Automatyczne przedłużenie umowy – pułapka na konsumenta?

Otwierasz skrzynkę pocztową… A tam kolejny rachunek. Albo ponaglenie z naliczeniem odsetek dotyczących płatności, które już przecież uregulowałaś! Coś jest nie tak. Przecierasz oczy ze zdumienia, bo kwota na rachunku jest wyższa niż zwykle. Co u diaska? Zaczynasz wydzwaniać na infolinię i grzmisz, że to oszustwo i sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Być może jednak nie jest to żadne oszustwo, a efekt przegapienia terminu, w którym nastąpiło automatyczne przedłużenie umowy.

Klauzula prolongacyjna – sprawdź, czy masz ją w umowie

Niestety, istnieją zobowiązania, które ulegają automatycznemu przedłużeniu, jeśli z odpowiednim okresem wypowiedzenia nie złożymy swojej pisemnej rezygnacji. Można przez to stracić spore pieniądze, bo nawet jeśli nie jesteś zainteresowana kontynuowaniem usługi – i tak musisz zapłacić za rozpoczęty miesiąc. Albo i dłuższy okres.

Nie jest to niezgodne z prawem. Opisywany przypadek – dość częsty w niektórych rodzajach umów, o czym za chwilę – nazywa się klauzulą prolongacyjną.

Jak uniknąć takiej przykrej sytuacji? Przede wszystkim regularnie ewidencjonować swoje umowy i robić porządki w dokumentach. Pilnować terminów końca umów i odnotować w kalendarzu, kiedy należy się rozejrzeć za nową, korzystniejszą ofertą lub renegocjować obecną.

Mistrzem w takich renegocjacjach jest dla mnie mój mąż. Miałam okazję poobserwować, jak załatwia on tę kwestię u swojego operatora telefonicznego. Odrzuca „nowe super oferty”, które starają mu się upchać pracownicy call center i z przykrością w głosie stwierdza, że nie tylko nie skorzysta z ich ofert, bo są nieatrakcyjne, ale w ogóle wypowiada umowę.

I wtedy rusza machina. Po złożeniu rezygnacji zaczyna się gorąca linia z pracownikami działu utrzymania klienta. Mąż wywalczył w ten sposób znacznie korzystniejsze warunki, niż miał wcześniej, a także dodatkowe bonusy.

Tyle anegdotki, przejdźmy do przyjrzenia się rodzajom umów, które mogą zawierać wspomniane klauzule prolongacyjne powodujące automatyczne przedłużenie umowy.

Umowy z dostawcami telekomunikacyjnymi

Klauzulę prolongacyjną mogą zawierać umowy dotyczące usług abonamentowych dostawców telewizji, internetu i telefonii komórkowej.

Automatyczne przedłużenie umowy dotyczyć może tylko umów zawieranych na czas określony.

Teoretycznie wypowiedzenie umowy można złożyć w każdym momencie, warto jednak upewnić się, jaki jest przyjęty okres rozliczeniowy. Czy chodzi o 30 dni od momentu złożenia wypowiedzenia czy też od początku nowego miesiąca rozliczeniowego.

Przy złożeniu wypowiedzenia usług telekomunikacyjnych nie wystarczy zadzwonić na infolinię dostawcy. Trzeba podpisać oficjalne oświadczenie o rezygnacji, wraz z podaniem daty zawarcia umowy i jej numeru oraz stron tej umowy.

Rezygnację składamy w punkcie obsługi klienta usługodawcy. Trzeba poprosić o pokwitowanie odbioru rezygnacji. Lepiej jednak sporządzić ją w 2 jednogłośnie brzmiących kopiach i jedną podpisaną przez upoważnionego przedstawiciela dostawy zachować dla siebie.

Wypowiedzenie można także wysłać listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Nigdy listem zwykłym! Tylko w ten sposób będziemy mieć dowód, że wypowiedzenie zostało skutecznie doręczone.

Niektóre firmy akceptują wysłanie skanu lub faksu dokumentu rezygnacji, jednak jeśli nie chcemy się głowić, czy nasze oświadczenie na pewno trafiło gdzie należy i zostało wprowadzone do systemu – lepiej pofatygować się do punktu obsługi klienta osobiście.

Pamiętaj!

Jeśli w klauzuli prolongacyjnej widnieje zapis, że wraz z rezygnacją z umowy klient musi ponieść dodatkowe koszty, często na bajońskie sumy, albo informacja ta nie jest napisana wprost w umowie, uznaje się to za nieuczciwą praktykę. UOKiK surowo karze takie zapisy.

Automatyczne przedłużenie umowy - klauzule prolongacyjne

Ubezpieczenie OC samochodu

Polisy ubezpieczeniowe OC auta są obowiązkowymi. Zawsze musisz jakąś mieć, jeśli jesteś posiadaczką samochodu.

Jeśli termin Twojej polisy OC dobiega końca i nie wypowiesz jej z minimum 24 h wyprzedzenia, to odnowi się ona automatycznie.

