyjazdu w Alpy. Na początku marca pojechaliśmy z moim lubym w ramach treningu do czeskiego Pecu i uświadomiłam sobie, że muszę wzmocnić nogi. Bardzo szybko mi się męczyły. Nie wiem, czy to kwestia nowych butów narciarskich i zbyt mocnego ucisku na łydki, czy kiepskiego śniadania tego dnia. Zaspaliśmy, więc w pośpiechu zjedliśmy byle co, tj. kulki czekoladowe z mlekiem, czyli „paliwo” na jazdę na nartach w sumie wynosiło zero… Dostałam w pewnym momencie takiego drżenia mięśni, że stwierdziłam: o nie, trzeba porządnie potrenować nogi. 

Czytaj dalejDzień dobry, tu lokowanie produktu!