Gdzie lubimy, a gdzie powinnyśmy robić zakupy?

Gdzie lubimy, a gdzie powinniśmy robić zakpy?

Przy okazji pisania notki o prowadzeniu budżetu domowego oraz 10 podstawowych zasadach oszczędzania wspomniałam, że jednym z kluczowych punktów planowania wydatków jest odpowiedzenie sobie na pytanie, gdzie najczęściej robimy zakupy i jak wpływa to na zawartość naszego portfela. Dzisiaj chciałabym wrócić do tego tematu, również z uwagi na fakt, że ostatnio przeprowadzone zostały interesujące badania w ramach trzynastej już edycji European Trusted Brands odnośnie m.in. tego, gdzie Polacy zaopatrują się w podstawowe dobra. Pod lupę wzięto najpopularniejsze w Polsce supermarkety, odpowiedzi udzieliło metodą on-line 1049 respondentów. Wyniki nie są zaskakujące 🙂

Czytaj dalej

Jak oszczędzać na kosmetykach?

Jak oszczędzać na kosmetykach

Drogerie i punkty kosmetyczne to miejsca, które kobiety szczególnie lubią – otaczają nas tam kolorowe wystawy, piękne opakowania, smukłe flakony, a przede wszystkim – oszałamiające zapachy… Osobiście sprawia mi przyjemność chodzenie alejkami drogeryjnymi dla samego przeglądania produktów, w pewien sposób mnie to relaksuje 🙂 nieraz musiałam jednak wykazać się niebywałą siłą woli, by nie wrzucić do koszyka kosmetyków, których w gruncie rzeczy nie potrzebowałam, a które chciałam mieć po prostu ze względu na pewną ich cechę, jak dla przykładu wspomniany oszałamiający zapach – długo opierałam się czekoladowo-pomarańczowemu płynowi do kąpieli, póki nie powiedziałam sobie stanowczego NIE – kobieto, przecież masz póki co dwa inne płyny do kąpieli do zużycia! 😉 Potwierdza to tylko tezę, że drogeria to taki sam sklep, jak każdy inny, więc i do niej warto wybierać się z zamiarem zakupu konkretnych rzeczy – spis produktów, którego będziemy się trzymać, jest bardzo pożądany.

Czytaj dalej

Sklepowe pułapki, część pierwsza. Jak kupować z głową?

Sklepowe pułapki, część pierwsza. Jak kupować z głową?

Czy zdarza Ci się iść do sklepu z zamiarem kupienia jednego produktu, a wracasz do domu obładowana kilkoma torbami? Jeśli tak, zastanów się, jak możesz zwiększyć swoją samodyscyplinę i zaoszczędzić na nieplanowanych wydatkach. Dzisiaj przedstawiam pierwszą część cyklu poświęconego racjonalnym zakupom.

Czytaj dalej

Budżet domowy w arkuszu kalkulacyjnym

Budżet domowy w arkuszu kalkulacyjnym

Niezależnie od tego, czy jesteś matką samotnie wychowującą dziecko, kobietą w szczęśliwym związku, nastolatką czy dorabiającą studentką, polecam Ci bacznie obserwować stan Twoich dziennych wpływów i wydatków. Być może niektórym spośród Was wyda się to przesadą, jednak ja osobiście jestem zwolenniczką regularnego śledzenia własnego budżetu domowego. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że kluczową rolę w procesie oszczędzania i racjonalnego zarządzania pieniędzmi stanowi planowanie.

Czytaj dalej

Majowe rabaty dla klientów BGŻ Optima

BGŻ Optima kontynuuje swój program rabatowy dla klientów, dzięki któremu można uzyskać spore zniżki np. we współpracujących z bankiem sklepach internetowych. W zeszłym miesiącu dzięki temu programowi udało mi się zaoszczędzić ponad 100zł przy kupnie monitora komputerowego w MediaExpert, gdzie nawet wcześniej, przed upustem, ten monitor w ich sklepie był najtańszy we Wrocławiu – nie wyobrażałam sobie wobec tego, by z promocji nie skorzystać 😀

Majowa oferta obejmuje zniżkę 27% przy zakupach w sklepie internetowym Wittchen na ekskluzywną galanterię skórzaną. Jest to naprawdę niezła gratka, a samo uzyskanie rabatu banalnie proste – wystarczy posiadać konto oszczędnościowe w BGŻ Optima, a na stronie rabatowej (powiadomienia o promocjach przychodzą mailem), po podaniu swojego numeru klienta, wygenerowany zostaje jednorazowy kod rabatowy. Dokonując zakupu w sklepie, wystarczy go wpisać w odpowiednie miejsce. Rabat nie dotyczy już uprzednio przecenionych w innych promocjach rzeczy. Więcej informacji w regulaminie programu.

Bezmięsnie się nie da, ale…

Ograniczenie ilości mięsa w diecie

…ograniczyć nie zaszkodzi.

Pod wpływem kilku artykułów i znajomych wegetarian, postanowiłam przeprowadzić mały eksperyment: nie chodzi mi tutaj o akcję zostania wegetarianką przez miesiąc „na próbę” – jestem zadeklarowanym „mięsaninem” i wyznawcą schabowego, więc wegetarianizm pełną gębą nie wchodzi u mnie raczej w rachubę (chociaż kto wie, co kiedyś odległa przyszłość przyniesie? Ręki sobie uciąć nie dam) – postanowiłam jednak ograniczyć ilość spożywanego mięsa. 

Czytaj dalej