Nie warto przegapić terminu automatycznego przedłużenia, ponieważ różnice w składkach OC różnych towarzystw ubezpieczeniowych mogą sięgać nawet kilkuset złotych! Panuje tu naprawdę zróżnicowany rynek ofert.

Polisy OC standardowo są zawierane na 12 miesięcy, dopilnowanie terminu nie powinno sprawiać więc specjalnej trudności. Tym bardziej, że ubezpieczyciele zazwyczaj przypominają mailowo czy listownie o zbliżającym się terminie końca umowy.

Pamiętaj!

Jeśli wysyłasz wypowiedzenie listownie, o skuteczności zawiadomienia o rezygnacji z automatycznego przedłużenia umowy decyduje data stempla pocztowego. Liczy się także data widniejąca na pisemnym oświadczeniu, jeśli wręczamy je bezpośrednio naszemu agentowi ubezpieczeniowemu.

Umowa o prowadzenie karty kredytowej

Karta kredytowa… Łatwo o jej istnieniu zapomnieć, jeśli wyrobiłaś ją tylko po to, by załapać się na jakąś promocję bankową. Leży więc nieużywana od miesięcy i w pewnym momencie zaczyna generować znaczne koszty.

Źle używana lub w ogóle nieużywana karta kredytowa zawsze generuje niepotrzebne koszty. Jeśli nie korzystasz z karty, zrezygnuj z niej i nie czekaj na koniec okresu preferencyjnych warunków jej użytkowania. I tak nic z niego nie masz.

Miej też na względzie, że nie będziesz mogła wypowiedzieć umowy karty, jeśli masz na niej niespłacone zadłużenie lub nieuregulowane koszty dodatkowe.

O co chodzi? Często karta kredytowa jest darmowa, ale pod pewnymi warunkami i tylko przez pewien okres, np. właśnie w pierwszym roku użytkowania. Poniżej przykłady.

  • Nie ponosisz opłat za prowadzenie karty, jeśli dokonasz nią minimum jednej płatności w miesiącu na dowolną kwotę. Po 12 miesiącach może okazać się, że owszem, karta dalej jest darmowa, ale tylko wtedy, gdy zapłacisz nią 5 razy w sumie na kwotę min. 500 zł w skali miesiąca.
  • Do karty masz dołączone darmowe ubezpieczenie od utraty karty w czasie podróży zagranicznej albo pakiet assistance, ale po roku musisz dodatkowo płacić za taką usługę X zł miesięcznie.
  • Po roku darmowa karta w efekcie automatycznego przedłużenia umowy przechodzi w kartę, za której użytkowanie musisz płacić bezwarunkowo X zł co miesiąc.

Pamiętaj!

Procedura zamknięcia prowadzenia karty kredytowej przypomina zamykanie rachunku z limitem zadłużenia. Najpierw trzeba uregulować wszelkie płatności i dług, a dopiero potem wypowiedzieć umowę w placówce banku lub wysłać pocztą na wskazany przez bank adres placówki, która zajmuje się zamykaniem umów.

Automatyczne przedłużenie umowy – gdzie szukać pomocy?

Jeśli uważasz, że padłaś ofiarą nieuczciwej praktyki i potrzebujesz skonsultować swój przypadek ze specjalistą, spróbuj najpierw polubownie rozwiązać spór.

Bezpłatną poradę o zapisach umów dotyczących klauzul prolongacyjnych uzyskasz m.in. u:

  • rzecznika konsumentów – tacy rzecznicy dyżurują w urzędach miast i gmin. Ich listę znajdziesz tu: www.uokik.gov.pl/pomoc.php
  • rzecznika finansowego – np. w przypadku sporów z firmą ubezpieczeniową; eksperci dyżurują pod telefonem 22 333 73 28 w godz. 8-18 od poniedziałku do piątku.
  • urzędu komunikacji elektronicznej – w razie zatargów z firmami telekomunikacyjnymi,
    infolinia 22 330 40 00 jest czynna w godz. 8.15-16.15 od poniedziałku do piątku.

Możesz także skonsultować swoje wątpliwości w konsumenckim centrum e-porad. Wystarczy wysłać zapytanie na adres: porady@dlakonsumentow.pl lub korzystając z infolinii konsumenckiej. Działa ona od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-18.00. pod numerem 801 440 220. Pamiętaj tylko, że nie rozpatruje ona i nie pomaga prawnie w indywidualnych sprawach. Zgłasza się do niej zwykle proste, ogólne pytania, np. czy dany zapis w umowie jest zgodny z prawem.

Powodzenia!

Podobał Ci się ten wpis? Uważasz go za przydatny? Chcesz mnie wesprzeć?
Będzie mi niezmiernie miło, jeśli podzielisz się nim ze znajomymi!
Nieco niżej znajdziesz przyciski do udostępniania artykułu w różnych serwisach internetowych. Dla Ciebie to jeden klik, który trwa chwilę, a dla mnie szansa na dotarcie z wartościowymi treściami do nowych odbiorców 🙂 DZIĘKUJĘ!

Zapraszam Cię też do polubienia bloga Kobiece Finanse na Facebooku oraz śledzenia go na Twitterze lub obserwowania na Instagramie. Jestem również obecna na platformie Pinterest.

Najbardziej zachęcam jednak do zapisania się na mój newsletter. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco z nowymi wpisami, ciekawostkami, wartymi odnotowania wydarzeniami i poradami 🙂

Absolwentka germanistyki oraz informatyki i ekonometrii. Propagatorka idei edukacji finansowej. Pomaga kobietom zdobyć pewność siebie w obchodzeniu się z pieniędzmi, wspiera je w budowaniu własnej stabilności i niezależności finansowej. Autorka poradników "Pieniądze dla Pań" oraz "Kariera dla Pań". Zawodowo związana z branżą IT, gdzie pracowała jako twórczyni stron internetowych, kierowniczka projektów, scrum master i dyrektorka finansowa.

13 komentarzy do “Automatyczne przedłużenie umowy – pułapka na konsumenta?”

  1. Staram się zawsze pilnować terminów przedłużenia umowy, ale miałam już sytuację, kiedy rachunek rzeczywiście mnie zaskoczył. Dobrze, że napisałaś ten artykuł, bo w natłoku codziennych obowiązków większość z nas zapomina o automatycznych przedłużeniach umów i wynikających z tego konsekwencjach,

    Odpowiedz
  2. Każdy ma dziś smartfon, w nim kalendarz, mało kto go używa, ale do wpisania istotnych wydarzeń (poza oczywiście urodzinami teściowej, które w jakiś tajemny sposób gógle samo wstawia) jest to narzędzie idealne. Podczas zawierania umów, kupowania polisy czy przeglądu samochodu od razu warto wpisać wydarzenie z datą następnego działania w tej sprawie.
    Inna kwestia: 98% osób nie czyta żadnych umów, regulaminów, cenników, warunków itp, nie zależnie czy je zrozumieją w całości (np prawnicy) czy nie. Oczywiście forma „podania” 99% umów jest niestrawna i nieczytelna, ale to już kwestia sposobu zarabiania kasy na szarym tłumie w dzisiejszych czasach.

    Odpowiedz
    • Mój mąż jest gorącym zwolennikiem korzystania z kalendarza w telefonie. Sprawdza mu się to rozwiązanie wyśmienicie. Ja jednak jestem bardziej „konserwatywna” i preferują mały kalendarzyk papierowy. Też działa. Kwestia przyzwyczajenia 🙂

      Odpowiedz
  3. Dziękuję za konkretne i jasno wytłumaczone przykłady. W gąszczu umów i zapisów czasem można się zgubić, staram się zawsze pilnować i mieć papiery pod ręką dla wiarygodności 🙂 I zawsze trzymam się swoich potrzeb, dopytuję. Do tej pory wybieram to co dla mnie najlepsze. Dobrego dnia!

    Odpowiedz
    • Umowy stanowią zabezpieczenie dla obu stron i bezsprzeczny dowód w sądzie, jeśli spór zajdzie tak daleko. Wielu rzeczy nie podjęłabym się bez zawarcia umów , np. remontu mieszkania przez ekipę remontową. Dużo osób robi to „na gębę” i potem jest płacz… Nie chodzi więc o to, by nie podpisywać umów, tylko by je dokładnie przeanalizować i zrozumieć, zanim złoży się na nich podpis. A jeśli czegoś nie jesteśmy w stanie zaakceptować – negocjować zmianę brzmienia umowy 🙂

      Odpowiedz
  4. Według mnie fajnie się sprawdza zapisanie sobie terminu końca umowy w kalendarzu lub jakiejś aplikacji 🙂 Oczywiście z pewnym wyprzedzeniem tak, żeby na wszelki wypadek nam się nie odnowiła samoistnie umowa 🙂

    Odpowiedz
  5. A ja po prostu takich umów nie podpisuję, jeśli zakładają termin dłuższy niż miesiąc. Praktykę umowy przedłużanej o 12m widziałem np. u regionalnego operatora kablówki.

    Odpowiedz
  6. Dzięki za pomysł, nie pomyślałam żeby pilnować tych terminów jak wizyt u lekarzy:) a zdażyło mi sie w sumie tak że przedłużono mi umowę na abonament w jednej sieci komórkowej gdzie umowa była na gorszych warunkach. Nie wiem czy tutaj tez nie w pewnym sensie trochę podejście firmy, bo teraz mam inną i gdy zbliża sie koniec umowy kontaktuje sie ze mną konsultant lub mam powiadomienie listowne. Jedno jest pewne jak sami nie dopilnujemy to nikt tego za nas nie zrobi:) pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz